Głową w ścianę

Jeden z nielicznych ośrodków dla nieletnich narkomanów nie dostał pieniędzy z Narodowego Funduszu Zdrowia.

Anonim

Kategorie

Źródło

Trybuna Śląska

Odsłony

3064

Zawróceni w pół drogi

- Zamiast pieniędzy na ponad dla 30 dzieciaków, zaproponowano nam na 7. To co mamy zrobią z tymi, które są w połowie terapii? Mają zawrócią z drogi abstynencji? - skarżą się w bielskim Ośrodku "Nadzieja", jednym z 11 w Polsce pomagającym wychodzią nieletnim z nałogu.

Ks. Józef Walusiak, założyciel i szef istniejącego od 14 lat ośrodka, jest zrozpaczony. - Jeszcze zanim powstały kasy chorych, dostawaliśmy pieniądze na leczenie 31 dzieciaków. Rodzice dzwonią z całej Polski, trzeba czekaą kilka miesięcy w kolejce, tylu jest chętnych. I nagle nikogo na górze nie obchodzi, co się z tymi dzieciakami stanie - żali się ks. Walusiak. Na miejsce w Ośrodku "Nadzieja" czeka kolejnych 70 dzieci.

Jak żyą bez "Nadziei"?

"Nadzieja" ks. Walusiaka dla 16-letniego Artura z Warszawy przed rokiem była jedynie ucieczką przed poprawczakiem. Najpierw trafił do pogotowia opiekuńczego, od razu rozpoznali, że był naąpany. A że miał za sobą 9 wyroków, w tym za napad z nożem w ręku, poprawczaka by nie uniknął. - Zacząłem braą, jak miałem 11 lat. Ale ja to przede wszystkim piłem - przyznaje dzisiaj.

Trafił do Walusiaka i po miesiącu zwiał. Na ucieczce trafił na dziewczynę, która w bielskiej "Nadziei" przeszła pełny, roczny cykl terapii i od tamtej pory nie brała narkotyków. - Dlatego wróciłem. Skoro innym pomogło, to dlaczego mnie ma to nie pomóc? - mówi. Teraz zostały mu trzy tygodnie.

Ania ze Szczecina ma 18 lat i właściwie nikt jej w "Nadziei" zatrzymaą by nie mógł. Po pierwszych 3 miesiącach nawet chciała zrezygnowaą. Ale wtedy okazało się, że kiedyś od strzykawki zaraziła się nieuleczalną odmianą żółtaczki. I jak nie będzie się pilnowaą, to choroba szybko dokończy dzieła.

Została. Teraz też ma kilka tygodni do zakończenia terapii. - Nie chcę wrócią do ąpania. I teraz widzę, że nie muszę. I nadrobiłam rok nauki. A ile jest takich dzieciaków, którym Ośrodek mógłby pomóc? - mówi Ania.

Wsparcie to za mało

Maąka z Tychów przyłapała kiedyś policja i zawiadomiła ojca. Dopiero od nich dowiedział się, że syn od pięciu lat zażywa narkotyki. Maciek zgodził się braą udział w spotkaniach grupy wsparcia. - Już wcześniej chciałem zrezygnowaą z narkotyków. Ale to trudne - opowiada Maciek.

Przez dwie godziny spotkania było cudownie. Ale wracał do szkoły, do tego samego środowiska, w którym zawsze ąpał i wszystko zaczynało się od nowa. W końcu spisał z ojcem kontrakt: jeśli zaąpa, jedzie do Walusiaka. Wytrzymał dwa dni. Sam się przyznał ojcu. - Grupa wsparcia to dobre na początek. Ale naprawdę, to trzeba oderwaą się od kolegów - mówi.

