Narkotyki w doniczkach z chryzantemami

Zatrzymany przez policję 19-letni mieszkaniec Stalowej Woli na Podkarpaciu przewoził narkotyki w... doniczkach z chryzantemami. Pod kwiatami było 300 gramów marihuany, 100 gramów amfetaminy i 50 gramów haszyszu.

Anonim

Kategorie

Źródło

IAR

Odsłony

1945

Czarnorynkowa wartość narkotyków sięga 20 tysięcy złotych.

Według ustaleń policji narkotyki miały być rozprowadzone w Stalowej Woli. Oprócz kierowcy samochodu policjanci zatrzymali też czworo pasażerów - trzech młodych mężczyzn i jedną kobietę, także mieszkających w Stalowej Woli. W mieszkaniu jednej z tych osób znaleziono kilka krzewów konopi indyjskich i kilkadziesiąt tabletek ecstasy.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

El Igorro (niezweryfikowany)

A taki sobie zajebiście sprytny plan obmyśliła brygada :) Święto Zmarłych, wszyscy walą z chryzantemami wszędzie. Kto będzie czegoś szukał w doniczkach??? Myślę, że ktoś ich podpierdolił, to pewne.
f (niezweryfikowany)

niekture psy so naprawde madre i nie tylko te wachające bagaze
psychomaniok (niezweryfikowany)

no to fajnie mial tylko co z tego hyperreal pisze o takich bzdurach ??
dymek (niezweryfikowany)

napewno ktos go pod... a tak z drugiej strony powinni zabronic podpalania cmentarzy, rozumiem dwie trzy swiece nie dwadziescia
Spikee_P (niezweryfikowany)

psychomaniok, skoro to są bzdury...to o czym według ciebie powinni tu pisać. co ?? <br>
pfoijkcvalgil (niezweryfikowany)

psychomaniok, skoro to są bzdury...to o czym według ciebie powinni tu pisać. co ?? <br>
siwy (niezweryfikowany)

dokładnie ktos ich musiał podpierdolic na bank
wentek (niezweryfikowany)

chryzantemy zlociste w pollitrowce po czystej? <br> <br>&lt;konopie indysjkie w doniczkach z chryzantemami sie ni c**j nie rymuje... : ) &gt;
:) (niezweryfikowany)

chryzantemy zlociste w pollitrowce po czystej? <br> <br>&lt;konopie indysjkie w doniczkach z chryzantemami sie ni c**j nie rymuje... : ) &gt;
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Substancja: psylocybina/psylocyna (grzyby Psilocybe semilanceata)


Doświadczenie: średnie (na pewno więcej niż 10 razy)


Dawka: ok. 45 sztuk na osobę (suszone grzyby) w postaci odwaru (trudno ocenić, bo piło go kilka osób)







Od autora: Jest to list do mojej koleżanki pisany tydzień "po"





Zanim przejdę do właściwego opisu, zacytuję fragment mojego listu do Ciebie,

napisanego ponad rok temu:

  • Bad trip
  • Marihuana

Bardzo dobry set & settings: sam na stancji, zaliczona sesja letnia, piwo i szama w lodówce. Znakomity humor i wielka ochota na bombę.

To mój drugi w życiu bad trip z MJ, chociaż wydawało mi sie, że jest to niemożliwe w warunkach w jakich zapodałem inhalację. W skrócie - nie lubię palić w towarzystwie, bo właśnie w taki sposób doznałem naprawdę nieprzyjemnego bad tripa i od tamtej pory wolę robić to gdy jestem sam. Kiedy jestem sam faza jest znakomita, bądź po prostu łapie mnie zwykła zamułka. Tym razem było inaczej...

  • Bromo-DragonFLY

Substancja: Bromo Dragon Fly (prawoskrętny stereoizomer), Ex-Ses

Ilość: 1/3 kartona, kilka buchów Ex-ses'a

S&s: Najpierw mój pokój, potem otwarta miejska przestrzeń, dość zimna pogoda.

Data : 4/12/08 - start

  • Alkohol
  • Alprazolam
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Jarałem z dwoma "koleżkami". Jeden z nich był obyty z tematem i objaśniał nam, co może nas spotkać oraz jak na to się przygotować. Jaraliśmy u drugiego "koleżki: na strychu gospodarczego budynku. Dość dobrze ich znałem albo tak mi się wydawało.

Cała akcja miała miejsce w te wakacje. Już od 1 klasy liceum chciałem zajarać, ale obawiałem się, że trafię na chujowy towar lub ludzi, którzy sprawią, że będę mieć jakieś bad tripy czy coś w tym stylu. Z ratunkiem przybył koleżka z gimbazy, który obiecał, że załatwi świetny temat i wszystko będzie pięknie. Jak obiecał, tak zrobił i już w lipcu mogłem spróbować tej magicznej roślinki.