Wstęp, czyli co przypadkiem napisałem dzień ''przed''...
Różne są bariery lecz
najtrudniejszą bariera
postrzegania. Spróbuj się poza
nią wychylić. Co za nią jest? Jak
można to sprawdzić?
Niezawodna Metoda bezpiecznego przekazywania informacji otwartym tekstem pozwalająca na uniknięcie Polskiego Echelonu. (UPDATE)
Jest piękny poniedziałkowy wieczór. Siadasz wygodnie na swoim ergonomicznym krześle i odpalasz ulubiony program pocztowy. W skrzynce odbiorczej dzisiejsza porcja gołych chomików. Czas na relaks po meczącym dniu spędzonym na akcji bezpośredniej (SIEG HEIL!).
Ale czegoś tu brakuje. Ręka twa sama puszcza twoja szatanowską myszkę i obniża się w poszukiwaniu...kieszonki, z której wyciągasz l.ufkę i pękaty w.oreczek. Ale zaraz?! No tak...nie jest taki pękaty jak myślałeś. Oblewasz się zimnym potem, mimo, że jest 30 stopni w cieniu. Przecież nadchodzi długi weekend. Jak go przetrwać bez ulubionej używki? Szatanie, ratuj!
Twój umysł, pobudzony reakcją ataku-ucieczki błyskawicznie znajduje rozwiązanie. Palce same wpisują adres d.ila. Wysyłasz rozpaczliwą prośbę i opiero pikoparsek po tym, gdy program oznajmia ci radośnie, że wiadomość została wysłana pomyślnie zdajesz sobie sprawę, że użyłeś Słowa Kluczowego Echelonu. Wiesz już, że nic cie nie uratuje przed wrocławską prokuraturą (jej bronie są dwie - siła i strach). Logi są przechowywane przez 7 lat...szyfrowania nie używasz, bo przecież wiadomo, że to tylko zwraca uwage...
Powstrzymując łkanie postanawiasz podzielić się swoją Metodą z resztą młodzieży polskiej. Może oni unikna uratowania im życia przez Państwo, dbające o to, by nie kopsnęli w kalendarz po wstrzyknięciu w gałkę oczną potwornego, śmiertelnie niebezpiecznego narkotyku, którego nazwę-klucz niebacznie wpisaleś w email, wysłany otwartym tekstem. M.ARIH.UANA. Na sam ten dźwięk zatrzymuje się ruch uliczny i biją dzwony, biją dla tysiecy ofiar, które zginęły w straszliwych męczarniach. Nie, niech omijają to słowo jak bluźniercze imię Największego z Przedwiecznych.
Blady, ale juz spokojny i gotowy na wszystko (kochana mama - jak jej się udaje od 20 lat przekonywać lekarza by jej to przepisał?) stukasz w klawisze. Kiedy naciskasz ENTER, słysząc walenie do drzwi, odczuwasz coś w rodzaju triumfu. Nie zginiesz cały - myślisz - naciskając dynks odpalający ładunek dynamitu, zanurzony w zbiorniku z olejem konopnym poł na poł z winem marki Ekstaza Rolnika. Niech ży
* * *
Tak to się mogło odbyć. Oczywiście nigdy nie dowiemy sie prawdy - nie przeżył nikt w promieniu 500 metrów. Ekstaza Rolnika to nieprawdopodobnie silny środek.
Wiadomość, poobijana i ledwie żywa wydostała sie z łaczy naszego ulubionego operatora narodowego popierającego wolną konkurencję na rynku telekomunikacyjnym i dotarła do naszego podziemnego bunkra na Antylach Holenderskich. Nie wszystko dało sie odczytać, ale nawet to co jest, pozwoli na zastosowanie Metody. Metoda jest prosta (teoria względności też jest prosta) - jak wiadomo, kontrakt na napisanie polskiej wersji Echelonu otrzymała najlepsza w Polsce firma produkująca oprogramowanie, która ma na swoim koncie liczne sukcesy, takie jak komputeryzacja ZUSu. Gotowy produkt ma może pewne ograniczenia, ale niewątpliwie DZIAŁA. Ze względu na "naturalne ograniczenia powszechnie używanego w polskich urzedach systemu operacyjnego" w słowniku można umieścić tylko jedno słowo.
