Po szkole dostałem telefon od kolegi (N) że jest ognisko wieczorem, żebym wpadał, będzie fajnie i tak dalej. Postanowiłem się tam wybrać z moim z kolegą z klasy (K), znamy się już dosyć długo i często razem gdzieś chodzimy. Wieczorem K wpadł pod mój dom, po czym poszliśmy gdzieś kupić alko. Potem spotkaliśmy się z N i z paroma innymi kolegami i koleżankami, i oszliśmy już nad jeziorko. Było to dosyć daleko więc pokonanie tej trasy nam trochę zajęło.
- Bad trip
- Etanol (alkohol)
- Marihuana
- Tytoń
Nastawienie: Dobre, pozytywne Nastrój: W miarę neutralny Okoliczności: Ognisko kolegi, znałem tylko parę osób, nieciekawe towarzystwo. Otoczenie: Końcówka listopada a więc początki zimy, las nad sztucznym jeziorem, wieczór, ciemno, ogółem również nieciekaiwe.
- 25C-NBOMe
- Inne
- Pozytywne przeżycie
Powrót z Helą z Teneryfy po 8miu dniach bez kwacha musiał zakończyć się pozytywnie nim Hela pojedzie 650km do swojego domu. Wynajeliśmy na noc pokoj w hotelu i po małych zakupach oraz zakitraniu z zapasow paru kartonów 25i i 25c liczyliśmy
na odrobinę beki. Zdecydowaliśmy się ostatecznie na 25c, gdyz jest bardziej wizualny i troche mniej psychodeliczny.
0:00 zarzucamy po kartonie
Zjarani Teneryfowym słońcem jeszcze z kręćkiem w głowie po lądowaniach samolotem oczekujemy na efekty.
- Dimenhydrynat
Set & Setting: Ciepły, sierpniowy wieczór, działka nad morzem, warunki wprost idealne.
Dawkowanie: 15 tabletek, zażytych "ad hoc", gdyż po długich doświadczeniach z DXM tak mała ilość piguł w przełyku wydaje mi się śmieszna=P
Doświadczenie: DXM(b. wiele razy), Dimenhydrynat(1x), Benzydamina(1x), THC(b. wiele razy), MDMA(kilka razy), Amfetamina(kilka razy), Bromo-Dragonfly(1x), LSA(3x), oraz wszelkiej maści "dopalacze"
Wiek: 20 lat
Waga: 73kg
- Dimenhydrynat
Moje pierwsze Avio.
Stopien zaawansowania: niski(mj sporadycznie, 1x Tussipeckt w przyszłosci
gałka muszkatałowa i benzydamina)
Substancja: Aviomarin
Metoda zażycia(nie po śmierci): doustnie 20x50mg
Set & setting: Dom, mieszkanie w bloku siostra tuż obok ojciec ma zaraz
wrócic z roboty, oczekuje haloonow
Efekty: Fajne Haloony, oszołomienie, poważne problemy z mową i rownowaga


Komentarze
Na hypciu jest bardzo dobry artykul dlaczego po ilus-tam razach brania dropsow cie nie ruszaja i jazdy z srednio przyjemnych moga zrobic sie nawet czasem nieprzyjemne - bo dropsy ryja mozg w specyficzny sposo.
Wyszukaj koniecznie ten artykul. Jest dlugi ale zrozumiesz dokladnie dlaczego tak sie dzieje.
to drops czy meskalina ? ;]
:))ladnie to wszystko opisales ,szkoda ,ze z grzybkami zetknales sei troszke pozniej ....
u mnei bylo odwrotnie
Taka dobra rada ,sprobuj LSD,to najbardziej zblizony narkotyk do pejotlu
zdecydowanie inaczej patrzy sie na swiat
trzeba tytlko odpowiednio do tego podejsc
poza tym ,mniej skutkow ubocznych i oczywiscie za kazdym razem inny stan, "odrebna rzeczywistosc " :)
pozdrawiam
to drops czy meskalina ? ;]
to drops czy meskalina ? ;]
:))ladnie to wszystko opislaes ,szkoda ,ze z grzybkai zetknales ei troszke pozniej ....
u mnei bylo odwrotnie
Taka dobra rada ,sprobuj LSD,to najbardziej zblizony narkotyk do pejotlu
zdecydowanie inaczej patrzy sie na swiat
trzeba tytlko odpowiednio do tego podejsc
poza tym ,mniej skutkow ubocznych i oczywiscie za kazdym razem inny stan, "odrebna rzeczywistosc "
pozdrawiam
:))ladnie to wszystko opisales ,szkoda ,ze z grzybkami zetknales sei troszke pozniej ....
u mnei bylo odwrotnie
Taka dobra rada ,sprobuj LSD,to najbardziej zblizony narkotyk do pejotlu
zdecydowanie inaczej patrzy sie na swiat
trzeba tytlko odpowiednio do tego podejsc
poza tym ,mniej skutkow ubocznych i oczywiscie za kazdym razem inny stan, "odrebna rzeczywistosc " :)
pozdrawiam
Cóż mogę powiedzieć... Kwestia jest następująca: Jeśli nastawiony jesteś na odkrywanie prawd życia, niestety zaniechaj XTC bo to nie to. Najlepsze grzybki i kwas. Tak jak moowisz, XTC na imprezę, wyjebane Drumsy i kluby ze stroboskopami :) Szkopuł w tym, że w miarę jak odkrywasz więcej, zaczynasz różnić się od tych którzy nie odkryli, czyli rodziców, nauczycieli, policjantów (tych którzy nie biorą ;) ) itd itp. I im więcej rozumiesz dzięki kochanym substancjom, tym bardziej się różnisz od nich. W końcu stajesz się kurwa dziwny...... To jest przejebany efekt uboczny, bo tamci tego nie lubią i jeszcze przyjdzie im do głowy badacza zamknąć w psychiatryku, bo myśli inaczej niż oni :) Poza tym chujowe uzależnienie XTC powoduje, bo jest zajebiście cudowne, takie pozytywne, i jak tego nie wziąć następnym razem, gdy jest muza i wszystko się kręci doskonale? To jest ten dół..... Pozdrawiam, nie zagalopuj się ;)
nie wiem czy ktos czyta te komentarze ale co tam... znam to uczucie pierwszej piguly w zyciu kiedy to jestes naprawde soba a jedynymi wartosciami sa prawda i wybor, nieograniczony, bogadty, wszystko mozesz jesli tylko zapragniesz... jednak pod koniec pieknej euforii przyszla do mnie swiadomosc ze to jrst jedyna taka podroz w zyciu i druga pigulka juz mnie tam nie zabierze, zatam nie sprobowalem dotychczas ponownie... ale zblizaja sie wakacje (za 4 dni koniec sesji) i zamierzam zdecydowac sie na replay z XTC z mniejszym lub wiekszym skutkiem... i moze znow tam trafie na krotka nieskonczonosc znow tak zwarty zdecydowany i wolny... i moze znow zrozumiem siebie... pozdrowki...
Stary masz główke i o to chodzi najwazniejsze jest to aby jesc to w szystko z glowa i umiarem pozdrawiam
co ma meskalina do ecstasy???