MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Paweł "Teone" Leśniański | weednews.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

87

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzinami życia

Paweł Durka postanowił zapytać Ministerstwo Zdrowia o to, dlaczego alkohol jest legalny podczas gdy znacznie mniej szkodliwa marihuana jest zabroniona.

(…)dlaczego substancja o wyższym poziomie udokumentowanych szkód zdrowotnych i społecznych (alkohol) pozostaje poza analogicznym reżimem regulacyjnym. W związku z tym uprzejmie proszę o jednoznaczne wskazanie:– czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? – czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym?– a jeśli tak – jakie są te kryteria?

-napisał Paweł Durka w piśmie do MZ dodając:

W związku z powyższym uprzejmie proszę również o doprecyzowanie:

1. Czy Ministerstwo posiada analizę porównawczą szkód zdrowotnych i społecznych alkoholu oraz marihuany? 2. Jakie konkretne kryteria decydują o tym, że alkohol – substancja rakotwórcza, powodująca zgony z przedawkowania oraz silne uzależnienie fizyczne – nie podlega reżimowi analogicznemu do marihuany? 3. Czy obowiązujące rozwiązania wynikają wyłącznie z historycznych konwencji międzynarodowych, czy też z aktualnej oceny proporcjonalności ryzyk? 4. Czy Ministerstwo dopuszcza możliwość przeglądu klasyfikacji substancji psychoaktywnych w oparciu o współczesne dane epidemiologiczne?

Podkreślam, że celem mojego zapytania jest spójność i racjonalność polityki zdrowia publicznego.

Resort odpowiada: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzinami życia

Zacznijmy od kryteriów szkodliwości danej substancji, które podesłał resort zdrowia, a są to:

Szkody dla użytkownika (ta grupa kryteriów koncentruje się na fizycznych, psychologicznych i społecznych skutkach dla osoby zażywającej substancję):

  • śmiertelność specyficzna dla substancji psychoaktywnej: wewnętrzna letalność substancji, wyrażona jako stosunek dawki śmiertelnej do dawki standardowej,
  • śmiertelność związana z substancją psychoaktywną: stopień, w jakim używanie narkotyku skraca życie (z wyłączeniem bezpośredniej toksyczności),np. wypadki drogowe,nowotwory, HIV, samobójstwa,
  • szkody fizyczne specyficzne dla substancji psychoaktywnej: bezpośrednie uszkodzenia zdrowia, takie jak marskość wątroby,napady drgawek,udary czy kardiomiopatia,
  • szkody fizyczne związane z substancją psychoaktywną: skutki zdrowotne wynikające np. z ryzykownych zachowań seksualnych, samookaleczeń, wirusów przenoszonych przez krew czy zanieczyszczeń w narkotyku,
  • uzależnienie: stopień, w jakim substancja wywołuje przymus dalszego używania mimo negatywnych konsekwencji,
  • swoiste zaburzenia funkcjonowania psychicznego:np. psychoza wywołana amfetaminą lub odurzenie ketaminą,
  • zaburzenia funkcjonowania psychicznego związane z narkotykiem:np. zaburzenia nastroju będące wtórnym skutkiem stylu życia użytkownika,
  • utrata dóbr materialnych:utrata dochodów, mieszkania, pracy,
  • utrata relacji: zerwanie więzi z rodziną i przyjaciółmi.

Szkody dla społeczeństwa (kryteria te służą ocenie wpływu substancji na otoczenie, rodzinę oraz koszty ponoszone przez państwo:

