Alkohol? Bardzo proszę...

Młodzież bez problemu kupuje alkohol, mimo bijącego w oczy zakazu: "Osobom do lat 18 alkoholu nie sprzedaje się"

Anonim

Kategorie

Źródło

Super Express, 7-8 czerwca 2003

Odsłony

5416
Oskar (16 lat) za zgodą rodziców i pedagoga szkoły zgodził się wziąć udział w akcji "Super Expressu" i Tarnogórskiego Ośrodka Terapii Uzależnień. Miał za zadanie kupić alkohol. Mieliśmy nadzieję, że mu się to nie uda. Niestety, większość sprzedawców za nic ma ustawę o wychowaniu w trzeźwości.

Odwiedziliśmy pięć miejsc w Tarnowskich Górach, gdzie można kupić alkohol. Poprosiliśmy o pomoc Dorotę Wójciak z ośrodka terapii, która wyruszyła z nami do sklepów.

- Ustawa o wychowaniu w trzeźwości od stycznia tego roku daje sprzedawcy możliwość sprawdzenia dokumentów kupującego alkohol - powiedziała nam Bożena Boruta-Gojny, dyrektor Tarnogórskiego Ośrodka Terapii Uzależnień i pełnomocnik burmistrza ds. rozwiązywania problemów alkoholowych Urzędu Miasta w Tarnowskich Górach.

Wyruszyliśmy o g. 14.00. Pierwszym sklepem, który odwiedziliśmy była Żabka przy ul. Krakowskiej. Ekspedientka bez wahania podała Oskarowi piwo.

Potem tłumaczyła się, że zawsze sprawdza dowody, ale tym razem tłum kupujących jej w tym przeszkodził.

Kolejny sklep - "Delikatesy" przy ul. Krakowskiej. Oskar podchodzi do stoiska monopolowego i prosi o piwo w puszce. - Proszę bardzo - mówi sprzedawczyni i bez wahania kasuje należność.

- Ja nie wiem, dlaczego sprzedałam, może przez ten upał -tłumaczyła później.

Idziemy dalej. Ogródek piwny należący do pubu Imbis. Po chwili chłopak zmierza do stolika z nalanym kuflem piwa.

- Zna pani ustawę? - pyta Dorota Wójcik.

Młodziutka ekspedientka wzrusza ramionami: - On wygląda na dorosłego - mówi blond-sprzedawczyni.

Czwarty sklep z art. spożywczymi przy ul. Opolskiej jest pusty. Oskar prosi o ćwiartkę wódki. Przed nim wisi napis: Alkoholu młodzieży do lat 18 nie sprzedaje się. Pani, która stoi za ladą bez słowa podaje ćwiarteczkę inkasując pieniądze.

Tracąc nadzieję poszliśmy do Delikatesów naprzeciwko szkoły, do której chodzi Oskar. W sklepie Gigant 2 aż nas zatkało z wrażenia, kiedy Oskar poprosił o piwo.

- Pokaż dowód osobity chłopcze, to zobaczę, czy mogę ci je sprzedać - powiedziała Joanna Skórzyńska, ekspedientka "Gigantu 2". Ona jedna na 5 skontrolowanych sklepów odmówiła chłopcu sprzedaży alkoholu. Dlaczego?

- Zawsze proszę o dowód, legitymacje młodzież często podrabia, a ja mam już wytrawne oko i wszystko rozpoznam. Jest ustawa, należy więc ją przestrzegać. Poza tym sklep znajduje się koło szkoły, więc tym bardziej trzeba młodzież kontrolować.

Wczorajsza akcja nie skończy się dla sklepów przykrymi konsekwencjami.

- Chociaż moglibyśmy wystąpić nawet z wnioskiem o utratę koncesji, to jednak tym razem tego nie zrobimy - mówi dyrektor TOTU Bożena Boruta-Gojny. - Chcieliśmy znać skalę problemu. Teraz będziemy organizować szkolenia, aby ekspedienci wiedzieli, że muszą egzekwować prawo i żądać okazania dowodu osobistego od osób, które chcą kupić alkohol, a wydają się pełnoletnie.


Aleksandra Ratajczak-Mańka

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

L (niezweryfikowany)

Ja pierdole!!!!!!!!!!!!! Ale wiara ma problemy! I tak nic z tym nie zrobią. Niech lepiej zajmą się Czymś bardziej konkretnym <br>
scr (niezweryfikowany)

Ja pierdole!!!!!!!!!!!!! Ale wiara ma problemy! I tak nic z tym nie zrobią. Niech lepiej zajmą się Czymś bardziej konkretnym <br>
macthc (niezweryfikowany)

mozna dla żula z pod sklepu dac hajs zeby kupil...
[]kwadrat (niezweryfikowany)

