TR = Bongos(new SalviaDivinorum(), 3_LUFY);

by KRiZBi

Anonim

Kategorie

Odsłony

4915

To była moja 3 próba i jak dotąd najbardziej udana :) Salvia pochodziła z botanic-art (tak tak, z tej majowej promocji, dzięki Black za infosa :), nabiłem równowartość 3 lufek drobno pokruszonych liści do bongosa i nie odrywając zapalniczki od stuffu sciagnąłem 4 duże buchy, długo przetrzymując dym w płucach.

Po chwili poczułem że zaczyna się dziać ze mną cos dziwnego - taka jakby lekkość, jakby moją świadomość próbowała wyrwać się z ciała, jakby coś ją wyciągało za włosy od góry :) Poczułem, jak jakaś fala rozchodziła się po całym ciele powodując że zaczynam się pocić, niezbyt przyjemnie uczucie, ale po chwili o nim zapomniałem. Czułem jak się rozpływam, pojawiły się lekkie zaburzenia percepcji i czasoprzestrzeni, nie wiedziałem gdzie jestem, jak się nazywam i co robię, patrzyłem na swoje dłonie i zastanawiałem się czy są moje ;) Chodziłem po mieszkaniu jak we śnie. Tak, sen to najlepsze porównanie na ten posalviowy stan. Zacząłem się słaniać na nogach, więc położyłem się wygodnie na łóżku. Zrobiło się naprawde dziwnie. Kompletne odrealnienie. To było tak niesamowite przeżycie że aż trudne do opisania.

Czułem jak naprzeciw mnie wiruje majestatycznie kula, po której powierzchni spływała rzeczywistość odsłaniając jakieś dziwnie wielowymiarowe światy, zbyt słabe i zbyt zmienne żeby się przebić na dłużej, ale czułem jak falują i subtelnie przenikają przez rzeczywistość. To na co akurat patrzyłem to był jedyny kontakt ze światem który znałem, jedyny niezmienny kształt jaki byłem w stanie rozpoznać. Przedmioty i kształty po bokach choć były osadzone w rzeczywistości to widziałem i czułem też ich pozostałe wymiary należące do tamtego świata. Nie potrafiłem ich ogarnąć, wizje były jak zdania w jakimś dziwnym nie znanym mi języku z którego można wyłapać jedynie emocje ale nie ich sens.

Czułem jakby nasz świat był tylko czątka, podzbiorem tamtej wielowymiarowej nadrzeczywistości. Czułem wielką ciekawość tego co tam jest zacząłem się w nią zagłębiać, tak jakbym patrzył przez lornetkę i zwiększał ostrosć, przez co pojawiało sie coraz więcej wielowymiarowych szczegółów. ale w pewnym momencie poczułem że zaszedłem za daleko, że widzę już tyle wymiarów, że nasza rzeczywistość zaczyna się w nich rozpływać, przestraszyłem się i zapragnąłem wrócić spowrotem. Nie było to trudne, wystarczyło skupić się na jakimś obiekcie z naszego świata, na jego trójwymiarowej realności i tamte pozostałe wymiary zanikały, przez chwilę czułem się wtedy niemal normalnie. Co ciekawe, odkryłem, że miałem nad tym sporą kontrolę, mogłem przeskakiwać między tymi dwoma stanami kiedy chciałem ale w sumie nie chciałem, wolałem dać się porwać przez strumień tamtej odmiennej świadomości :) Jako tło do tripa zapodałem sobie Progression Sessions vol.6 LTJ Bbukema. Muzyka brzmiała normalnie, choć nie wiedziałem skąd dobiega, po prostu pyła wszędzie dookoła, brak było w niej tej ziołowej mistyki, ale doskonale symbiozowała z tripem, choć nie czułem aby wpływała na niego w jakiś pojmowalny sposób. Całość trwała jakieś 10 minut, łagodnie zanikając. I wiecie co ? Cholernie mi się to podobało i nabrałem ochoty żeby bardziej zgłębić ten salvinorowy świat :))) Lady SD jest niesamowita, naprawdę potężny i jedyny w swoim rozaju psychodelik. Już nie mogę sie doczekać kolejnego spotkania, może tym razem Ją zobaczę i pokaże mi wiecej :) Lot na 10x ekstrakcie to dopiero musi kopac dupsko, kiedyś na pewno sie skuszę ;D

Komentarze

Semi (niezweryfikowany)

ja swoja lady widze codziennie :P narazie w postaci stosownej do naszej rzeczywistosci, stoii sobie na parapecie, jest nieduza ale doslownie rosnie w oczach... nie moge sie doczekac zbioru :))

pit har (niezweryfikowany)

hej chodzi ci o tą promocje 10 g za 10 e sierra mazteca?

semi (niezweryfikowany)

hej chodzi ci o tą promocje 10 g za 10 e sierra mazteca?

