Narkotyki w doniczkach z chryzantemami

Zatrzymany przez policję 19-letni mieszkaniec Stalowej Woli na Podkarpaciu przewoził narkotyki w... doniczkach z chryzantemami. Pod kwiatami było 300 gramów marihuany, 100 gramów amfetaminy i 50 gramów haszyszu.

Anonim

Kategorie

Źródło

IAR

Odsłony

1944

Czarnorynkowa wartość narkotyków sięga 20 tysięcy złotych.

Według ustaleń policji narkotyki miały być rozprowadzone w Stalowej Woli. Oprócz kierowcy samochodu policjanci zatrzymali też czworo pasażerów - trzech młodych mężczyzn i jedną kobietę, także mieszkających w Stalowej Woli. W mieszkaniu jednej z tych osób znaleziono kilka krzewów konopi indyjskich i kilkadziesiąt tabletek ecstasy.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

El Igorro (niezweryfikowany)

A taki sobie zajebiście sprytny plan obmyśliła brygada :) Święto Zmarłych, wszyscy walą z chryzantemami wszędzie. Kto będzie czegoś szukał w doniczkach??? Myślę, że ktoś ich podpierdolił, to pewne.
f (niezweryfikowany)

niekture psy so naprawde madre i nie tylko te wachające bagaze
psychomaniok (niezweryfikowany)

no to fajnie mial tylko co z tego hyperreal pisze o takich bzdurach ??
dymek (niezweryfikowany)

napewno ktos go pod... a tak z drugiej strony powinni zabronic podpalania cmentarzy, rozumiem dwie trzy swiece nie dwadziescia
Spikee_P (niezweryfikowany)

psychomaniok, skoro to są bzdury...to o czym według ciebie powinni tu pisać. co ?? <br>
pfoijkcvalgil (niezweryfikowany)

psychomaniok, skoro to są bzdury...to o czym według ciebie powinni tu pisać. co ?? <br>
siwy (niezweryfikowany)

dokładnie ktos ich musiał podpierdolic na bank
wentek (niezweryfikowany)

chryzantemy zlociste w pollitrowce po czystej? <br> <br>&lt;konopie indysjkie w doniczkach z chryzantemami sie ni c**j nie rymuje... : ) &gt;
:) (niezweryfikowany)

chryzantemy zlociste w pollitrowce po czystej? <br> <br>&lt;konopie indysjkie w doniczkach z chryzantemami sie ni c**j nie rymuje... : ) &gt;
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan




Substancja: DXM (pierwszy raz)

Dawka: 450 mg na ok. 60 kg wagi ciała

Doświadczenia: było to dawno i nieprawda ;)

Settings: słoneczny początek września, sam w domu

Set: raczej nieciekawy, ale nie chcę się o tym rozpisywać

Czy dane doświadczenie zmieniło mnie w jakiś sposób: mam nadzieję, że nie :)


  • Gałka muszkatołowa
  • Tripraport

Set: Emocjonalnie dalej trochę ciężko po sprzeczkach z dziewczyną (Ajlo), ale to ustępuje dla poczucia humoru, które wraca. Fizycznie jestem wypoczęty bardzo, po spaniu w lesie. Jest ze mną dziewczyna (~trzeźwa) z psem. Jestem na czczo. Setting: W podmiejskim lesie, przy ognisku. Jest południe i jest w miarę słonecznie.

Substancja: Gałka Muszkatołowa, dobrej jakości, mielona, w dawce 13g.

 

//Napiszę tu zwięźle co się działo przed tripem, jako rozszerzenie S&S, bo są to ważne informacje, które wpłynęły na to, jak się potoczył trip.//

 

Wyjazd do lasu z Ajlo (moją dziewczyną), planowaliśmy już od dawna w tym terminie. Plan był taki, by wyjechać w dzień pierwszy, po jej pracy, zostać dwie noce, a w dzień 3 po południu już wrócić.

 

D- 2

  • Dekstrometorfan
  • Uzależnienie

Nie powinnam tego tu wstawiać, bo nie mam nawet prawa nikogo umoralniać. Wiem jednak, że wiele osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z dragami zagląda tutaj. Może to zobaczą, może to przeczytają. Mam nadzieję, że pomoże. Wcale nie uważam się za kogoś w chuj doświadczonego, bo znam osoby siedzące w tym dłużej ode mnie i będące w gorszym stanie. Jednak uważam, że za mało takich tekstów. Uzupełniam. Jeśli znacie kogokolwiek kto Wam powiedział "Chcę być jak "My dzieci z Dworca Zoo", "Chcę być ćpunem" itp. to proszę, pokażcie mu to.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie bardzo pozytywne, gralnia i dużo więcej ludzi (praktycznie sami artyści) niż się spodziewałem.

Witam. Przedstawiam krótką relację z pewnego hipotetycznego wydarzenia. Zapraszam wszystkich ciekawskich, ale nie wścibskich do lektury.

 

   Zakupione 100 świeżutkich grzybków od pewnego podróżnika czekało 2 dni na weekend, bym wyruszył na spotkanie z kosmicznym duchem zaklętym w tych szczuplutkich, wysokich, ale jakże malutkich istotach rodzaju nijakiego, bądź takowego. Plan był na 50 Łysiczek, jednak podróżnik ów powiedział, że 20 już robi magię. Ok, - pomyślałem - więc wrzucę 30. W końcu to pierwsze spotkanie z naszym polskim dobrem psychodelicznym.