Wrocław: Uczelnie walczą z narkotykami

Uniwersytet Wrocławski do ślubowania wprowadzi zapis: Powstrzymam się od używania środków odurzających. Studenci Akademii Medycznej będą podpisywać takie zobowiązanie. Uczelnie walczą z narkotykami. Czy skutecznie? Wątpliwe

Anonim

Kategorie

Źródło

Marcin Rybak

Odsłony

2280

W poniedziałek Senat AM zadecyduje, czy przyszli studenci zobowiążą się na piśmie, że nie będą zażywać ani rozprowadzać narkotyków. - Wprowadzimy także zmiany w statucie uczelni i regulaminie studiów - zapowiada prof. Zygmunt Grzebieniak, prorektor ds. dydaktyki AM. - Złamanie zakazu będzie surowo karane, nawet wydaleniem z uczelni.

Senat UWr ustalił już w grudniu, że zapis o zakazie używania narkotyków trafi nie tylko do studenckiego ślubowania, ale i do statutu. Uniwersytet, który przystąpił do programu Barbary Labudy "Uczelnia wolna od uzależnień", uruchomił punkt konsultacyjny dla studentów. - Chcemy, żeby przyszła elita intelektualna była wolna od uzależnień - tłumaczy rzecznik dr Igor Borkowski.

Najdalej w walce z narkomanią wśród studentów poszła Politechnika Wrocławska. Na początku roku akademickiego podpisała umowę z policją, która szukając dilerów, może wejść na teren uczelni bez zgody rektora. - Efekty już mamy. Pod koniec stycznia zatrzymano w akademiku studenta podejrzanego o sprzedaż narkotyków - mówi rzeczniczka Anna Poznańska. Na uczelni działa też etatowa Straż Politechniki. - Kiedy tylko strażnicy zauważą, że ktoś zażywa lub sprzedaje narkotyki, informują władze uczelni lub policję.

Choć Jadwiga Góralewicz, pełnomocnik ds. uzależnień wrocławskiego Urzędu Miejskiego, cieszy się, że uczelnie podjęły antynarkotykowe działania, to jednak przestrzega: - Można wprowadzić nawet restrykcyjny regulamin, ale zgodny z prawem. Jeśli odurzony student nie zwróci na siebie uwagi, to nie ma podstaw, by w ogóle się nim interesować. Samo bycie pod wpływem narkotyków nie jest przestępstwem. Nikt nie ma prawa poddawać badaniu na obecność narkotyków we krwi kogoś, kto nie zagraża sobie i innym - podkreśla.

Jadwiga Góralewicz widzi też inne zagrożenia. - Im ogólniejsze będą zapisy nowego regulaminu, tym będzie on mniej skuteczny - przekonuje. - Uczelnia ma prawo zakazać studentom przebywania w stanie odurzenia na jej terenie. Ale w czasie wolnym od zajęć, poza nią - już nie.

Do radykalnych działań uczelnie sprowokował nie tylko program minister Labudy, ale też zastraszające statystyki. Badania na polskich uczelniach z czerwca 2004 r. wykazały, że aż 41 proc. studentów miało kontakt z narkotykami. Z 375 tys., którzy przyznali się do ich zażywania, prawie co trzeci jest uzależniony.

- Narkotyki to już nie tylko bodziec do dobrej zabawy, ale głównie wspomagacz w czasie sesji. Studenci wmawiają sobie, że mają nad tym kontrolę, a okazuje się, że to nałóg - twierdzi psycholog Monika Kobus z uniwersyteckiego punktu konsultacyjnego.

Punkt konsultacyjny "Żyj trzeźwo" dla wszystkich wrocławskich studentów działa we wtorki i czwartki w godz. 16-19 w siedzibie Samorządu Studentów UWr przy pl. Uniwersyteckim

Komentarz redakcji - Marcin Rybak

Władze wrocławskich uczelni wydają walkę narkotykom.

Od lat walczą z nimi policje, prokuratury, tajne i jawne służby całego świata. Ileż pieniędzy wydano na nowoczesne urządzenia, szkolenie psów i takie tam. A tu wystarczy ślubowanie, podpis pod zobowiązaniem! Uroczyście przyrzekam, że powstrzymam się od używania środków odurzających. I już!

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Ariel Sharon (niezweryfikowany)

Pani Jadwiga Góralewicz jest chyba jedynym promieniem nadzieji w tym skostniałym betonie hipochondryków <br>do spraw uzależnień. To naprawdę rzadki przypadek,iż obecnie ktoś jeszcze zauważa, że <br>samo znajdowanie się <br>pod wpływem narkotyków, nie jest i nigdy nie było przestępstwem. <br>Ciekawe, czy Uniwersytet Wrocławski i Politechnika Wrocławska - takie nadgorliwe, wymuszające od studentów <br>powstrzymywanie się od zażywania środków odurzających - same też od czegoś nię powstrzymają np. <br>ponaglania z zapłatą czesnego, czy ściągania odsetek karnych dla spóźniających się z czesnym? <br> Cześć!!!! <br>
artur (niezweryfikowany)

