Kilka wycinków

z Przekroju

Anonim

Kategorie

Źródło

Przekrój

Odsłony

4029
Gen picia

Dlaczego niektóre osoby upijają się małymi ilościami alkoholu, podczas gdy inne pozostają trzeźwe nawet po wypiciu dużych ilości? Wada w jednym genie może powodować, że niektórzy ludzie są wyjątkowo odporni na działanie alkoholu - sugerują badania zespołu z USA. Gen slo-1 zidentyfikowany przez naukowców z University of California w San Francisco koduje białko będące kanałem jonowym regulującym transport jonów potasu poprzez błony komórkowe. Białko to ma udział w procesie aktywacji komórek nerwowych. Gdy gen s10-1 jest zmutowany, zakodowane w nim białko pracuje dużo wolniej, co w rezultacie pozwala neuronom zachować normalną aktywność mimo obecności alkoholu w organizmie.



Kac wrodzony

Kobiety gorzej niż mężczyźni znoszą skutki upojenia alkoholowego. Kac to typ ostrego zatrucia organizmu związany głównie z odwodnieniem. - Kobiety ważą mniej, a w ich organizmach woda stanowi mniejszy procent niż w organizmach mężczyzn - tłumaczy Wendy Slutske z University of Missouri w Columbii. Naukowcy stwierdzili też, że największe prawdopodobieństwo pojawienia się kaca występuje u osób, które mają lub miały problemy alkoholowe, oraz u tych, u których co najmniej jeden rodzic miał podobne problemy. Wynik badań pozwala sądzić, że czynniki osobiste oraz dziedziczone dyspozycje odgrywają rolę w podatności danej osoby na kaca.



Mniejsze lepsze

Im mniejsze bąbelki w szampanie, tym lepiej niosą jego zapach i wzmacniają smak - stwierdził A. Liger-Belair, badacz francuski z Szampanii w piśmie "Journal of Agricultural and Food Chemistry". Małe bąbelki "wiążą i unoszą" cząsteczki zapachu, przenosząc je aż na powierzchnię, gdzie dosłownie eksplodują. Najważniejszym czynnikiem odpowiedzialnym za powstanie bąbelków w niektórych napojach jest dwutlenek węgla. W tworzeniu się bąbelków mają też znaczenie inne czynniki, na przykład stopień rozpuszczenia dwutlenku węgla w płynie. Mierząc stężenia tego gazu w równych porcjach pięciu napojów: szampana, wina musującego, piwa, wody sodowej i wody mineralnej Liger-Belair, doszedł do wniosku, że oprócz stopnia rozpuszczenia dwutlenku węgla dla powstawania wyjątkowo małych bąbelków ważne są także inne związki chemiczne w nim rozpuszczone, na przykład sole, węglowodany i minerały.



Pij albo nie śpij

Badania kliniczne przeprowadzone przez Australijskie Towarzystwo Medyczne wykazały, że poziom wydolności organizmu po 18 godzinach spędzonych bez snu jest taki sam jak przy poziomie alkoholu we krwi przekraczającym 0,5 promila.



Wiara upija

Sama wiara w to, że pije się alkohol, może pogarszać trzeźwy osąd sytuacji i osłabiać pamięć - donoszą badacze Seema Assefi i Maryanne Garry z Uniwersytetu Wiktorii w Nowej Zelandii. W eksperymencie 148 studentów podzielono na dwie grupy, z których jednej powiedziano, że pije wódkę z tonikiem, a drugiej - że pije tylko tonik. Badania prowadzono w pokoju przypominającym bar z całym wyposażeniem. Po wypiciu studenci oglądali slajdy przedstawiające przestępstwo. Czytali także podsumowanie oglądanego zdarzenia zawierające błędne informacje. Okazało się, że osoby uważające się za pijane były gorszymi świadkami, bardziej podatnymi na sugestie, niż te, które myślały, że są trzeźwe.



