Dealerzy z pierwszej klasy

Dwaj gimnazjaliści z pierwszej klasy rozprowadzali narkotyki w gimbusie dowożącym uczniów do szkoły. Staną teraz przed Sądem Rodzinnym i Nieletnich.

Anonim

Kategorie

Odsłony

2962

Dwaj gimnazjaliści z pierwszej klasy rozprowadzali narkotyki w autobusie dowożącym dzieci do szkoły. Narkotyki dostarczał wujek jednego z chłopców.

Rodzice gimnazjalistów z Pisarzowic przyszli do dyrektora gimnazjum w tej wsi z informacja, że w gimbusie - autobusie dowożącym dzieci do szkoły, rozprowadzane są narkotyki. W Gimnazjum w Pisarzowicach uczy się nieco ponad 200 dzieci. Dowożone są autobusem aż ośmiu wsi. Szkoła jest nowa, jeszcze nie w pełni wykończona; działa dopiero od września, więc dzieci się jeszcze dobrze nie znają.

Dyrektor placówki przeszukał podejrzanego trzynastolatka. Znalazł przy nim dwie porcje marihuany. Sprawą zajęła się lubańska policja. Ustaliła, że chłopcu w rozprowadzaniu narkotyku pomagał jego kolega z klasy. Narkotyki sprzedawali od września. Na początku marihuanę rozdawali. Potem żądali już za nią pieniędzy. Jedną porcję sprzedawali po 10 zł, 15 i 30 zł - w zależności od wielkości.

Policja ustaliła, że dzieci dostawały narkotyki od wujka jednego z nich 28-letniego mieszkańca Wykrot. W jego domu przeprowadzono rewizję. Znaleziono prawie 400 gramów marihuany, z której można byłoby zrobić około trzy tysiące porcji tego narkotyku.

Wujka - dealera policja zwolniła, ponieważ jest chory na cukrzycę. Grozi mu kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Dzieci staną przed Sądem Rodzinnym i Nieletnich.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

xxx (niezweryfikowany)

&quot;Znaleziono prawie 400 gramów marihuany, z której można byłoby zrobić około trzy tysiące porcji tego narkotyku. &quot; <br> <br>Niestety to jest nieprawda, nie więcej niż 800 porcji :DD Nie znają się i pierdolą głupoty :))
Seti (niezweryfikowany)

Tak, napewno dawali napoczatku za darmo... buahahaa, i wogole co oni mają z tymi przelicznikami 400g to 3000porcji ... jak ?! 400g to 400sztuk no chyba ze ktos lubi 0,5g kupowac, to wtedy fakt 800sztuk...
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Set: Spontan, dobry humor u każdego Settings: Las, woda, zmienna pogoda

Najlepsze chwilę czekają na nas pod przykryciem nieświadomości - taką teze mogę wysnuć argumentując ją ostatnim wypadem do lasu.

Godzina 17:00: ja i K. ochoczo maszerujemy poboczem próbując złapać autostop. Gwiżdżemy, śmiejemy się, rozmawiamy - jak to dobrze, że ani przez chwilę nie próbowaliśmy wyobrażać sobie co nas czeka. Czyż nie lepiej pozytywnie się zaskoczyć? Dla K. był to pierwszy raz - biedna, czerwonowłosa mała istotka nie miała szans przypuszczać co się wydarzy.

  • clonazepam
  • Hydroksyzyna
  • Kodeina
  • Miks

Spierdolone życie i otoczenie


 

 Nie będziew to typowy trip raport. Będzie to bardziej opowieść od narkomana dla wszystkich, którzy zechcą bawić się z opioidami, opiatami. Nie koniecznie to dużo zmieni, jednak będziecie uświadomieni z ryzykiem jakie podejmujecie. Wina za to co się wydarzy będzie całkowicie po waszej stronie.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Względnie dobre

PORA STRAWIĆ TO INACZEJ

Od mojego ostatniego wrzutu dekstrometorfanu minęło 10 dni i można rzec, że pewne rzeczy się ułożyły, wskoczyły na swe miejsce. Zachowuję trzeźwość, tak jak zamierzałem. Zabawa w świadome śnienie + medytacja + joga dają naprawdę zajebiste efekty. Może nawet za dwa miesiące opiszę co i jak się zmienia, oddając cześć tradycyjnej i zdrowej metodzie na zwiększanie świadomości- zwyczajnej kontemplacji. Dziś jednak mam w planach "naprawić" błędy sprzed kilku dni.

  • Dekstrometorfan


Ten konkretny trip nie miał być niczym szczególnym, byłem nastawiony na lekką i miłą wycieczkę w świat iluzji, zatopiony w dźwiękach niemożliwie pięknej w swej dokładności muzyki. Ale Wielki DextroMethophor chodzi swoimi ścieżkami i nie zważa na zabawnych mieszkańców jeszcze smutnej planety. Uznał, że dość już bycia miłym wujkiem i trzeba przykładnie ukarać tego, kto ośmiela się zakradać co noc każdego nowego miesiąca, od już dwóch z hakiem lat do jego transcendentnej rezydencji.