Czesi wygrali Mistrzostwa Europy Psów Celnych do Wykrywania Narkotyków

Polacy zajęli szóste miejsce

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP 2003-09-12

Odsłony

1735
Reprezentacja Czech wygrała III Mistrzostwa Europy Psów Celnych do Wykrywania Narkotyków, które odbywały się w okolicach Skierniewic w woj. łódzkim. Polska drużyna zajęła szóste miejsce. W piątek ogłoszono oficjalne wyniki zawodów.

W mistrzostwach wzięło udział 12 zespołów m.in. z Węgier, Łotwy, Rumunii, Norwegii, Czech i Polski. W skład każdej drużyny wchodziły dwa psy oraz ich opiekunowie. Polskę reprezentowały czarne labradory: Boogie oraz Fax, którymi na co dzień opiekują się Dariusz Mierzwiński z Warszawy i Wiesław Kurach z Olsztyna.

"W klasyfikacji drużynowej zwyciężył zespół Czech. Drugie miejsce zajęła Łotwa, trzecie - broniąca tytułu mistrzowskiego Norwegia" - poinformowała PAP rzeczniczka zawodów Elżbieta Proga. Dodała, że Polacy zajęli szóste miejsce.

Podczas mistrzostw obserwować można było pracę psów m.in. ras: labrador, doberman, owczarek niemiecki i wyżeł. Sensacją zawodów był pies drużyny czeskiej - czarny pudel. Czworonogi startowały w pięciu konkurencjach: posłuszeństwa, przeszukania pomieszczeń, samochodu ciężarowego, samochodu osobowego i bagaży. Oceniany był styl pracy psa i przewodnika oraz temperament zwierzaka.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

ali baba (niezweryfikowany)

podobno te psy karmi sie dragami zeby dobrze je umialy wywachac ?
pio-k (niezweryfikowany)

podobno te psy karmi sie dragami zeby dobrze je umialy wywachac ?
LaSziDo (niezweryfikowany)

Psy sie ucza przez zabawe nie szprycuje sie ich - przynajmniej w UE. <br>A pozatym to byl konurs psów czy strażników ?? LOL
makijaz (niezweryfikowany)

wiesz ej pies chce placka ej :)
XXX (niezweryfikowany)

MOJ ZAWSZE ZNAJDZIE PIERDOLONY WOLI BAKAC NIZ JESC ALBO TO ITO ZAJOL BY 1 MJEJSCE TEZ MI COS KOTY SA LEPSZE I QRWA ZJADLY MI 2,5 GIETA JA PIERDOLE CO ZA SWIAT ................. PROPONUJE ZAWODY PLUCIE DO RADJOWOZU <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Opisane we wprowadzeniu do raportu.

 

Przeżyłem podróż wgłąb siebie.

Tam i z powrotem.

 

Gdy dziś się obudziłem i chciałem podsumować moją wczorajszą przygodę, w moich myślach było tylko jedno zdanie:

 

<strong>Byłem na krańcu Wszechwymiaru, gdzie czas i materia przestały mieć jakiekolwiek znaczenie, zgniecione w papkę sensu istnienia.</strong>

 

<strong>Rozdział 1: Preludium</strong>

 

  • 4-HO-MET

Wiek 34. Waga 65.

Doświadczenie: kofeina, etanol, nikotyna, MJ, LSD, psilocybe, amfa, Pixy?, Datura, Dragonfly, Pachanoi, kanabinole syntetyczne?, 4-HO-MET, 5-MeO-MiPT

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Lekkie nakreślenie sytuacji, śmiało pomijać.

---

Dwa lata temu na popularnym portalu społecznościowym ułatwiającym poznawanie ludzi z różnych stron świata napisał do mnie Marcin, 20-latek, ironicznie, z Warszawy.

  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Zimne, deszczowe i gnuśne popołudnie w domciu. Pomimo tego, że wszystko dookoła od rana chciało mi popsuć nastrój to na samą myśl o tripie od razu miałem banana na ryju. Także nastawienie całkiem dobre. Żadnych konkretnych oczekiwań- i tak wiedziałem, że nie ma sensu tworzyć sobie w głowie jakiś schematów co może się stać. Domowników, przynajmniej na początku, nie było.

Godzina około 17.00.

Wysupuję substancję na kartkę papieru. Dzielę pierw na połowe, potem połowe na połowę, wsypuję do szklanki z wodą i zdrówko! Resztki substancji, które pozostały na kartce czy kartoniku, którym starałem się usypać równą kupkę również konsumuje.

15 minut później