  • zranienia i obrażenia: zwiększenie szansy na zranienie innych, w tym przemoc (także domowa), wypadki drogowe,uszkodzenia płodu oraz wtórne przenoszenie wirusów,
  • przestępczość: stopień, w jakim używanie substancji psychoaktywnej prowadzi do wzrostu przestępczości (np. kradzieży w celu zdobycia środków) na poziomie populacyjnym,
  • szkody środowiskowe:np. toksyczne odpady z fabryk narkotyków syntetycznych lub porzucone igły,
  • problemy rodzinne: rozpad rodziny, pogorszenie dobrostanu ekonomicznego i emocjonalnego dzieci, zaniedbywanie opieki,
  • szkody międzynarodowe:np. destabilizacja krajów produkujących, wylesianie, międzynarodowa przestępczość zorganizowana.
  • koszty ekonomiczne: bezpośrednie koszty dla kraju(opieka zdrowotna, policja, więzienia,opieka społeczna)oraz koszty pośrednie (utrata produktywności, absencja w pracy),
  • wpływ na społeczność: spadek spójności społecznej i pogorszenie reputacji danej społeczności.

      Dalej w odpowiedzi resortu czytamy, że na podstawie w/w kryteriów, alkohol jest bardziej szkodliwy niż większość innych używek.

      Ocena ekspercka w obu edycjach badania wskazywała na znacznie wyższe wskaźniki szkodliwości dla alkoholu w porównaniu do praktycznie wszystkich narkotyków. Ponadto alkohol posiadał wyższe wyniki w porównaniu do marihuany zarówno w zakresie szkód dla użytkownika (11 dla marihuany do 26 dla alkoholu) jak i dla społeczeństwa (9 dla marihuany oraz 46 dla alkoholu).

      Należy jednak przede wszystkim podkreślić, że duży wpływ na wysoką pozycję alkoholu w kategoriach odnoszących się do szkód dla społeczeństwa, jak sami autorzy zaznaczają, jest kwestia rozpowszechnienia.

      – czytamy w dokumencie

      Warto też w tym miejscu przypomnieć, że to dzięki polityce państwa alkohol jest tak bardzo popularny i rozpowszechniony.

      I teraz dochodzimy do najciekawszej części resortowej odpowiedzi, w dokumencie czytamy, że:

      Kryteria mające wpływ na fakt, że alkohol nie podlega reżimowi analogicznemu do marihuany, nie wynikają wyłącznie z przesłanek związanych ze zdrowiem publicznym. Prowadzenie racjonalnej polityki zdrowotnej opiera się także na zalezieniu balansu pomiędzy interesem zdrowia publicznego a innymi dziedzinami życia.

      Także to, że niesamowicie szkodliwy pod każdym względem i neurotoksyczny alkohol jest dostępny bez najmniejszego problemu w niemal każdym sklepie, a posiadanie relatywnie nieszkodliwej marihuany jest karane więzieniem – to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzinami życia, czego nie rozumiecie.

      Dalej w dokumencie z odpowiedzią czytamy, jak można ograniczać spożycie alkoholu, że wyższe ceny, że zakaz reklamy etc. Oczywiście pomysł wycofania ze sprzedaży się nie pojawia. Pojawiają się natomiast oparte na nieprawdzie argumenty, że legalizacja marihuany to dodatkowe obciążenie dla państwa, że potem trzeba będzie leczyć rzesze uzależnionych od marihuany polaków. Tylko jest jeden problem, a mianowicie opieranie swoich twierdzeń na zmanipulowanych danych. W dokumencie czytamy:

      Kolejnym istotnym wskaźnikiem przy ocenie ryzyka jest zgłaszalność do leczenia z powodu problemów związanych z używaniem narkotyków. Według gromadzonych przez Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom danych spośród wszystkich osób zgłaszających się doleczenia w 2024 r. (najnowsze dostępne dane), 28,4% uczyniło to z powodu problemów związanych z używaniem marihuany i haszyszu. Jest to druga po stymulantach pod względem liczebności grupa wśród wszystkich pacjentów lecznictwa uzależnień narkotykowych. Należy podkreślić, że wśród pacjentów zgłaszających się doleczenia po raz pierwszy odsetek ten jest jeszcze wyższy i stanowi 33,4%.