[unn] (niezweryfikowany)

ja tez chce ja tez! :) jesli ktos tu jest z okolic szczecina to plz meil (w "naglowku " jest)

kominiarz (niezweryfikowany)

hej chodzi ci o tą promocje 10 g za 10 e sierra mazteca?

KRiZBi (niezweryfikowany)

hej chodzi ci o tą promocje 10 g za 10 e sierra mazteca?

amon (niezweryfikowany)

napisz mi jak zamowiles salvie i jak szybko ci przyslali ile razy zamawiales z tego zrodlaDZIEKI

mor------------... (niezweryfikowany)

skąd macie salvie ???????????

ziomas (niezweryfikowany)

Ktoś próbuje sprzedać Salvie na allegro. Oferuje susz za 6 zł. Chyba można mu zaufać.
Co myślicie ? Musi mieć nieły kanał z Meksyku bo ma taniej niż w kofiszopie.

Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

Witam! Po moim debiucie w dziale XTC postanowiłem podzielic się moimi uwagami na temat amfetaminy. Ten TR będzie się nieco różnić od w/w, gdyż będzie spojżeniem (i próbą refleksji) na moją "karierę" z "białkiem" związaną. Jest to jedna z substancji, która potrafi na parę godzin zrobić z ciebie macho, inteligenta, człowieka stworzonego do imprez, doskonałego pracownika(wywiązującego się ze swoich obowiązków z nawiązką), dowcipnego człowieka będącego w centrum uwagi przy każdym spotkaniu z bliskimi, znajomymi, nieznajomymi.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana

Wiek, waga: 23 lata, 100 kg masy ciała;

Doświadczenie: marihuana, szałwia wieszcza, powój hawajski, grzyby psylocybinowe, kratom, amfetamina, xtc

Substancja: łysiczki kubańskie: 25g świeżych + 1g suszonych; marihuana: 0,2g

Set & settings: wyjdzie w trakcie czytania...

Prologue: Jemy grzyby.

- Masz grzyby, może zjemy razem? Pyta się mnie kolega "K",

- Przyjadę za godzinę!

Wiedziałem że nie mogę mu odmówić, nie dzisiaj...

  • Lorazepam
  • Użycie medyczne

Wstaję, już od rana bez sił. Z rezygnacją i przymykającymi się oczyma wciągam skarpetki i gacie. Siadam na skraju kanapy i w tej pozycji czuję jak odpływam

I co, to już? Przegrałem? Finito? Gameover? 

Sam jestem sobie winny nie oszukuję się, chociaż pod powiekami przelatują mi obrazy, wspomnienia mówiące, że nie jestem jedynym, który miał na mnie wpływ. Właściwie mam go od niedawna. Jednak przy ostatecznym rozliczeniu jestem odpowiedzialny za całe szambo, w którym teraz brodzę. 

  • Pierwszy raz
  • Szałwia Wieszcza

Las...koniec lata, zwykły dzień, wycieczka rowerowa... Bardzo długo przygotowywałam się na to wydarzenie... Oczekiwań nie miałam żadnych, po prostu chciałam zobaczyć co "Ona" ma mi do pokazania .

Koniec lata, godzina 13, wraz z kolega postanowiliśmy udać się na przejażdżkę do oddalonego o 30 km lasu. Po namyśle stwierdziliśmy, ze oprócz rowerów weźmiemy ze sobą jeszcze nasza przyjaciółkę Salvię, która od kilku miesięcy leżała w szafie i nikt nigdy jej jeszcze nigdzie nie zabrał.

Na miejscu byliśmy około 15 i tam tez postanowiłam po raz pierwszy skosztować tej ambrozji.