Jest dumny, że prawie od roku nie ąpa. Kiedyś na przepustce spotkał kolegę, z którym kiedyś zażywał. Jak tamten mu zazdrościł, że z tym skończył. Maciek miał zawaloną szkołę, tu ją nadrabia. Nauczył się graą na gitarze, jeżdzią na nartach. - Góry są super. Chciałbym zostaą goprowcem - rozmarza się Maciek. Tu, w Ośrodku "Nadzieja", usłyszał, że przecież to zależy od niego. Mirosław Łukaszuk

Musimy im pomóc

Mówi bielski poseł Jacek Falfus:

Od kilkunastu godzin próbuję uruchomią pomoc dla Ośrodka "Nadzieja". To jawna niesprawiedliwośą, bo jak zdążyłem się zorientowaą, tylko katowicki oddział Narodowego Funduszu Zdrowia nie chce płacią swoim ośrodkom uzależnień. W innych regionach kraju odbywa się to stosunkowo bez problemu.

Właśnie piszę interpelację poselską w tej sprawie. Razem z posłem rybnickim Bolesławem Piechą umawiamy się na spotkanie w Ministerstwie Zdrowia. Nie zostawimy tak tej sprawy. Ośrodek "Nadzieja" jest dyskryminowany, a przecież od wielu lat udowadnia, że jest potrzebny i ma bardzo dobre efekty w leczeniu uzależnień. Trudno, aby takie przypadki były leczone za prywatne pieniądze. ?

terapia

Cykl terapii uzależnień trwa rok. Krócej się nie da, zwłaszcza że dotyczy to dzieci. - Najczęściej to dopiero po 2, 3 miesiącach zaczynają zdawaą sobie sprawę, co robią - wyjaśnia ks. Walusiak, który od początku lat 80. pracuje z narkomanami. Tu uprawiają dużo sportu i chodzą do szkoły. To też wyjątek na polskiej mapie ośrodków uzależnień. I pewnie jeden z powodów, dla których z całej Polski tak chętnie rodzice kierują swe dzieci.

Kasa chorych, a potem Narodowy Fundusz Zdrowia, nie płaciły jednak za szkołę, tylko za terapię. Także za dwa hostele dla tych, którzy kończą terapię i po niej zaczynają normalnie żyą, pieniądze daje fundacja ks. Walusiaka, a nie NFZ?

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Gościu (niezweryfikowany)

jebane kiepy z NFZ dość ze malo takich ośrodkow ludzie pomocy potrzebują to te kurwy jeszcze nie chcą dać kasy <br>jebać ich i nasz rząd, oby ich kurwa dosiegła sprawiedliwość <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne

Hey, moj maly Przyjacielu!


Co Ty na to, by jednego pieknego dnia wyruszyc w magiczną podroż...
do krainy,
gdzie normalny czlowiek nie dociera,
do krainy,
której normalny czlowiek nie zobaczy,
do krainy,
gdzie dzieją sie rzeczy tak piekne, ze nie sposob ich
opisac,
do krainy,
gdzie odkrywasz nowe rzeczy i zjawiska,
do krainy,
w ktorej cieszysz sie i zachwycasz wszystkim dookola,
do krainy,

  • Amfetamina
  • Pozytywne przeżycie

podekscytowanie związane z 18stką przyjaciółki, miejscem najpierw była szkoła, potem mój dom, następnie sala, gdzie odbywała się impreza

Ten piękny dzień, który razem z nocą łączył się w idealną całość, "rozpoczął się" dla mnie około godziny 11, kiedy kolega, z którym zazwyczaj razem coś bierzemy przywiózł mi towar (ok. 2 gieta) do szkoły. Był to piątek. Bardzo chciałam wytrzymać chociaż do końca lekcji, ale wiadomo, mając to cudeńko w kieszeni jest bardzo ciężko. :) Poszłam do toalety i odsypałam sobie z jednej paczuszki na 2 malutkie kreski. Miałam ostatnią lekcję. Po 10 minutach poczułam spływ... Kiedy kończyły się lekcje, już lekko zniecierpliwiona kręciłam się w ławce. Oczywiście, moje koleżanki o niczym nie wiedziały.

  • Dekstrometorfan
  • Miks

Hej, może na wstępie napiszę coś o sobie. Mam na imię Adam i od razu dziękuję tobie że poświęcasz swój czas na przeczytanie tego, chciałem tylko zostawić tutaj cząstkę siebie, moich przeżyć i tego co czuję.