Specjalna komisja sejmowa długo zastanawiała się, wspierając potęgę swojego rozumowania doskonałymi opracowaniami statystycznymi (piękne wykresy - ci graficy w firmie produkującej oprogramowanie naprawde mają gust!) dokonała wyboru. Wielu agentów zostało permanentnie odciętych od Internet zanim udało sie je zdobyć. A zatem:
Nie piszemy M.ARIH.UANA (automatycznie znajdziemy się na liście podejrzanych). Zamiast tego:
Chociaż niektórzy wolą odmianę:
Adresata listu witamy; piszemy "Drogi...":
Aby zrozumiał, o co nam chodzi, używamy odpowiedniej jednostki:
Nie dajmy się złapać na reklamowe określenia:
Pozostaje wybrać opakowanie:
A jak już zamawiamy, to może skusimy sie na promocyjny dodatek?
A może jesteśmy _bardzo_ leniwi (wiadomo...Syndrom ;8]) i chcemy, by nam przysłano gotowego:
Kiedy przesyłka dotrze, relacjonujemy testy na IRC kolegom:
Niebawem jesteśmy...
I powiadamiamy kolegów, że:
I mamy...
Ewentualnie...
I czasami niestety...
No to teraz już jesteście bezpieczni! ];8)
Bardzo pozytywne nastawienie. Na zewnątrz z osobą towarzyszącą. Szczegóły w raporcie.
Wstęp, czyli co przypadkiem napisałem dzień ''przed''...
Różne są bariery lecz
najtrudniejszą bariera
postrzegania. Spróbuj się poza
nią wychylić. Co za nią jest? Jak
można to sprawdzić?
Substancja: Marihuana (ok. 0.7g)
Wiek, waga: 18lat, 60kg
Exp: Etanol, nikotyna, kofeina, THC
Set & Settings: ciasne pomieszczenie u kumpla (T), łąka, własny dom
To mój pierwszy trip-raport, więc proszę o wyrozumiałość :)
Set & Setting: miasto, mój dom, dom dziewczyny
Wiek: 17 lat
Doświadczenie: maryśka, benzodiazepiny (prawie wszystkie), leki psychosomatyczne i antydepresyjne, kodeina, morfina, mieszanki ''ziołowe'', efedryna, pseudoefedryna, dxm, kofeina, alkohol, tytoń
Substancje: kodeina, dxm, alprazolam
Dawkowanie: łącznie: ok 300 mg kodeiny, 435 mg dxm, 1 mg alprazolamu (w ciągu całego dnia)
Dobre. Byłem po kilku piwkach wypitych ze znajomymi, chciałem przed snem przeżyć szybką, miłą i niewielką podróż. Akcja dzieje się u mnie w domu, godzina ok. 00:00.
Siedziałem w łazience, nabiłem lufę, ściągnąłem chmurę, potem drugą, a potem... Brzdęk. Jakbym dostał patelnią w łeb. Ściągnąłem chyba jeszcze jedną i ruszyłem do łóżka. Cały obraz dał się słyszeć. Zależnie od tego gdzie patrzyłem słyszałem inne słowo. "Jąźl jąźl jąźl jąźl" powtarzał chór w mojej głowie gdy widziałem białe drzwi. "Źląć źląć źląć źląć" gdy odwracałem się w stronę mroku nocy. "Skąd do chuja polskie znaki?!" spytałem sam siebie. Tamte Polsko brzmiące słowa pełne ogonków zdawały mi się być składowymi świata. Miałem wrażenie, że już słyszałem je w bardzo wczesnym dzieciństwie.
