Zabił za działkę

Dealer stracił życie, bo nie chciał za darmo dać klientowi środków odurzających

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska

Odsłony

2986
WROCŁAW 33-letni handlarz narkotyków stracił życie, bo nie chciał za darmo dać klientowi środków odurzających. Policjanci zatrzymali zabójcę, który przyznał się do zbrodni.

- To narkoman, był przez nas notowany, poszukiwaliśmy go za kradzieże - mówi Janusz Handz z biura prasowego dolnośląskiej policji. - Ugodził nożem w klatkę piersiową 33-letniego mężczyznę.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że 29 maja wrocławianin przyszedł do handlarza narkotyków, mieszkającego na osiedlu Ołbin i poprosił, żeby dał mu na kredyt kilka działek. Diler nie zgodził się. Wtedy mężczyzna powiedział, że pójdzie do domu po pieniądze i zaraz wróci. Zamiast gotówki przyniósł nóż, którym ugodził handlarza. Po zabójstwie uciekł ze środkami odurzającymi. Policjanci zatrzymali w piątek 29-letniego narkomana. Przyznał się do morderstwa. Wczoraj sąd aresztował go na trzy miesiące. Grozi mu nawet dożywotnie więzienie.


Wtorek, 10 czerwca 2003r.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Kret (niezweryfikowany)

kilka dzialek czego???? jeszcze ktos pomysli ze o tehac chodzi i bedzie kłopot
AleX (niezweryfikowany)

z całą pewnością była to hera <br> <br>ale to nie pierszy raz i nie ostatni jak sądze <br> <br>
scr (niezweryfikowany)

pewno teraz w paniach domu i w gazetach wyborczych piszą że ten koleś zabił za marihuane....
poison (niezweryfikowany)

I to jest właśnie przykład głupoty i desperacji człowieka uzależnionego, który nie ma siły by pokonać nałóg, ciekawe o jaki narkotyk chodziło, zapewne nie o marihuanę (*lol*), pewnie heroina tudzież kokaina.
scr (niezweryfikowany)

pewno teraz w paniach domu i w gazetach wyborczych piszą że ten koleś zabił za marihuane....
prof. Miodek (niezweryfikowany)

90%+ schizofrenikow pali papierosy, jak masz diete o duzej zawartosci zelaza, masz 3x wieksze szanse na Alzenheimera. Niektorzy ludzie po prostu sa skazani na branie heroiny, od urodzenia. Nie maja zadnego wyjscia, predzej czy pozniej trafia na nia i zaczna brac. Ot co...
Gordon (niezweryfikowany)

z całą pewnością była to hera <br> <br>ale to nie pierszy raz i nie ostatni jak sądze <br> <br>
Black Panther (niezweryfikowany)

gowno mu zrobia <br> <br>jest uzalezniony, wiec wysla go tylko na przymusowe leczenie, a pozniej co najwyzej odsiedzi pare lat. <br>chyba ze procedura w sprawie morderstwa jest inna.
basssboy (niezweryfikowany)

tia.... <br>kolesie na głodzie heroinowym zrobia wszystko.. dosłownie WSZYSTKO żeby sobie ulżyć i zdobyć działę.... ukraść, wywałkować bliskiego qmpla, a nawet zabić kogoś... nie ma problemu.. byle tylko było przez chwilę dobrze... <br>TOTALNE ZEZWIERZĘCENIE!! <br> <br>i pytam się po jakiego h... ludzie zabierają się za to gówno??? hera i brown to maxymalny syf... nie rozumiem po co to biorą? <br>i tu prośba do ekipy HYPERREALa - napiszcie więcej jakim wielkim shitem są te drugsy... bo mam wrażenie że małolaty czytające ten serwis nie zdają sobie sprawy z zagrożenia... <br> <br>Palcie se trawke i wrzucajcie piguły jak lubicie.. ale od hery i browna trzymajcie sie z dala!!! <br> <br>
dnuop moc (niezweryfikowany)

pewno teraz w paniach domu i w gazetach wyborczych piszą że ten koleś zabił za marihuane....
nadinterpretator (niezweryfikowany)

pewno teraz w paniach domu i w gazetach wyborczych piszą że ten koleś zabił za marihuane....
matrox (niezweryfikowany)

pewno teraz w paniach domu i w gazetach wyborczych piszą że ten koleś zabił za marihuane....
ALinkA (niezweryfikowany)

