Stanął przed sądem za narażenie na śmierć po poczęstowaniu narkotykiem

Przed Sądem Okręgowym w Szczecinie stanął w piątek 23-letni Łukasz S., którego prokurator oskarżył o to, że podał swej przyjaciółce sześć tabletek ecstasy, czym naraził ją na śmierć. 17-letnia Edyta K. zmarła w wyniku przedawkowania narkotyku.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1588

Prokurator zarzucił też mężczyźnie, że nie współpracował z lekarzami próbującymi uratować życie dziewczynie, ponieważ nie przyznał, że oboje zażyli narkotyki.

Łukaszowi S. grozi do pięciu lat więzienia. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.

W 2002 roku Łukasz wybrał się z Edytą do jednego ze szczecińskich klubów. Po kilku godzinach zabawy dziewczyna zasłabła. Pogotowie zabrało ją do szpitala, gdzie następnego dnia zmarła.

Większość materiału dowodowego w tej sprawie zebrał ojciec Edyty. Sprawdzając telefon komórkowy córki znalazł sms od Łukasza z dnia poprzedzającego tragedię: Mam 12 ładnych różowych cukierków, do szkoły idę z lepszym humorem. Do zobaczenia o 15, Misiaku. Na własną rękę zaczął wówczas poszukiwania świadków imprezy w klubie. Dotarł też do zdjęć z zabawy.

Prokuratura ustaliła, że Edyta i Łukasz zażyli narkotyki jeszcze przed imprezą. Badania toksykologiczne wykazały, że dziewczyna musiała przyjąć co najmniej sześć tabletek ecstasy.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Dr Pajchiwo (niezweryfikowany)

Nie wierze ze wcisna jej na sile 6 tablet.Pewnie sama przeholowala(tolerancja rosnie).Osobiscie nie biore wiecej jak 2 na jedna impreze, kiedy mam slaby wykop robie przerwe 2-4tyg. i znowu jest git. Zreszta xtc nie jest dla dzieci i ludzi ze slaba sila woli oraz psycha.Druga sprawa oczywiscie jeszcze kwestia zanieczyszczenia oraz zawartosci sybstancji wlasciwej czyli MDMA o ile wogole tam bylo. LEGALIZE IT !!!
AT (niezweryfikowany)

Jak mozna wykazac badaniem, ze wziela 6 tabletek, skoro nieznana jest ich wielkosc i zawartosc ? <br>Poza tym nikt jej z pewnoscia nie zmuszal, jak ktos je 6 tabletek, to na pewno nie jest to pierwszy raz dla tej osoby, takze dobor dawki zapewne pozostal jej decyzja. Zaskarzyc to tu mozna producentow trefnych tabletek. Ale to nie w kraju prohibicyjnej propagandy.. <br> <br>AT
El Igorro (niezweryfikowany)

...jakiś rok temu. O tatusiu, który odczytał taką samą wiadomość z telefonu córeczki. Ten artykuł to odgrzewany kotlet pewnie na zamówienie jakiegoś nawiedzonego antydrugowego dupka. Zlejcie to... <br>A z drugiej strony nigdy nie kumałem po co ludzie żrą to gówno. Chyba jestem organicznie uodporniony bo kilka razy w życiu zjadłem dropsa a nawet dwa naraz i kompletnie mnie nie ruszyło. Pixy były na pewno dobre bo znajomi, fani pixów, byli nimi zachwyceni. Dla mnie to lipa ciężka, sto razy lepiej dobrze się ujarać.
spiwor (niezweryfikowany)

Jak sama zażyła to jej problem i powinni się od niego odwalić ale jak zrobił jej nieświadomkę to 25 lat.
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Bylo to pierwsze grzybojedzenie w tym roku. Niestety grzyby byly

zakupione gdyz moje miejsce w tym sezonie w ogole nie obrodzilo :(( i

w ogole mialem dosyc rozczarowan za kazdym razem gdy sie udawalem na

laki. Wiem, ze najlepiej "smakuja" wlasnorecznie zebrane kapelusze

lecz pokusa i zadza wrazen byla na tyle silna, ze gdy nadarzyla sie

okazja to zdecydowalismy sie z kumplem zakupic 150 sztuk.





Mimo wszystko nastawilem sie na pozytywna podroz.

  • 25B-NBOMe
  • Bufedron
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Pierwszy raz

Mieszkanie. Godzina około południa.

Zażycie 25B-nbome, było moim drugim spotkaniem z psychodelikami. Pierwszym był 2C-D, które bardzo mi się podobało, ponieważ dawało piękne efekty wizualne (trip raport do przeczytania w moich raportach), dlatego też zdecydowałem się na następne przygody z tymi pięknymi substancjami.

Rzecz działa się trochę ponad miesiąc temu, na spokojnie można było chodzić po dworze w krótkiej koszulce. W tym dniu świeciło słońce, było bezwietrznie oraz bardzo ciepło. Idealny dzień, do tego sobota; wolne.

  • 4-ACO-DMT
  • Bad trip

wcześniej zrobiłem trening siłowym, uczyłem się, spotkałem się znajomymi – miałem dobry humor, i ogólnie dzień określiłem jako produktywny.

Nim przejdę do opisania samego tripu ważne jest to byście chociaż trochę poznali mój światopogląd, gdyż ma to wielkie znaczenie. Jestem osobą zdrowo-rozsądkową, nigdy nie cierpiałem na żadne choroby (czy to psychiczne, czy fizyczne). Jestem bardzo pozytywnie usposobiony do życia; optymista, z dystansem do życia oraz swojej własnej osoby. Dużo się uśmiecham, mam szeroko rozumiane poczucie humoru. Mam przyjaciół, kochającą rodzinę, spełniam się w aktywnościach fizycznych: uprawiam sporty, w zimę morsuje; dbam o swoje zdrowie.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Lekka adrenalinka, nastawienie pozytywne. Niezaznajomienie się z substancją wiodącą. Wolna chata, luźny weekend z dwoma kumplami.

Całe zajście miało miejsce w wakacje. Niedziela godzina 17:00 spotkałem się z kolegami na mieście gdzie czekaliśmy na potwierdzenie odbioru. Po godzinie albo i więcej czekania dostaliśmy sygnał i od razu ruszyliśmy. Po dotarciu do domu gdzie czekał już na nas kartonik, rozsiedliśmy się i odpaliliśmy nutę.