Była to spora dawka DXM.
Zacząłem około 15.00.
Straciłem rachubę caszu już na samym początku więc skupię się na samym tripie, który wywarł na mnie niesamowite wrażenie i pozostanie niezapomnianiym do końca życia.
21-letnia Kateryna Wakarowa jest oskarżona o wwiezienie narkotyków na Bali. Kobieta może zostać za to skazana na karę śmierci przez rozstrzelanie.
21-letnia Kateryna Wakarowa jest oskarżona o wwiezienie narkotyków na Bali. Kobieta może zostać za to skazana na karę śmierci przez rozstrzelanie.
Kateryna Wakarowa została zatrzymana za wwiezienie dwóch kilogramów narkotyków po przylocie na indonezyjską wyspę wakacyjną.
Po aresztowaniu wpadła w popłoch, bo dotarło do niej, co ją czeka na Bali. Władze poinformowały, że funkcjonariusze nabrali podejrzeń w związku z jej „zachowaniem” na terminalu przylotów na międzynarodowym lotnisku I Gusti Ngurah Rai.
Skanowanie jej bagażu ujawniło paczki ukryte wśród jej osobistych rzeczy. Przeszukanie potwierdziło obecność substancji krystalicznych, zidentyfikowanych jako 4-CMC, czyli 4-chlorometkatynon.
„Ten rodzaj narkotyku jest nowy w Indonezji, a jego obrót jest niebezpieczny, bo opracowano go w celu obejścia przepisów antynarkotykowych” – powiedział szef biura, zwalczającego narkotyki, generał brygady Gde Sugianyar Dwi Putra.
Wakarowa przyznała się, że przewoziła narkotyki, które chciała rozprowadzić na Bali, głównie wśród zagranicznych turystów w lokalach rozrywkowych – donosi „Bali Times”.
Władze Indonezji współpracują z Interpolem i zagranicznymi organami ścigania w celu śledzenia działań siatki, która wykorzystała do szmuglu Ukrainę, dodano.
jest ok
Była to spora dawka DXM.
Zacząłem około 15.00.
Straciłem rachubę caszu już na samym początku więc skupię się na samym tripie, który wywarł na mnie niesamowite wrażenie i pozostanie niezapomnianiym do końca życia.
Opiszę jedno z ciekawszych przeżyć, które doświadczyłem po kleju. Osiagałem je stopniowo (za każdym kiraniem coraz bogatsze w szczegóły, głębsze, ciekawsze tym bardziej, iż był to cev.)
Nastawienie raczej pozytywne, ogromna ciekawość i chęć przeżycia czegoś nowego. Podmiejski las w chłodny, kwietniowy dzień.
Obudziłem się rano, wiedząc, że wreszcie spróbuje tryptaminy która czeka w moim pokoju już od miesiąca. Wczoraj umówiłem się z kumplem (nazwijmy go Jaś), że widzimy się po południu na jego osiedlu i wyruszamy w tripa. Nie byłem pewien czy się nie rozmyśli, w ostatnim czasie był dość labilny. Tak czy siak, ja byłem zdecydowany nawet na samotną podróż ;)
T~18.00
Pokój w internacie.
Dzień wcześniej trafiło do mnie 0,5g 5-MAPB. Czekaliśmy na wieczór i Ja razem z P mieliśmy spróbować czegoś nowego. Razem z nami w pokoju był jeszcze D ale ten nic nie brał. Dodam jeszcze, że P był na zjeździe po fecie i łaził cały dzień strasznie wkurwiony.
Komentarze