Pani Jadwiga Góralewicz jest chyba jedynym promieniem nadzieji w tym skostniałym betonie hipochondryków <br>do spraw uzależnień. To naprawdę rzadki przypadek,iż obecnie ktoś jeszcze zauważa, że <br>samo znajdowanie się <br>pod wpływem narkotyków, nie jest i nigdy nie było przestępstwem. <br>Ciekawe, czy Uniwersytet Wrocławski i Politechnika Wrocławska - takie nadgorliwe, wymuszające od studentów <br>powstrzymywanie się od zażywania środków odurzających - same też od czegoś nię powstrzymają np. <br>ponaglania z zapłatą czesnego, czy ściągania odsetek karnych dla spóźniających się z czesnym? <br> Cześć!!!! <br>
artur (niezweryfikowany)

Pani Jadwiga Góralewicz jest chyba jedynym promieniem nadzieji w tym skostniałym betonie hipochondryków <br>do spraw uzależnień. To naprawdę rzadki przypadek,iż obecnie ktoś jeszcze zauważa, że <br>samo znajdowanie się <br>pod wpływem narkotyków, nie jest i nigdy nie było przestępstwem. <br>Ciekawe, czy Uniwersytet Wrocławski i Politechnika Wrocławska - takie nadgorliwe, wymuszające od studentów <br>powstrzymywanie się od zażywania środków odurzających - same też od czegoś nię powstrzymają np. <br>ponaglania z zapłatą czesnego, czy ściągania odsetek karnych dla spóźniających się z czesnym? <br> Cześć!!!! <br>
emes (niezweryfikowany)

jak się cieszę, że opuściłem już tą uczelnię! :)
AT (niezweryfikowany)

jak się cieszę, że opuściłem już tą uczelnię! :)
gordon (niezweryfikowany)

jak się cieszę, że opuściłem już tą uczelnię! :)
hmm (niezweryfikowany)

gada ze co 3 jest uzalezniony <br>nie zaprzeczam, ze tak nie jest, ale wydaje mi sie to dosyc naciagniete <br>np jakby byla jakas ankieta i by bylo pytanie: czy jestes sklonny na zawsze rzucic zazywanie narkotykow? to zakladajac, ze ktos jara od czasu do czasu, i nie ma zamiaru przestawac na jaraniu od czasu do czasu, to przy takim pytaniu w ankiecie mozna uznac ze jest uzalezniony <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Bardzo pozytywny, spokojny bez żadnych strachów i na luzie I NOGA W GIPSIE

Zaprosiłem mojego kumpla Bartka z rana do mnie żeby skonsumować kartony. wstaje 8.30 w chuj poddenerwowany, rutyna co rano i wgl, przychodzi o 9.20. Walim kartony na zdrowie i siadamy na kanapie. Żadnych efektów przez 30 min, przychodzi Krzysiu i pyta się czy cos czujemy, ale nic wyjątkowego może trochę znużenie. Przychodzi kolejny i ostatni trip sitter Dawid. Siedzimy chwile u mnie jeszcze chwile słuchamy muzyki i powoli zbieramy się do wyjścia. Biorę kule i powoli przeskakuje do wyjścia. Umawiam się z mamą ze wrócimy na obiad i w końcu na dworze.

  • 2mmc
  • Kratom
  • Pierwszy raz

Spore oczekiwania na opiatowy haj.

Dzień zapowiadał się bardzo ładnie. Skompane w słońcu jesienne liście dodawały ochoty na narkotyczny haj. 

 

Wyruszyłem po swojego kompana, drugiego 32letniego dziada, który tak jak ja lubował się w alchemii. 

Jako, że dawno się nie widzieliśmy, mieliśmy uczcić spotkanie jakimś ciekawszym mixem. Każdy miał przygotować coś od serca. 

U mnie padło na 2mmc (taki słabszy mefedron) które zakupiłem na holenderskiej stronie z RC (substancje nie legalne ale też nie zakazane,  taki czyściec dla narkotyków) oraz co najbardziej mnie interesowało KRATOM.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie
  • Szałwia Wieszcza
  • Tytoń

Nastawienie pozytywne, czworo przyjaciół u boku, spotkanie w akademiku przewidziane na całą noc:)

Więc tak, pojechałem do akademika z moim przyjacielem mając sporo gotówki przy sobie. Wcześniej już myślałem, aby zrobić sobie mieszankę wszystkiego co lubie, wiedziałem, że nie muszę wracać do domu na noc, jedynie musiałem zapłacic 15 zł za noc spędzoną w akademiku. :))

  • Efedryna

nazwa substancji: tussipect




poziom doświadczenia: marihiuana kilkanaście razy, alkohol, tussi pierwszy raz




dawka: 4+2

metoda zażycia: doustnie




set & setting: szczęśliwa z powodu nadchodzącej wiosny, najedzona i może trochę nie wyspana. Spożywane w szkolnym kibelku zapijane Pepsi