Przyłapany

Dealer zatrzymany przez policję

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Krakowska

Odsłony

1578

Nawet dziesięć lat za kratkami może spędzić 17 letni mieszkaniec Bochni. Chłopak przez rok rozprowadzał narkotyki. Wpadł - przyłapany przez policjantów na gorącym uczynku. Miał przy sobie pudełko w którym znajdowało się 4,5 grama haszyszu.

Młodego dealera zatrzymali policjanci w piątek wieczorem na parkingu przy ulicy Gejzy Bukowskiego w Bochni. Przebywał w grupie kilku osób. Gdy policjanci legitymowali młodych odrzucił pudełko w którym jak się później okazało znajdowały się narkotyki. Chłopak był od dłuższego czasu obserwowany przez policjantów. Ustalili oni, że zajmuje się rozprowadzaniem narkotyków wśród mieszkańców Bochni. Siedemnastolatek parał się tym zajęciem od stycznia ubiegłego roku. Przez cały rok sprzedał około stu działek. Narkotyki: głównie haszysz i marihuanę przywoził z Krakowa. Młody człowiek oprócz przestępstwa narkotykowego już wkrótce będzie odpowiadał także za rozbój. Właśnie prowadzone jest postępowanie w tej sprawie. Za handel narkotykami grozi mu kara pozbawienia wolności od dwóch do dziesięciu lat. Jeśli okaże się, że narkotyki rozprowadzał nieletnim ranga tego czynu znacznie wzrośnie. Przed sądem będzie odpowiadał jak dorosły - ma już skończone siedemnaście lat więc w świetle praca jest osobą pełnoletnią. Wobec młodego człowieka zastosowano dozór policyjny. Dwa razy w tygodniu musi się zgłaszać do bocheńskiej komendy. Później stanie przed sądem. (maw)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Dtox (niezweryfikowany)

nio tak jak mialem 17 to moglem odpowiadac przed sadem jak dorosly ale browara jak dorosly nie moglem wypic
bochnia (niezweryfikowany)

<p>Niestety jak w większości miast w Polsce tak też i w Bochni coraz więce dealerów na ulicach rozprowadzających narkotyki które robią z mózgu sito. Bo ci co rozprowadzają to drobni zarobkowicze i czesto nie zdający sobi sprawę z tego co sprzedają. A tak naprawdę nawet w naturalnych narkotykach jakim jest konopia jest obecnie tyle chemi że młodzi świrują i myślą że to tak ma być, bo kto to kontroluje?</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Set & Setting - Mieszkanie własny pokój, centrum Warszawy, start godzina 16:30. Pozytywne nastawienie mentalne i ogromny ciąg na trip.

Dawkowanie - Pusty żołądek DXM 195mg - 30min - niewielki obiad + w trakcie DXM 300mg + 2 piwa później | 15mg - 1 tab 5.8mg/kg

W&D - 20 lat, Etanol, THC, dopalacze (tajfun, green zone)

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie bardzo pozytywne, z nutką respektu dla substancji oraz stresu przed pierwszym razem. Większą część tripa spędziłem w swoim pokoju.

       Na samym początku zaznaczam, że trip miał miejsce ponad roku temu, jednak zdecydowałem się go opisać, ponieważ był to mój jak na razie jedyny prawdziwy trip po tej substancji (późniejsze były o wiele mniej ciekawe). Tego dnia około godziny 17 wróciłem z uczelni do mieszkania, był to koniec tygodnia, nadchodził upragniony weekend. Kilka dni wcześniej zamówiłem sobie kartonik 220ug LSD-25 o tajemniczej nazwie 'Alice in Wonderland'. Byłem bardzo podekscytowany, to był mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychodelikami (jak przyszłość pokazała - od tego się wszystko zaczęło).

  • Metoksetamina
  • Odrzucone TR
  • Pozytywne przeżycie

Holenderskie, sobotnie popołudnie, wróciłem do mieszkania po 6 godzinach pracy, całkiem zdolny fizycznie i dobrze nastawiony, aby poznać 4-Aco-DMT. Moj wspólokator przyprowadził ziomka z miasta, który tak jak ja lubi odmienne stany świadomości, więc chłopakom zrobiłem po 40mg metoksetaminy, a sam...

 

T=0. Wrzucam na wagę 18mg tryptaminy, połykam, popijam. Wchodzę pod prysznic.

  • 1P-LSD
  • Przeżycie mistyczne

SET: Borykałem się wtedy z depresją i lękiem społecznym. Ale wiedziałem czego oczekuję i byłem w dobrym nastroju. Był to mój 2 lub 3 raz. Ogólnie tripy traktowałem trochę jako kurację (skuteczną, warto dodać, bo dzisiaj - niecałe pół roku później - depresja już prawie odeszła). SETTINGS: Przyjemny dzień, wczesna wiosna. Byłem sam w domu, który dzielę z drugą połówką i paroma przypadkowymi osobami. Wszyscy byli w pracy, więc miałem dwa piętra do dyspozycji.

Wygląda na to, że mój raport będzie pierwszym po 1P-LSD. Niby 150 ug to niewiele, ale ta substancja działa krócej i intensywniej niż jej sławna kuzynka.


Jak zawsze nagrałem swoja podróż; a przynajmniej jej część, zachowując około 40 minut audio i wideo. Wszystkie teksty w cudzysłowach pochodzą z nagrania i, zgodnie z najlepszymi zasadami gonzo dziennikarstwa, są bliskie oryginału, ale bliższe idei. Jak zresztą cały raport.