Curry na wątrobę

Kurkumina, składnik indyjskiej przyprawy curry, może chronić wątrobę przed skutkami nadużywania alkoholu, to znaczy zapaleniem i martwicą tkanek. - Kurkumina hamuje aktywność białka zwanego NFkB - tłumaczy Kalle Jokelainen ze Szpitala Uniwersyteckiego w Helsinkach. Białko to ulega aktywacji w komórkach pod wpływem szkodliwych czynników: promieniowania, szoku termicznego czy endotoksyn - toksycznych związków produkowanych przez bakterie. Reaguje też na tak zwany stres oksydacyjny związany z działaniem wolnych rodników, szkodliwych cząsteczek, które uszkadzają wiele składników komórek. NFkB występuje nie tylko w wątrobie - jego produkcja zachodzi też w mózgu czy w tkankach płodu. We wszystkich przypadkach odpowiada za obumieranie tkanek w odpowiedzi na zatrucie alkoholem.



POLAK PIWOSZ

Najchętniej z alkoholi pijemy piwo. W tygodniu wypijamy średnio 1.5 litra. O wyborze rodzaju piwa w największym stopniu decyduje jego smak. Ważne są również: znajomość oraz zaufanie do marki. Najmniejszą wagę piwosze przywiązują do pochodzenia piwa z miejscowego browaru, gustów domowników oraz popularności marki.

59% Polaków pije piwo
79% pijących piwo to mężczyźni
70% osób pije piwo w zaciszu domowym
56% młodzieży pije piwo w pubie
7% Polaków przyznaje się dopicia piwa codziennie
29% pije piwo raz w tygodniu


Dane - Pentor. Badanie objęło 12 tysięcy osób, w tym ponad 7.5 tysiąca konsumentów piwa.



Kilka artykulików z tygodnika Przekrój, nr 01/3054, strony 56-57 / thx kapelutek

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Inhalanty

+-----------------------------------------------------------+ 

| _ _ _ __ |
|| | (_) (_) / _| |
|| | __ _ _ __ __ _ _ __ _ ___ | |_ __ _ __ _ |
|| |/ /| || '__|/ _` || '_ | | / _ | _|/ _` | / _` | |
|| < | || | | (_| || | | || || __/ _ | | | (_| || (_| | |
||_|_|_||_| __,_||_| |_||_| ___|(_)|_| __,_| __, | |
| | | |

  • Marihuana

Najdziwniejsze przeżycie miałem po zwykłym staffie.Nie wiem czy do tego było coś dodawane .

Kupiłem tego zielska zwykłą ,małą ćwiarteczke.Na więcej nie było mnie stać.Dwa bobki staffu kosztowały mnie 10 zl i niezły kat od dilera na temat jaki to jest dzis zajebisty towar.

  • Dekstrometorfan

Set&setting: 900mg DXM z czego zażytych zostało 750. Miejsce podróży to Warszawa, pokój w akademiku i dwóch śpiących kolegów obok.

Wiek: 21 lat

Doświadczenie: Jeszcze nic nie pokazało mi tego co wtedy widziałem (a sporo świństwa w życiu zjadłem) więc myślę, że z czystym sercem mogę napisać, że zerowe.

  • 4-HO-MET
  • Alprazolam
  • AM-2201
  • Inne
  • Przeżycie mistyczne
  • Tytoń

Bardzo chłodny wieczór spędzony w mieszkaniu, razem z zaufanym przyjacielem (N.), wspólnie postanowiwszy spróbować coś więcej z 4-ho-met'a, aniżeli tylko wewnętrzna euforia. Ogólnie rzecz biorąc pozytywne nastawienie. W muzyce dominował dark ambient.

Cały dzień spędzony na paleniu am-2201 zwieńczyliśmy koło 00:37 biorąc pod język bliżej nieokreśloną ilość 4-ho-meta (około 60-70mg), w związku z tym że waga zaczęła wariować (raz pokazywała to, raz tamto) postanowiliśmy zaufać własnym instynktom nie-zachowawczym. Po około 30 minutach połknęłem pluwocinę i poczułem ten ohydny pozostający smak, który wrzerał się w dziąsła przez mocne rozprowadzanie mahometa w ryju. Ohyd, nie dało się go zlikwidować ni to sokiem winogronowym, ni to kakałem (ot bogactwo), niczym.