      Tylko, że te dane nie dotyczą osób, które dobrowolnie i same z siebie podjęły terapię ze względu na uzależnienie od marihuany. Te dane zawierają także rekordy osób, które zostały złapane przez policje na posiadaniu niewielkich ilości zioła na własny użytek i w ramach wyroku lub też w celu umorzenia postępowania są kierowane przez sąd na terapię odwykową. Jest wiele przypadków gdzie od podjęcia terapii zależy umorzenie postępowania lub znacznie łagodniejszy wyrok (np kara w zawieszeniu zamiast kary pozbawienia wolności). Stąd takie, a nie inne statystyki i mówimy o tym od wielu lat.

      Cały dokument z odpowiedzią departamentu zdrowia w MZ znajdziesz tutaj: odpowiedz w zakresie szkodliwości substancji psychoaktywnych

Oceń treść:

Average: 10 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Ciekawość na nowe doświadczenie, chęć pofazowania i czillery, posiadówka u kolegi.

A więc chciałem się z wami podzielić jaką wspaniałą substancją jest gałka muszkatołowa, a raczej zawarta w niej mirystycyna.

 

Chwilę po 16 przychodzę do koleżanki i mówię: ty, walę gałkę. A ona w lekki śmiech. Nie mogę się doczekać zabawy na 2 dni.

 

Wchodzę do kuchni i zaczynam gałkę tarkować prowadząc live na instagramie z przedsięwzięcia. No cóż 4 gałki zmielone więc zaczynam konsumpcję, zalewam to wodą przygotowaną i wypijam. W smaku jak popiół z miętą i posmakiem orzecha laskowego - można normalnie bełta puścić.

 

18:00 - Nic nie wchodzi.

  • 25C-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Las na niewielkich wzgórzach, dom, ławka na ogrodzie. Nastawienie pozytywne.

 Swoją przygodę z psychodelikami rozpocząłem od NBOMe 25c. Z racji wielu przypadków hospitalizacji po NBOMach oraz tego że jestem bardzo podatny na wszystkie używki postanowiłem zacząć od bardzo małej dawki stopniowo ją zwiększając. Na pierwszy raz w domu zarzuciłem około 1/6 kartonika 1mg. Poczułem wtedy tylko lekkie wyostrzenie i nasycenie kolorów, niewielką euforię i empatię do członków rodziny i zwierząt.

Chciałbym jednak głównie opisać swoją drugą próbę z 25c. Byłem wtedy u rodziny w małej wiosce położonej w dolinie, gdzie po 2 stronach na niewielkich wzgórzach jest las.

  • Amfetamina


Nigdy Nie Ciagnelo Mnie Do Takich Rzeczy Jak Feta, Lsd Itp. Ale Oczywiscie Nadazyla Sie Okazja Zeby Sprobowac (Fety), Wiec Pomyslalam Czemu Nie. Bylam Przekonana Ze Nie Odczuje Niczego Niezwyklego. Przynajmniej Mialam Taka Nadzieje. Nie Bylo Duzo Towaru, Bylismy W Trojke I Bylo 1/4 Deel-Paka. Uformowalam Sobie Spora Kreske I Nie Zwazajac Na Moja Sluzowke Nosa Pociagnelam Jak Stary Cpun. Czasami Ciagne Tabake Wiec Nie Mialam Z Tym Problemu. Czekalam Na Efekty...


  • 25C-NBOMe

pusty dom, dużo wolnego czasu, pozytywne jak zawsze nastawienie do tripa i te same oczekiwania

Moja przygoda z fenkami po starcie szybko nabrała tępa, bardzo mi się spodobały a na początku było tylko 25i-nbome, później postanowiłem próbowac reszty a narazie zatrzymałem się właśniena 25c-nbome i dziś będzie trip raport oraz kilka uwag co do 25i-nbome i 25c

09:50, sobota, rodzice wyjeżdżają do znajomych na prawie cały dzień więc cały dom jest tylko dla mnie, od razu wiem co robić przy takiej okazji i wyjmuję ostatni już blotter 1mg 25c-nbome schowany między pudełkami gier komputerowych na półce