Bajzel z makiem

Po policjantach i nauczycielach, także szefowa Monaru nie chce ujawnić narkotykowej mapy

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska
Marlena Mokrzanowska

Odsłony

3286

LEGNICA

Prezeska Monaru, która gościła wczoraj w Legnicy, jest przeciwna publikowaniu tzw. map narkotykowych. - Takie etykiety niczemu dobremu nie służą - powiedziała w gabinecie prezydenta miasta.

Policja i nauczyciele, także urzędnicy z ratusza odpowiedzialni za realizację programów dotyczących poprawy bezpieczeństwa w mieście, doskonale wiedzą, w których szkołach, w jakich bramach i podwórkach można kupić i wymienić narkotyki. Jest to jednak tajemnica. Nasze próby wydobycia tych informacji dla rodziców i stworzenia swoistej mapy narkotykowej spełzły na niczym.

- Jaka mapa? Nie rozumiem sensu. Narkotyki są przecież wszędzie. Najgorzej jak się komuś przyczepi negatywną etykietę. Naznaczylibyśmy w ten sposób szkoły, nauczycieli, którzy tam pracują i uczniów. Zrobilibyśmy im krzywdę. Najtrudniej byłoby później zedrzeć taką etykietę - mówi Jolanta Łazuga-Koczurowska, prezeska Monaru, następczyni Marka Kotańskiego.
- Nie trzeba przywiązywać do tego wagi. Najważniejsze, by dotrzeć do rodziców i uczniów z informacją o narkotykach i zagrożeniach, jakie niosą - mówi Dariusz Bełdowski, szef legnickiego Monaru.
- W przeciwieństwie do innych miast w Legnicy nie ma tzw. bajzlu narkotykowego, czyli jednego miejsca sprzedaży i wymiany narkotyków - twierdzi Bełdowski i dodaje, że zagrożenie narkotykami maleje. W 1996 roku województwo legnickie było na trzecim miejscu w kraju w groźnym, narkotykowym rankingu. Rok później już dalej, na 9 miejscu.

Szefowa Monaru przyjechała do Legnicy na spotkanie z nauczycielami i terapeutami, by rozmawiać o narkotykowej profilaktyce.

Marlena Mokrzanowska
tel: 86 283 99
mmokrzanowska@gazeta.wroc.pl

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Armageddon (niezweryfikowany)

Bo wszyscy zaczęli się pewnie zaopatrywać we Wrocławiu - gdzie taniej i pewniej.. phi!
B a j z e l (niezweryfikowany)

WYPRASZAM
Zajawki z NeuroGroove
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Szałwia Wieszcza

Set & setting: Jesienny wieczór w bezpiecznym, ładnym pokoju z kominkiem
Doświadczenie: Alko, Gandzia i dużo innych rzeczy, szkoda gadać
Pilot: Trzydziestoletni mężczyzna rasy białej, ok. 90kg wykształconego obywatela

  • Ketamina

drug:ketamina + pure mdma

doświadczenie:mj,#,magic shrmzz,amph,E,tramadol+mj(...!),coke!,MDMA czyste(yeah!)




set n\' setting:




london, electro club, christmas time:D (it\'s christmas time in hell..)




..a bylo to tak:mieszkajac w LND, postanowilem ze zostane na swieta b.n., bo nie chcialem powtarzac schematu wigilia w domu itd po raz 21 w zyciu...decyzja jak najbardziej udana...




  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Popołudnie, idziemy z moją lubą do marketu zrobić zakupy na weekend. Proszę ją odrazu, żeby wstąpiła do apteki i kupiła za mnie Tantum Rosę ze względu na przeznaczenie tej substancji, wole żeby ona ją kupiła. Od tego momentu do końca tripa z częstotliwością mniej więcej raz na 2-3 h otrzymuję jakiś prześmieszny komentarz typu “Nie tędy droga, nie ten otwór” itp. Planuję zarzucić 2 saszetki, ale 3 biorę “na zaś”. Jak się okazało, nie było Tantum Rosa, ale zagraniczny zamiennik “Rosalgin”, bodajże z hiszpanii. Skład identyczny.

  • LSD-25






Wstęp


Uważam się za dość uduchowioną osobę, zawsze też fascynowały mnie psychodeliki.

Niemal "od zawsze" chciałem spróbować kwasa, w międzyczasie miałem styczność z

zielskiem (miłe), amfetaminą (niezbyt miłe) i ecstasy (dość miłe). Ale tak naprawdę,

naczywaszy się trip reportów, zawsze czekałem na okazję, by zjeść kwarka. I mimo,

że wszyscy mówili mi, jak potężna to rzecz, nic, kompletnie nic nie mogło w pełni

przygotować mnie na to, co przeżyłem.