&quot;Ekspedientka bez wahania podała Oskarowi [lat 16] piwo. &quot; <br> <br>o kurwa....... przejebane jednym slowem. a co by bylo jakby napil sie piwa jakis nie daj bosz 15-latek ??? <br>
szaryludek (niezweryfikowany)

a ja proponuje zacząć egzekwować ten przepis. <br>ja rozumiem, ze młodzież lubi zakazany owoc i wszystko fajnie, ale u nas w kraju nie stosuje się praktyk inicjacyjnych niestety <br>a one mogłyby stanowić pewne oswojenie z róznymi substancjami( patrzcie kultura indian itd) <br>jestem absolutnie przeciw udostępnianiu młodzieży przed 18 rokiem życia jakichkolwiek substancji zmieniających świadomość <br> <br> jak widzę kretynów którzy się uchleją albo ujarają i częstują otoczenie uwagami typu: &quot; kurwa ale fajnie ale jazda, stary ale się zbakałem jakie chaluuny poczesało mnie &quot; to mam ochotę faktycznie ich poczesać ale grabiami <br>bo potem taki burak dorasta i zamarynowanym mózgiem usiłuje zmieniać świat <br>nie mając bladego pojęcia o nim <br>momentami to aż marzy mi się jakiś mały obozik wypoczynkowy dla kretynów z ładną ilością dymiących kominów <br>nie produkujmy kretynów PROSZĘ!
KaJot (niezweryfikowany)

A ja mam 17 lat, siedze spalony przed kompemn i widze że wasza dyskusja do niczego nie prowadzi. żadna ustawa nic nie zmieni bo jak bede miał ochote na jakies zakazane substancje to i tak bede umiał je sobie zorganizować.
SW (niezweryfikowany)

A ja mam 17 lat, siedze spalony przed kompemn i widze że wasza dyskusja do niczego nie prowadzi. żadna ustawa nic nie zmieni bo jak bede miał ochote na jakies zakazane substancje to i tak bede umiał je sobie zorganizować.
Mr Talon (niezweryfikowany)

&quot;Ekspedientka bez wahania podała Oskarowi [lat 16] piwo. &quot; <br> <br>o kurwa....... przejebane jednym slowem. a co by bylo jakby napil sie piwa jakis nie daj bosz 15-latek ??? <br>
\\ (niezweryfikowany)

&quot;Ekspedientka bez wahania podała Oskarowi [lat 16] piwo. &quot; <br> <br>o kurwa....... przejebane jednym slowem. a co by bylo jakby napil sie piwa jakis nie daj bosz 15-latek ??? <br>
Tomoraminium (niezweryfikowany)

Jakże oczywistym fakt nieskuteczności wszelkich zakazów, tylko ludzie boją sie ten fakt zauważyć i przyjąć do świadomości, ze zmuszając kogoś do abstynencji osiągnie się dokładnie odwrotny skutek. <br> <br>Uważam, że walczyć powinno się z samym nastawieniem ludzi do używek a nie wprowadzać czy egzekwować nieskuteczne w gruncie rzeczy przepisy. <br> <br>Sęk w tym, że ta inna droga jest trudniejsza a władza leniwa i konserwatywna jest... :I ble
Mr Talon (niezweryfikowany)

Jakże oczywistym fakt nieskuteczności wszelkich zakazów, tylko ludzie boją sie ten fakt zauważyć i przyjąć do świadomości, ze zmuszając kogoś do abstynencji osiągnie się dokładnie odwrotny skutek. <br> <br>Uważam, że walczyć powinno się z samym nastawieniem ludzi do używek a nie wprowadzać czy egzekwować nieskuteczne w gruncie rzeczy przepisy. <br> <br>Sęk w tym, że ta inna droga jest trudniejsza a władza leniwa i konserwatywna jest... :I ble
Mr Talon (niezweryfikowany)

Jakże oczywistym fakt nieskuteczności wszelkich zakazów, tylko ludzie boją sie ten fakt zauważyć i przyjąć do świadomości, ze zmuszając kogoś do abstynencji osiągnie się dokładnie odwrotny skutek. <br> <br>Uważam, że walczyć powinno się z samym nastawieniem ludzi do używek a nie wprowadzać czy egzekwować nieskuteczne w gruncie rzeczy przepisy. <br> <br>Sęk w tym, że ta inna droga jest trudniejsza a władza leniwa i konserwatywna jest... :I ble
.chudy. (niezweryfikowany)

dla chcącego nic trudnego <br> <br> w Polsce nie ma problemu, aby niepełnoletni człowiek kupił alkohol, papierosy itp. i napewno długo tak jeszcze będzie.
Armageddon (niezweryfikowany)

Jakże oczywistym fakt nieskuteczności wszelkich zakazów, tylko ludzie boją sie ten fakt zauważyć i przyjąć do świadomości, ze zmuszając kogoś do abstynencji osiągnie się dokładnie odwrotny skutek. <br> <br>Uważam, że walczyć powinno się z samym nastawieniem ludzi do używek a nie wprowadzać czy egzekwować nieskuteczne w gruncie rzeczy przepisy. <br> <br>Sęk w tym, że ta inna droga jest trudniejsza a władza leniwa i konserwatywna jest... :I ble
Lobo (niezweryfikowany)

