Data: 1 listopada 2002 (heh, nie, wcale nie chciałem, aby stało się i moim świętem :))
Funkcjonariusze Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego przejęli przesyłkę ze Stanów Zjednoczonych, w której znajdowało się 91 kilogramów marihuany. Czarnorynkowa wartość przejętych narkotyków to ponad 4,3 miliona złotych. W wyniku akcji zatrzymano trzy osoby związane z przemytem.
Funkcjonariusze Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego przejęli przesyłkę ze Stanów Zjednoczonych, w której znajdowało się 91 kilogramów marihuany. Czarnorynkowa wartość przejętych narkotyków to ponad 4,3 miliona złotych. W wyniku akcji zatrzymano trzy osoby związane z przemytem.
Grupa przestępcza działała na terenie województw mazowieckiego i dolnośląskiego. Zatrzymani są obcokrajowcami. W trakcie przeszukań ich mieszkań funkcjonariusze zabezpieczyli dowody świadczące o prowadzonej działalności przemytniczej.
Jak informuje Mazowiecki Urząd Celny, grupa zajmująca się przemytem miała charakter międzynarodowy. Przestępcy sprowadzali do Polski znaczne ilości środków odurzających, które następnie trafiały na krajowy rynek.
Zatrzymani usłyszeli zarzuty dotyczące przywozu znacznych ilości środków odurzających. Wobec dwóch podejrzanych zastosowano tymczasowe środki zapobiegawcze, natomiast trzeci podejrzany trafił do aresztu tymczasowego. Grozi im od 3 do nawet 20 lat więzienia.
Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie, a służby nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
średnio, nie miałem na głowie większych problemów, trochę dołująca pogoda, bez specjalnych przygotowań (decyzję o zarzuceniu podjąłem ad hoc), psychicznie i fizycznie wszystko w porządku
Data: 1 listopada 2002 (heh, nie, wcale nie chciałem, aby stało się i moim świętem :))
Witam.
To już mój trzeci trip raport na tym forum. Chciałbym, żeby zwrócili na niego uwagę głównie nowi użytkownicy i zastanowili się tyle razy ile to potrzebne czy warto brać kryształ w ciągach. Opiszę głównie ostatni dzień mojej podróży bo jest to myśle najciekawsze przeżycie, chociaż sam chciałbym żeby nigdy się to nie wydarzyło. Zapraszam do uważnego przeczytania.
Acodin biorę od kilku lat. Zaczęło się po prostu od chęci spróbowania czegokolwiek. Był pierwszym lekiem, który brałam w celach rekreacyjnych. Szczerze? Nienawidzę fazy po tym specyfiku. Nie lubię tego zamieszania w głowie, tego panującego wokół chaosu. Lek nie wyostrza zmysłów. Czasem zdarza się, że powoduje miłość do całego świata i chęć czynienia dobra. Jednak więcej ma wad niż zalet. Nigdy więcej.
pokój z opiekunem, kanapa, południe...
Sesja 14
Ekstrakt szałwi wieszczej x21 palone z bonga
Konwersacje z świetlistymi istotami