1,8 tys. sadzonek konopi na przejściu granicznym

Konopie miały iść do oclenia?

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl/PAP

Odsłony

2362
1,8 tys. sadzonek konopi indyjskich i osprzęt do uprawy tej rośliny, z której wytwarza się marihuanę próbował wwieźć do Polski mężczyzna, który został zatrzymany przez celników z przejścia granicznego w Świecku.

Jak podała Izba Celna w Rzepinie, w środę do odprawy celnej zgłosił się Polak, który wracał do kraju samochodem dostawczym z przyczepą kempingową. Do oclenia zgłosił właśnie tę przyczepę. We wnętrzu celnicy znaleźli sadzonki konopi, sprzęt do jej uprawy i odczynniki chemiczne.

Mężczyzna został zatrzymany przez celników potem przez policję. Sprawą zajęła się prokuratura Rejonowa w Słubicach.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

naltcim (niezweryfikowany)

Trzeba bylo ziaren nazwozic zamiast sadzonek i na miejscu klonowac. Ehhh... szkoda gadac <br>Btw. piekny widok to musial byc, tyleeeeeeee krzaczkow :))))
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Wyjazd do kina, galeria handlowa oraz samochód - Jestem wtedy z M B i P, przebywamy ze sobą do około północy. Następnie jestem w domu i znów w samochodzie z Ł. Jesteśmy szczęśliwi z M Bi P, nie możemy doczekać się filmu jak i wejścia dropsów na psychikę.

T- 18:30

Koledzy przyjeżdżają pod mój dom wychodzę do nich i myślimy co możemy zrobić. Uzgadniamy, że jedziemy do kina. Robimy zapasy - 2g marihuany oraz 6 żółwi - po dwa na głowę, bo kierowca(B) nie bierze. Chcieliśmy 9 żółwi, ale diler tyle nie miał. Bierzemy od razu całą porcje dropsów. W rurę nabijamy zielsko i łapiemy po buchu. Jedziemy do kina, to przecież tylko godzina drogi. Cała drogę gadamy o wszystkim i o niczym. Czuje chillout po buchu. Nakręcamy się powoli, nie mogę doczekać się kiedy wejdą mi dropsy.

  • LSD-25

Zaczeły się wakacje. Wybraliśmy się ze znajmymi nad jezioro pod namioty. Pogoda była raczej kiepska, męczyły nas przelotne deszcze i przenikliwe zimno. Miałem ze sobą kwacha ale bałem się w taki pochmurny dzień brać bo wiem, że bardzo by mi się nie podobała jazda. W końcu chyba czwartego dnia wyjazdu zdecydowałem się. Nie załuję...a wszystko zaczeło się tak:

.

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tripraport

  • Odrzucone TR
  • Szałwia Wieszcza

Dobry humor, spokój, opanowanie. Miejsce: Duży biały pokój z kolorowymi kafelkami.

Wszystko zaczęło się około godziny 17, postanowiliśmy zapalić ową szałwie, jednak ostatnim razem wyrzuciliśmy lufkę, a więc z braku czasu i pomysłu, wzięliśmy butle (0,7l).

Gdy wszystko było już przygotowane, ja położyłam się wygodnie na łóżku z butelką w ręce - zaczęłam palić, trzymałam jak najdłużej dym w płucach, coś około 20 sekund i wypuszczałam powoli, tak trzy razy.