Palenie sprawia, że ślina zwiększa ryzyko raka jamy ustnej

Palenie przekształca dobroczynne związki zawarte w ślinie w niebezpieczny koktajl zwiększający ryzyko nowotworów ust.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

3096

Palenie papierosów szkodzi nie tylko samo w sobie, ale może też sprawić, że ciało obróci się przeciw człowiekowi - stwierdził dr Rafi Nagler z Technion-Izraelskiego Instytutu Technologii w Hajfie.

Ślina zawiera przeciwutleniacze - cząsteczki, które normalnie chronią organizm przed nowotworem. Nagler i jego współpracownicy odkryli, że dym papierosowy niszczy te cząsteczki i zamienia ślinę w niebezpieczny dla zdrowia związek.

Nasze badania wykazały, że narażona na kontakt z dymem papierosowym, normalnie zdrowa ślina, nie tylko traci swoje dobroczynne właściwości, ale jeszcze staje się +zdrajcą+ i pomaga w niszczeniu komórek ust i jamy ustnej - dodał.

W periodyku British Journal of Cancer Nagler i jego współpracownicy opisali laboratoryjne badania wpływu dymu papierosowego na komórki rakowe.

Połowę komórek potraktowano śliną, na którą podziałano dymem papierosowym, drugą połowę - samym dymem. Komórki będące w kontakcie ze śliną i dymem miały więcej uszkodzeń. Uszkodzenia te zwiększały się wraz z czasem kontaktu ze związkami.

Większość ludzi uzna za wstrząsające, że mieszanina śliny i dymu jest bardziej śmiertelna dla komórek w ustach niż sam dym - podkreślił Nagler.

Palenie i nadużywanie alkoholu to główne przyczyny nowotworów szyi i jamy ustnej, do których należy rak warg, ust, języka, dziąseł, krtani i gardła. Co roku na świecie (zwłaszcza w krajach rozwijających się) diagnozuje się niemal 400 tys. przypadków tych chorób.

Szansa na przeżycie pięciu lat z tymi chorobami wynosi mniej niż 50 procent.

W opinii Naglera i jego współpracowników, ich badanie może otworzyć nowe drogi do opracowania lepszych metod zapobiegania rakowi jamy ustnej.

To odkrycie daje palaczom kolejny powód, by skończyć z nałogiem - podkreślił Jean King z Cancer Research UK, wydawcy British Journal of Cancer.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

MO (niezweryfikowany)

Dla mnie to niegrozne, bo jak jaram to mam zawsze strasznie sucho w gebie, ani kropli sliny, no a potem to i tak wszytsko przeplukuje gruntownie cola (a cola rozpuszcza rdze) , wiec pewnie i tak nic sie po tej dezynfekcji nie ostanie :D
hasan (niezweryfikowany)

to zwykłe pieprzenie żeby jak najwięcej ludzi się przejęło i zaczęło się zastanawiać: a może rzucić bo przecież zginę na raka jamy ustnej <br>A huj wie czy nie istnieje większe ryzyko gdy klientka robi laskę <br>Może też wówczas ślina produkuje nowego, nieodkrytego jeszcze do tej pory raka <br>Wniosek jest krótki: palcie wszyscy bo więcej przynosi to korzyści niż minusów i wystarczy tylko poczytać odpowiedniej literatury żeby się o tym przekonać a wszystkim zgredom człon w zad!!!!!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Substancja: Salvia Divinorum

Doświadczenia: małe:) SD trzeci raz

Set&setting: Pokój i łóżko, godz. 0:30, ojciec śpi w drugim pokoju:P



  • Efedryna




Nazwa substancji: Tussipect (efedryna)

Doświadczenia: to było dawno i nieprawda ;)

"Set & setting": rzeczywistość skrzeczy; za to sam w domu, dzień raczej leniwy i spokojny

Efekty: takie sobie

Czy dane doświadczenie zmieniło Cię w jakiś sposob: uhm, i co jeszcze? No dobra, wyrosła mi dziewiąta szypułka na odwłoku ;)




  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tytoń

Nastawienie: Dobre, pozytywne Nastrój: W miarę neutralny Okoliczności: Ognisko kolegi, znałem tylko parę osób, nieciekawe towarzystwo. Otoczenie: Końcówka listopada a więc początki zimy, las nad sztucznym jeziorem, wieczór, ciemno, ogółem również nieciekaiwe.

Po szkole dostałem telefon od kolegi (N) że jest ognisko wieczorem, żebym wpadał, będzie fajnie i tak dalej. Postanowiłem się tam wybrać z moim z kolegą z klasy (K), znamy się już dosyć długo i często razem gdzieś chodzimy. Wieczorem K wpadł pod mój dom, po czym poszliśmy gdzieś kupić alko. Potem spotkaliśmy się z N i z paroma innymi kolegami i koleżankami, i oszliśmy już nad jeziorko. Było to dosyć daleko więc pokonanie tej trasy nam trochę zajęło.