Postanowiłem wypróbować na sobie działanie efedryny. Jak do tej
pory ze środkami odurzającymi nie miałem do czynienia, więc
nadszedł czas coś tu zmienić (chociaż efedryna środkiem
odurzającym nie jest na pewno! :)))
Według ogłoszonych przez rząd holenderski praw, przemytnicy, wychwyceni podczas próby wwiezienia mniej niż trzech kilogramów kokainy do Holandii, będą odsyłani do domu bez wnoszenia sprawy sądowej.
Zasady te zostały stworzone, by odciążyć system sądowy od wzrastającej liczby aresztowań związanych z narkotykowymi gońcami.
Większość z nich pochodzi z Wysp Karaibskich holenderskich Antyli.
Niektórzy posłowie obawiają się nowej polityki, która mogłaby wystawić Holandię na krytykę, lecz rząd jest zdania, że to jedyny sposób by uporać się z tym narastającym zjawiskiem.
Amsterdamskie Schipol Airport jest Europejskim centrum transportu. Każdego miesiąca aresztuje się tu około 150 osób przemycających narkotyki.
Większość z nich pakiety z narkotykami przenosi w żoładku.
W ostatnim roku rząd zaprzestał oskarżać kurierów narkotykowych posiadających przy sobie mniej niż półtora kilograma nielegalnych substancji, ale z większymi ilościami rozprawiał się, odsyłając przestępców do domu jednoczesnie wnosząc pozew do sądu w ich ojczystym kraju.
Nadal dodatkowe sprawy sądowe i cele nie wystarczą by uporać się z handlarzami narkotyków. Większośc z nich to ludzie pochodzenia holendersko-karaibskiego z holenderskimi paszportami.
Administracja rozpoczęła wzmożone kontrole bezpieczeństwa tzw. ryzykownych lotów z holenderskich Antyli i Surinam.
Minister sprawiedliwości zagroził zawieszeniem lotów z tych rejonów jeżeli wciąż będzie przybywać przemytników. Powiedział, że do takiej ewentualności ucieknie się w ostateczności.
Postanowiłem wypróbować na sobie działanie efedryny. Jak do tej
pory ze środkami odurzającymi nie miałem do czynienia, więc
nadszedł czas coś tu zmienić (chociaż efedryna środkiem
odurzającym nie jest na pewno! :)))
Nastawiony na silne wrażenia wizualne. Za każdym razem czułem stres w trakcie nanoszenia blottera na dziasło.
Mój pokój, 3m x 4m oklejony bladożółtą tapetą w randomowo wytłoczone wzory.
Dwa łóżka, jedno małe, jednoosobowe, po przeciwnej stronie większe łóżko na dwie osoby. Dalej już tylko szafki, a na przeciwko ich dwa okna za firanką które podczas tripów zakrywają rolety- W przeciwieństwie do ścian w kolorze żółtym. Przed firanką spory wzmacniacz gitarowy, gitara, biurko i komputer.
Set & Setting: Deszczowe sobotnie popołudnie, lęk i odraza, chęć ucieczki od otaczającej rzeczywistości.
Dawkowanie: 50 mg 2C-C, Marihuana, odrobina Alkoholu.
Wiek: 20 lat mniej lub bardziej udanej egzystencji.
Doświadczenie: 2C-C, LSA, D.O.M.S, Marihuana, Haszysz, Alkohol, Mieszanki Ziołowe, Salvia divinorum, Koko.
Czas: ~8h.
W domu, odświętnie, bo nie upalony marihunaen
A tak przeglądałem NG i mi się przypomniał jeden z szałwiowych tripów.
Akcja działa się kilka lat temu, już po dziewiczym rejsie na salviorinach. Zaopatrzyłem się w ekstrakt x15, bongo i zapalniczkę żarową. I dwóch kumpli.
Poranek dnia wolnego od pracy, chęć zajrzenia za kurtynę doświadczanej na codzień rzeczywistości, choćby dotknięcia TEGO, zroszenia umysłu choćby najlżejszą mgiełką wiedzy.
No dobra, naćpać się chciałem.
Komentarze