Komentarze
polecam tez przesylanie gifow, jpg-ow z textem, najchetniej odrecznym i koslawym, obroconym o 45* i w malokontrastowych barwach, takze jasnego na ciemnym tle, dla typowej ochrony przed skanowaniem to prostsze niz kodowanie itp zabiegi , ale jak ktos ma monitorowane konto opcztowe to lepiej pgp. warto tez wiedziec ze admini niektorych firm np schindler-polska monitoruja TRESC EKRANU wiec tu nawet pgp nie pomoze
:(
polecam tez przesylanie gifow, jpg-ow z textem, najchetniej odrecznym i koslawym, obroconym o 45* i w malokontrastowych barwach, takze jasnego na ciemnym tle, dla typowej ochrony przed skanowaniem to prostsze niz kodowanie itp zabiegi , ale jak ktos ma monitorowane konto opcztowe to lepiej pgp. warto tez wiedziec ze admini niektorych firm np schindler-polska monitoruja TRESC EKRANU wiec tu nawet pgp nie pomoze
:(
u nas na kwadracie mówi sie na baty "lolki "
zielone (grasz w zielone? Molesta)
hmmm tak myślę że bardziej to się kojaży z 3H no ale.... a tak poza tym to artykuł całkiem OK
łasica - koleś który ma pojarę ale się nie podzieli tylko jara sam
mota - pojara (z meksykańskiego)
zamotany - zjarany ;)
A tapczan to co ?? W Szczecinie mówi się tak na słaby towar.
STARY! GRASZ W ZIELONE TO WARSZAFSKI DESZCZ A NIE MOLESTA
Szkoda waszego kumpla ale generalnie wielkie pzdr dla zjednoczenia zielonej sily :))))
grasz w zielone nie molesta a 3h warszfski deszcz
http://www.kki.net.pl/~xenomorph/uwolnicmichala/index.htm
tu nic nie ma
Error 404
O co kurna chosdzi??????????????
>>>>>>>>>???????????
co?????????
CO?????????
?????
>
Lol gastrofaza :). Pacman w moich okolicach :D
Elo, niezły artykuł, trzeba bedzie zadymić gibona za waszego kumpla. Spox polewa, prosze o jeszcze jakies. Ursynow pozdrawia, 3m cie sie.
Na warszawskim Żoliborzu na lufke mwi sie czasem bazuka :)
nie ma slowa BUFU !!! oznaczajacego oczywisciie marynichuanine !!
zborgować - wziąść na kreche (u mego kumpla na ośce; łódzkie)
ja tam myślę, że z dilem nie ma co sie aż tak bardzo spoufalać. to ani nasz krewny czy przyjaciel, a poza tym przycina za każdym razem. "z. g1 prosze " powinno chiba wystarczyć(?) najlepiej chyba jednak kuipić sobie tak-taka czy pop a, bo to nie wymaga podawania danych osobowych. możesz sobie pisać nawet: "no co tam juziu? co się nie odzywasz? jak tam michałek się czuje po tej śwince? słuchaj może byśmy się dziś zupełnie nielegalnie upalili afgańskim haszyszem co? zapraszam. "
stworzyc w Kanabie pewnego rodzaju słownik słownictwa zwiazanego z nasza ulubiona uzywka? Niektore regionalizmy sa polewne na maksa :D, a dużej cześci określen w zyciu nie slyszalem.
http://www.kki.net.pl/~xenomorph/uwolnicmichala/index.htm
tu nic nie ma
Error 404
O co kurna chosdzi??????????????
>>>>>>>>>???????????
co?????????
CO?????????
?????
