Byki na narkotykach

20 % byków walczy na hiszpańskich corridach pod wpływem narkotyków.

Anonim

Kategorie

Źródło

bbc.internetia.pl

Odsłony

2585
Zdaniem specjalistów z uniwersytetu Salamanca, podawanie bykom narkotyków, znacznie zwiększa szanse torreadorów.

"To odbiera walkom czysty charakter" - twierdzi autor badań, profesor Inmaculada Gonzales Martin.

Aplikowane bykom środki mogą także szkodzić ludziom, spożywającym później mięso zwierząt.

W ostatnim czasie w Hiszpanii często pojawiały się oskarżenia, że walki nie są uczciwie, a organizatorzy np. piłują bycze rogi.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

loczek (niezweryfikowany)

tepe hiszpanskie skurwysyny! ciekawe jak taki gogus by sie poczul gdyby go zamknac w klatce z naspeedowanym bykiem?
QrA (niezweryfikowany)

gdyby tym bykom dawali speeda, to zaden torreador by zywy z areny nie wyszedl :P
SIM (niezweryfikowany)

gdyby tym bykom dawali speeda, to zaden torreador by zywy z areny nie wyszedl :P
!23! (niezweryfikowany)

Jebane szmaciarze. Mecza te biedne stworzenia tylko dla frajdy. <br> <br>Jak dorwe jakiegos hiszpana/hiszpanke w PL to ja podziurawie srubokretem <br> <br>hihi <br> <br>GREEN PEACE
loczek (niezweryfikowany)

Jebane szmaciarze. Mecza te biedne stworzenia tylko dla frajdy. <br> <br>Jak dorwe jakiegos hiszpana/hiszpanke w PL to ja podziurawie srubokretem <br> <br>hihi <br> <br>GREEN PEACE
loczek (niezweryfikowany)

najlepszy jest profesorek z twierdzeniem ze walki sa nieczyste. a wczesniej byly czyste??? co to jest czysta walka pytam sie qrwa mac??? jak koles wyjdzie bez pomocnikow tylko ze swoimi piesciami na byka to wtedy bedzie czysta walka.
MiMBaL (niezweryfikowany)

Mam lepszy pomysł - wpuścić nagiego torreadora do boksu z kilkoma bykami zaprawionymi dużą ilością Viagry.
... (niezweryfikowany)

walki byków zeszły na psy.
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Problemy zdrowotne

W miarę dobry humor. Lekki zjazd po wczorajszym Tramalu, średnie samopoczucie. Tabletki zażyte w domu. Oczekuję rozluźnienia, poprawy humoru i miłego rozleniwienia.

Obudziłam się rano z okropnym samopoczuciem. Byłam na zjeździe po wczorajszym wzięciu Tramalu. Czułam się tak źle, że stwierdziłam, że dzisiaj daruję sobie wyprawę do "ukochanej" szkoły i zostanę w domu. Bez długiego namysłu stwierdziłam, że zapodam sobie dzisiaj kodeinę. Brałam ją już kilka razy ale nie działała tak jak bym się tego spodziewała. Czułam, że dzisiaj będzie inaczej. 

8:00

  • Dekstrometorfan
  • Miks

Start: Mieszkanie kumpla, za oknem od paru godzin noc - ja trochę niepewny jak to bywa przed pierwszym razem. Czekamy godzinę na ewentualne skutki uboczne po czym opuszczamy lokal. Po próbie: Wędrujemy po mieście załatwić parę spraw (całość zajmuje nam jakieś 2h). Noc trwa w najlepsze, już trochę bardziej pewny siebie zapraszam kumpla do siebie. U mnie: Jesteśmy zrelaksowani i spokojni, a co więcej sami. Zaczynamy chill out przy cichej muzyce, pojedyncza lampka tworzy odpowiedni nastrój żeby zapomnieć o wszelkich zmartwieniach. Po wszystkim: Późną porą odprowadzam kumpla, nie ma prawie nikogo na ulicy, powiewa chłodem. Odkąd wyszliśmy z mojego mieszkania w słuchawkach rozbrzmiewa psychotrance (moje pierwsze zetknięcie z nim tak by the way), w drugą stronę idę sam - moją uwagę zwraca przede wszystkim muzyka i światła miasta.

Mówiąc szczerze to mój pierwszy taki artykuł, więc chyba najlepiej zrobię rozpoczynając go przedstawieniem krok po kroku jak się miała sytuacja "wtedy". Miejcie cierpliwość, a kto wie? Może znajdziecie tu nawet coś dla siebie.

Tego dnia prawie dwie godziny spędziłem na rozmowie z dziewczyną o niczym. Mrok nocy przecinają światła miasta, a my rozchodzimy się w swoją stronę - ona do domu i ja do domu. Ponieważ jednak nigdy się nie nudzę już w chwilę po rozejściu przychodzi do mnie sms od dobrego kumpla. 

"Wbijaj do mnie, mam niespodziankę."

  • Inne

~Narkoza~

Poziom doświadczenia (0.-10.): -10... nie mam doświadczenia, choć pare razy miałam zamiar wziąść, jednak stara mnie kontroluje.

Metoda zażycia: zastrzyk+gaz+tabletki


  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Noc. Sam w domu ;D

Zawsze chciałem spróbować benzy, tylko zawsze poddawałem się czytając jakie "straszne" efekty powoduje. Ale raz się żyje, sam w pokoju, noc, tak to będzie dobry pomysł! Żeby nie przesadzić z saszetkami, biorę 3 - tyle powinno wystarczyć...