Odkryto, w jaki sposób kokaina podnosi ciśnienie krwi

Mechanizm, w oparciu o który kokaina podnosi ciśnienie krwi zagrażające udarem mózgu lub zawałem serca, udało się prześledzić badaczom z USA. Wyniki publikuje pismo "Circulation".

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

10339
Według doniesień, kokaina jest najczęstszą przyczyną zgonów spowodowanych zażywaniem narkotyków. Często jest to skutek komplikacji związanych z tym, że narkotyk podnosi ciśnienie krwi. Długo utrzymujący się stan nadciśnienia zwiększa bowiem ryzyko udaru mózgu czy zawału serca a także uszkodzenia nerek.

Dotychczasowe badania na myszach i szczurach wskazywały, że kokaina może podnosić ciśnienie krwi poprzez wpływ na stężenia noradrenaliny, neurohormonu, który jest wydzielany przez zakończenia nerwów współczulnych dochodzące do naczyń krwionośnych.

Noradrenalina stymuluje obkurczanie ścianek naczyń krwionośnych i w ten sposób wpływa na wzrost ciśnienia krwi. Kokaina miałaby hamować zwrotny wychwyt noradrenaliny przez zakończenia nerwów współczulnych i w ten sposób wpływać na wzrost ciśnienia krwi.

Naukowcy z University of Texas Southwestern Medical Center w Dallas, pracujący pod kierunkiem prof. Wanpena Vongpatanasina, przypuszczali, że u ludzi może być za to odpowiedzialny inny mechanizm.

Aby to sprawdzić, przeprowadzili badania na 15 zdrowych osobach, które nigdy nie zażywały kokainy. Podawali im małą dawkę narkotyku w postaci kropel do nosa. Jednocześnie za pomocą miniaturowych elektrod mierzyli aktywność neuronów współczulnych.

Następnie, aby zaobserwować wpływ narkotyku na naczynia krwionośne, przez kolejne dwa dni wprowadzali dwie różne jego dawki bezpośrednio do tętnicy w przedramieniu. Po czym dokonywali pomiarów ciśnienia krwi, tempa jej przepływu oraz żylne stężenie noradrenaliny.

"Okazało się, że gdy kokaina była wprowadzana bezpośrednio do tętnicy w przedramieniu, powodowała obkurczenie naczyń krwionośnych, podobnie jak wykazano to wcześniej w badaniach na zwierzętach. Jednak jej podanie w postaci kropel powodowało raczej rozszerzenie naczyń" - tłumaczy prof. Vongpatanasin.

Wzrost ciśnienia krwi jest determinowany zarówno przez skurcz ścianek naczyń jak i przez pracę serca. Badacze wywnioskowali więc, że skoro kokaina zwiększa ciśnienie krwi i nie powoduje obkurczenia ścianek naczyń, to musi stymulować pracę serca.

"Mechanizm, na drodze którego kokaina podnosi ciśnienie krwi, nie był u ludzi dobrze zbadany. Nasze wyniki wskazują, że u ludzi kokaina wpływa na wzrost ciśnienia poprzez stymulacje pracy serca, zwiększa bowiem liczbę jego uderzeń na minutę i podnosi jego objętość minutową (tj. ilość krwi wypompowywanej z serca w ciągu jednej minuty - przyp. PAP)" - tłumaczy prof. Wanpen Vongpatanasin.

"Teraz, gdy poznaliśmy już, w jaki sposób kokaina wpływa na wzrost ciśnienia krwi, możemy zmienić metody obniżania go stosując leki, które oddziałują na nerwy współczulne, regulujące pracę serca a nie tylko na te, które unerwiają naczynia krwionośne" - tłumaczy prof. Vongpatanasin.

Odkrycie badaczy z Dallas rodzi też nadzieję na opracowanie nowych metod przeciwdziałania objawom nadciśnienia po zażywaniu kokainy i zmniejszeniu ryzyka komplikacji, takich jak udar mózgu czy zawał serca.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

^_^YOSHI (niezweryfikowany)

jest naprawde fajnie przez 40 minut (niewiadomo co z soba zrobic)a potem gdy cisnienie krwi gwaltownie spada jest straszna zamulka. nie polecam. sa tansze i o wiele zdrowsze srodki. choc sam myslalem kiedys ze skoro koka jest naturalna to musi byc najzdrowsza. ale to nie prawda. zreszta kogo z nas na to stac
Anonim (niezweryfikowany)

w czerwcu 2005, może nie było ię na nią stać Yoszka, jak jest teraz tego nie wiem, ale myslę że owszem... taka mała dygresja
reniferziolo (niezweryfikowany)

znalezienie dobrej jakosci kokolino w pl to niezly wyczyn. potwierdzam jednak,ze cisnienei skacze jak szalone
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Mieszkanie, pokój. Oczekiwania pozytywne, ze względu na wcześniejsze kontakty z tym psychodelikiem. Nastrój neutralny.

Ok. 23 zarzuciłem pół blottera 220ug. Obawiałem się, że pełny może mnie za bardzo pozamiatać, a wcześniej brałem też tylko 110. Byłem sam w mieszkaniu. Na pierwsze efekty czekałem do około 24. Ogólna zmiana nastroju na bardziej pozytywny, chęć rozmowy. 

  • Grzyby halucynogenne

S&S: grudniowy wieczór 2009, uprzątnięty i czysty pokój; świeżo po lekturze „Pokarmu Bogów” Terence’a McKenna

Wiek i doświadczenie: 24 lata, mj, hasz, bzp, ziółka a’la dopalacze

Ilość: 1g suszonych psilocybe cubensis b+

  • 6-APB
  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Ketony
  • Klonazepam
  • Mefedron
  • Metkatynon
  • Miks

Nastawienie Dobre . Duże zaufanie do otaczających ludzi . Trudno mówić o jednym miejscu głównie to dom mojego kumpla .

Jestem spokojną studentką grafiki multimedialnej. Moje nastawienie do dragów było następujące: Naćpać się raz na jakiś czas. Odłączyć się w stanie który kocham. Oczywiście był to gbl + mef. Och, jak ja to kocham po dziś dzień gdy słyszę utwór rubber ring grupy the smiths czuję ten wspaniały stan. Myślę, że gdybym bardziej zwracała uwagę na obowiązki, miała w tym momencie pracę nie zakończyłoby się to aż tak tragicznie. Ale o tym wspomnę w innym raporcie. Tu skupimy się na tym, jak cudowne działanie ma miks tych substancji. Jestem ogólnie zdania, że giebsa najlepiej łączyć z innymi dragami.

  • Amfetamina
  • Metamfetamina
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

30 stopni upału, lekkie odwodnienie po zatruciu pokarmowym

Witam,

Piszę ten TR aby ostrzec potencjalnych amatorów mefy. Nie jest to dobry środek. Czemu? Przeczytajcie...

S&S:

Zacznę od tego, że w tym tygodniu kurowałem się po zatruciu pokarmowym. Nawadniałem się, brałem witaminy i elektrolity. Jakoś doszedłem do siebie. Upał mnie wykańczał ale cóż poradzić. Dziś wypiłem od około 11:00 4 piwa. Dotarłem w ten sposób do godziny 16:30 przy wiatraku dmuchającym mi w plecy. Całkiem miło jak na 30 C za oknem...