>
łasica - koleś który ma pojarę ale się nie podzieli tylko jara sam
mota - pojara (z meksykańskiego)
zamotany - zjarany ;)
łasica - koleś który ma pojarę ale się nie podzieli tylko jara sam
mota - pojara (z meksykańskiego)
zamotany - zjarany ;)
z własnego słownika:
- fifka to STRZELBA (też można nabić) -i dalej w tym kierunku -strzelanie nastrzelany postrzelony itd.
- stuph to ARGUMENTY (sytuacyjne: a jakie masz argumenty za tym by nie iść na zajęcia?)
- w kwesti nowych nazw dżont to raczej pietrucha!
czesc z tych tekstow jest naprawde do dupy ;D
"kolo" na 1/6 ewentualnie 1/9 gieta (czyli np. spalilem 4 kola itp.), "kielnia" na lufke, opalanie lufki = "karanie kielni", 1g=1bas i to by bylo na tyle jesli chodzi o moja znajomosci lokalnych slangow w RP =]
u nas (slask) mowi się "temat"... "i co... jaki temat?"....albo po prostu "jaranko" albo .... "coś":-) podchodzisz i mówisz "masz coś?":-)
czesc z tych tekstow jest naprawde do dupy ;D
a my jaramy z bul-bulatora
całkiem ciekawy artykuł...heh, zawshe lubiłam takie różniaste określonka:) sa przyjazne dla otoczenia :-)))) hehe
całkiem fajny artykuł... lubię takie określonka, bo są miłe i przyjazne dla otoczenia!!! i wzbogacaja nash język :-)))))))))) hihihi
na bata u nas sie mowi SPLIFF
lol
warto by dodac też
- chemichuana, chemik, chemikalium
- skurwysyn (od skun)
- skunhed
- kojoty (mocne towary)
no rzodkiewka tam to chyba jak ktos skreci nierownego blanta...
- pochodnia
u nas na kwadracie mówi sie na baty "lolki "
*trip
u nas (slask) mowi się "temat"... "i co... jaki temat?"....albo po prostu "jaranko" albo .... "coś":-) podchodzisz i mówisz "masz coś?":-)
mowi sie farba zielona lub czarna, zalezy od gestosci wlasciwej matexu :)
"kolo" na 1/6 ewentualnie 1/9 gieta (czyli np. spalilem 4 kola itp.), "kielnia" na lufke, opalanie lufki = "karanie kielni", 1g=1bas i to by bylo na tyle jesli chodzi o moja znajomosci lokalnych slangow w RP =]
trawka - palto
lufka - objekt
1g - singiel
upalony - zrobiony (robić się, używane również w przypadku ściepy: robić się na coś)
trawka - palto
lufka - objekt
1g - singiel
upalony - zrobiony (robić się, używane również w przypadku ściepy: robić się na coś)
trawka - palto
lufka - objekt
1g - singiel
upalony - zrobiony (robić się, używane również w przypadku ściepy: robić się na coś)
podoba sie wielu kolesiom i pannom. yo. uwazam ze posiadanie tego jest dozwolone i nie powinno byc karane, dlatego, ze te ziolo dala nam NATURA. ja tak uwazam. pozdro
u mie czyli na górnym slasku poprostu sie jaro nie wazne z czego byle było i była zajebisto bania bo nie lubimy bakać byle gówna:) pozrowiom cały górny śląsk - ruda śląsą , i wogóle cało baku polska
u mie czyli na górnym slasku poprostu sie jaro nie wazne z czego byle było i była zajebisto bania bo nie lubimy bakać byle gówna:) pozrowiom cały górny śląsk - ruda śląsą , i wogóle cało baku polska
podbij szkiełko tylko korka a nie lotke.Ajak jJAkiS pies to sobie obczai to tez bedzie wiedział o co chodzi..
i tojest KORAS FU
A tapczan to co ?? W Szczecinie mówi się tak na słaby towar.
Co myslicie o opalaniu lufy? Spoko, ze mozemyt ja osmyczyć do białej kości, ale cy to nie jest szkodliwe, to przypalanie gazową szkła... no nie wiem?