90%+ schizofrenikow pali papierosy, jak masz diete o duzej zawartosci zelaza, masz 3x wieksze szanse na Alzenheimera. Niektorzy ludzie po prostu sa skazani na branie heroiny, od urodzenia. Nie maja zadnego wyjscia, predzej czy pozniej trafia na nia i zaczna brac. Ot co...
herka17 (niezweryfikowany)

90%+ schizofrenikow pali papierosy, jak masz diete o duzej zawartosci zelaza, masz 3x wieksze szanse na Alzenheimera. Niektorzy ludzie po prostu sa skazani na branie heroiny, od urodzenia. Nie maja zadnego wyjscia, predzej czy pozniej trafia na nia i zaczna brac. Ot co...
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa
  • Tripraport

Set: Emocjonalnie dalej trochę ciężko po sprzeczkach z dziewczyną (Ajlo), ale to ustępuje dla poczucia humoru, które wraca. Fizycznie jestem wypoczęty bardzo, po spaniu w lesie. Jest ze mną dziewczyna (~trzeźwa) z psem. Jestem na czczo. Setting: W podmiejskim lesie, przy ognisku. Jest południe i jest w miarę słonecznie.

Substancja: Gałka Muszkatołowa, dobrej jakości, mielona, w dawce 13g.

 

//Napiszę tu zwięźle co się działo przed tripem, jako rozszerzenie S&S, bo są to ważne informacje, które wpłynęły na to, jak się potoczył trip.//

 

Wyjazd do lasu z Ajlo (moją dziewczyną), planowaliśmy już od dawna w tym terminie. Plan był taki, by wyjechać w dzień pierwszy, po jej pracy, zostać dwie noce, a w dzień 3 po południu już wrócić.

 

D- 2

  • Amfetamina


Środek : Amfetamina (pierwsze zażycie)

Ilość : Pół worka

Doświadczenie : Haszysz, skun, amfetamina





Generalnie to nie mam dużego doświadczenia z drugami ... wszystko zaczęło się od małej imprezki gdzie miałem styczność z grudą haszu ... nie powiem żeby kopło mnie to w kosmos, ale na pewno otworzyło bramy do wspaniałego świata ...

  • 2C-B
  • Ketamina
  • Marihuana
  • MDMA
  • Miks

Impreza sylwestrowa ze zgraną paczką przyjaciół, każdy lubi substancje, większość miała już jakieś doświadczenie z MDMA, 2C-B i ketaminą osobno, ale dla wszystkich był to pierwszy nexusflip. Nastawienie na dobrą zabawę, wysokie poczucie bezpieczeństwa.

Plan na tegorocznego sylwestra był ambitny. Sporo już przeszliśmy wspólnie jako grupa, sporo przeszedł każdy z nas osobno, próbowaliśmy już różnych substancji i różnych miksów, ale nexusflipa – jeszcze nigdy. Żeby było weselej, postanowiliśmy doprawić go ketaminą – ot, przyprawa, która w ciekawy sposób podkreśla smak głównego dania.

  • Grzyby halucynogenne
  • Miks

Pozytywny nastrój, oczekiwanie głębokiego doświadczenia psychicznego. Sam w lesie w piękny, słoneczny dzień.

 

13:00, Cudowny, słoneczny dzień. Umiejscowiłem się w pięknym, pagórkowatym, kolorowo-jesiennym lesie i przyrządzam wywar z 85 ususzonych grzybków. Kilkanaście metrów pode mną płynie mały wodospad, a ptaki dają znać o sobie w leśnym zaciszu. Zalewam grzyby gorącą wodą z termosu i po odczekaniu chwili do ostygnięcia powoli wypijam.