Mam 16 latek i zgadzam sie że alkohol może zepsuć życie, nie nie jestem abstynętem pije gdy mam dobrą okazje lub wielki(!) kłopot ale tylko tyle by poczuć sie odpowiednio; jeszcze lepiej lub lepiej, nie rozumiem jednak upijania sie do nieprzytomności może i fajne... ale potem i tak sie tego nie pamięta. a kac? a żyganie? niee alkohol traktuje jak lekarstwo kontroluje sie żeby nie pić często, a nawet rzadko do wszystkiego trzeba podchodzić z umiarem bo nie ma złotego środka na problemy ani na życie. Co do ustawy to niemam nic przeciwko, może ciut przeszkodzić 12, 13 latką którzy nie maja wiekrzego pojecia o alkoholu i o konsekwęcjach jego nadmiernego zpożywania a co do 15, 16 ladków ;) to jak już dążaja do destrukcji to żadna ustawa ich nie powstrzyma, pomaga tylko odrobina własnego rozsadku... <br> <br>hmmm no ok nie jestem psyhologiem ale to tak po kródce moje zdanie... sorry za ortografię starałem jej pilnować a co do mnie to mam cholernego doła a nie piłem od 2miesiacy chyba już nic z % s więc sie napije, nabiore chęci do treningu i sie wyspie jak człowiek :)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Tripraport

nastawienie pozytywne, jednak nieznajomość terenu zmieniła trip w raczej negatywny

We wrześniu bierzącego roku, wraz z kumplem spróbowaliśmy po raz pierwszy benzydiaminy. Był to nawet udany trip ale zdecydowałem

się opisać nasz drugi (stwierdziłem że więcej da się z niego wyciągnąć), który odbył się jeszcze ciepłej nocy październikowej,

tym razem z dwoma kumplami. Będę ich opisywał jako S i T.

 

Ja i S po naszym pierwszym spotkaniu z benzydiaminą mieliśmy jej serdecznie dość lecz jednak nas coś podkusiło...

Zaplanowaliśmy wszystko idealnie, mimo to mogło stać się wiele złego o czym przekonacie się w dalszej częsci TR'a.

 

  • Szałwia Wieszcza

Set & Setting - Styczeń 2010, wieczór około 18:00, u kolegi w pokoju z gronem znajomych. Dzień wcześniej widziałam efekty u innych, ja sama musiałam się przespać z myślą zapalania owego daru natury.

p.s. - opis ten powstał w ciągu pierwszej godziny po wróceniu do naszego świata, teraz dopiero ma szanse ujrzeć światło dzienne. Pozdrawiam!

Wiek - 22 lata.

Doświadczenie - MJ, Haszysz, Amfetamina, Kokaina, Alkohol, Salvia Divinorum, Mefedron, MDMA, Proszki, Leki.

  • LSD-25

Kiti, dziewczyna lat 23 i Henryk, chłopak lat 27, w ciągu ostatnich dwóch lat wielokrotnie razem i osobno brali zarówno LSD, MDMA jak i ich rozmaite kombinacje. Kiti jest studentką i kuglarką, henryk ćwiczy hatha jogę. Ich ciała są zdrowe, a umysły spokojne i zadowolone. Kartony z Hoffmanem na rowerze, sprawdzone i dobre, Kiti póltora, Tomi dwa i pół. Czwartek, piękna pogoda, częsciowo opuszczony kamieniołom.

Ok 11 schodziliśmy po skalnych półkach w dół, do wielkiej dziury w ziemi z małym skrawkiem zieleni, kilkoma kamiennymi platformami i dużym, ślicznym "jeziorkiem". Pojawił się lekki fizyczny dyskomfort, nie mogłem znaleźć sobie miejsca. Zaczęliśmy oczyszczać przybrzeżną wodę - cała masa plastikowych i szklanych butelek, opakowań od czipsów i "robaków czerwonych No. 2". Apel: kto zostawił śmieci w jakimś zielonym miejscu niech je stamtąd zabierze, żaby będą wdzięczne.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Byłem bardzo podekscytowany ale również troszkę zestresowany. Troszkę momentami pobolewał mnie brzuch, ale nie wiem czy to z głodu czy ze stresu po prostu. Jako otoczenie wybrałem mój pokój, w którym to testowałem wszystkie używki które mi przyszło wziąć. Rola Trip sittera wypadła na mojego brata. Zawsze jak coś testowałem to właśnie z nim, a dodatkowo sam parę dni później miał zarzucić trochę kwasku, więc mógł popatrzeć jak to wygląda z zewnątrz.

O LSD czytałem od naprawdę długiego czasu. Podobała mi się bardziej duchowe przeżycie tej substancji niż "rozrywkowe". Udało mi się zdobyć dzięki cebulki.
Zamówiłem 5 blotterów po 110 µg. Paczka doszła po 2 dniach. Postanowiłem na następny dzień już wziąć, ponieważ warunki mi odpowiadały - miałbym mieszkanie dla siebie i brata na najbliższe 9h.
 

Dzień brania
Godzina 4:50

randomness