Samotny trip

by budda

Anonim

Kategorie

LSD

Odsłony

2061
Przedostatnim razem jak wziolem kwasa (sam) poszedlem do Zachety na wystawe. Siedze sobie przed wejsciem, patrze na ludzi, mysle: kurde kazdy sie umowil, ciekawe z kim ja. Wstalem zeby wejsc do srodka, a tu idzie moja kolezanka ze szkoly z siostra, tez na wystawe. Nie poznala sie ze mialem odmienny stan swiadomosci :). Polazilismy po wystawie, potem poszedlem z nimi do sklepu. W sklepie sobie laze, patrze a tu obok tej kolezanki oglada ubrania moja druga kolezanka z chlopakiem. Nawet sie nie widzieli :). Parze juz powiedzialem ze jestem skwaszony i potem poszedlem z nimi do kina. Ciekawe tylko na co?? W kazdym badz razie do multipleksu. Jak zobaczylem reklame systemu dolby to tylko powiedzialem: o kurwa! Jak by was interesowalo na czym bylem to sie spytam ;) Ostatnim razem wybralem sie ze swoja dziewczyna na otwarcie mostu w wawie. Tez na kwasie. W momencie gdy zaczelismy juz ulegac lekkiej paranoi ze wzgledu na ilosc ludzi i atmosfere wpadlismy na inna kolezanke (duzo tych kolezanek ale studiuje psychologie :). Dosc ciezko bylo, paranoja zaczela sie zwiekszac, w koncu udalo nam sie uwolnic od tej normalnej osoby. Wycofalismy sie troche ze scisku. Moja towarzyszka zlapala juz ostra paranoje. Potem zaczeli strzelac w niebo ogniami sztucznymi. Poniewaz strzelali z brzegu a my bylismy od tego brzegu ze 100-200m to wszystko wybuchalo nad naszymi glowami. Na szczescie paranoja towarzyszki sie zmniejszyla (ogolnie wkrecila sobie klimat ze taka peterda spadnie jej na glowe) i moglem juz sie patrzec na wybuchy (ona nie chciala). I to bylo cos zajebistego. Totalny armagedon, apokalipsa, gdzies w tle jakies chory spiewaly, przedstawienie jakies bylo. Czulem sie jak na Czasie Apokalipsy (pamietacie tam jeden gosc wrzucil kwasa na lodzi). Zajebiscie bylo. Szkoda ze inni sie tak dobrze nie bawili ;) A potem poszlismy na most, postalismy troche i znow sie koleznaka przypetala, zaczela nam przedstawiac swoich znajomych. Jezu co za dno, nic nie bylem w stanie powiedziec na jakis temat, umowilismy sie tylko do szkoly. A potem to juz chyba nic fajnego sie nie dzialo. Za to przed tym otwarciem oddawalismy South Park (zajebisty !!) do wypozyczali. Kaseta byla wciagnieta i zeby dali nam nowa musielismy znalezc wciagniety fragment. Z 15 minut szukalismy, caly sie spocilem. Ale udalo sie :)

Komentarze

.chudy. (niezweryfikowany)

kurde, troszkę zakrutki ale wstęp zapowiadał się wspaniale.

Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Set: Jestem spokojny i trochę zmęczony. Chyba oczekuję od tripa wypoczynku mentalnego i fizycznego. Cieszę się też, że w końcu uda mi się doświadczyć czegoś, co zmienia percepcję. Jestem na czczo. Setting: Gałkę jem w domu i po ogarnięciu podstawowych spraw (wyprowadzenie psa, dopakowanie się, itp.) idę na pociąg, który zabierze mnie do pobliskiego lasu, gdzie odbędzie się trip.

Substancja: Gałka Muszkatołowa 13g. Kupiona w internecie, zmielona i zapakowana w worek strunowy, z datą ważności, więc traktuję ją jak gałkę wysokiej jakości. Jest to mój pierwszy raz.

 

Set: Jestem spokojny i trochę zmęczony. Chyba oczekuję od tripa wypoczynku mentalnego i fizycznego. Cieszę się też, że w końcu uda mi się doświadczyć czegoś, co zmienia percepcję. Jestem na czczo.

 

  • Dekstrometorfan

Spróbowałem DXM. Kupiłem sobie Acodin w tabletkach (30x15mg, 5,5zl) i w

sprzyjających warunkach (u babci na wakacjach) go sobie spożyłem na łonie

natury, zapijając sokiem truskawkowym. Przez pierwsze pół godziny delikatne

efekty placebo, a ze nie chciało mi się czekać to poszliśmy do babci. Tam

zmęczony po harówce jaką miałem wcześniej zasnąłem na łóżku. Dziwny to był

sen, czas płynął niesamowicie szybko, czyste rozluźnienie, żadnych obrazów

itp. jedynie jak usłyszałem coś o narkotykach w telewizji (we śnie !)

  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Dłuuugo wyczekiwany moment, euforia sama w sobie.

Cześć wszystkim,
nazywam się E. On nazywał się M. Nas dwóch, fanatycy wręcz "Fear & Loathing in Las Vegas". Chcący przeżyć taką historię, pragnący! Każdym zmysłem. "Kto szuka ten znajdzie". No i się znalazło. Najpierw strona, potem "specyfik", potem zrzutka, potem dostawa. A potem..? Zapraszam do lektury.

Czasy liceum, 18 lat? Nie pamiętam.. tak dawno temu. Małe miasteczko, 15 tys. mieszkańcy.
Pozwolę sobie na nietypowy wygląd tekstu i pisanie tak, jakbym to przeżywał teraz. Tak dobrze to pamiętam - nostalgia!

  • 2C-P
  • 5-HTP
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

SET: poczucie dobrze spełnionego obowiązku po pracy i udanym spotkaniu z koleżanką; brak większych oczekiwań co do substancji, ciekawość i chęć dobrej zabawy; chęć przeżycia tripa z kolegą (S.) o podobnej do mojej mentalności; SETTING: pokój obstawiony sprzętem audio i samochodowym; piwnica w bloku; osiedle; śmietnik na elektrośmieci

Spisał C.

Uczestnicy:
S.: mentalny hippis, który urodził się 30 lat za późno. lubi sprzęt audio i samochody. 20 lat.
C.: miłośnik muzyki, technologii i łączenia muzyki z technologią. lubi rozkminiać. 20 lat.
K., B., A.: nie znam ich za dobrze więc nie będę opisywał

Substancje:
S., C.: 2C-P (5mg), esctasy (140mg)
S., K., B., A.: etanol (S. tylko na początku)
S., K., B., C.: 5-HTP
S., B.: opalanie lufy (1 buch)
K.: resztka kartonu 2C-P, prawdopodobnie 1mg