substancja: LSD-25 pod postacią małej szarej tekturki z truskawką.
W Siedlcach doszło do nietypowego zatrzymania mężczyzny podejrzanego o handel narkotykami. Wszystko zaczęło się od omyłkowo wydanych paczek w punkcie kurierskim, w których znajdowały się środki odurzające.
W Siedlcach doszło do nietypowego zatrzymania mężczyzny podejrzanego o handel narkotykami. Wszystko zaczęło się od omyłkowo wydanych paczek w punkcie kurierskim, w których znajdowały się środki odurzające.
10 lutego jeden z klientów punktu kurierskiego w Siedlcach, zajmujący się dystrybucją części samochodowych, odebrał paczki, w których figurowało jedynie jego imię. Przypadkowo wydano mu dwie dodatkowe przesyłki, które nie były przeznaczone dla niego.
Po otwarciu swoich paczek, mężczyzna zajrzał również do tych, które otrzymał przez pomyłkę. W środku znalazł duże plastikowe pojemniki zawierające hermetycznie zamknięte opakowania z suszem roślinnym, który wzbudził jego podejrzenia.
Mężczyzna natychmiast zwrócił paczki do punktu i poinformował o sytuacji policję. Na miejsce szybko przybyli funkcjonariusze wydziału kryminalnego. Jak wykazała analiza, w paczkach znajdowała się marihuana.
Zgodnie z procedurą pracownica punktu odbioru paczek zadzwoniła pod numer telefonu podany na etykiecie jednej z przesyłek. Osoba, która odebrała telefon, zapowiedziała, że przyjedzie po paczki w ciągu 30 minut.
Gdy podejrzany 23-latek, mieszkaniec powiatu siedleckiego, zjawił się w punkcie kurierskim, potwierdził swoje dane z etykiety i przedstawił zlecenie odbioru. W tym momencie czekający na niego policjanci zatrzymali mężczyznę.
Zatrzymany usłyszał zarzut przemytu znacznej ilości środków odurzających, za co grozi mu nawet 20 lat pozbawienia wolności. Decyzją Prokuratury Rejonowej w Siedlcach oraz miejscowego sądu, mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Razem z kumplem chodzimy po ciemnym
osiedlu szukając ławki żeby spokojnie usiąść i zapalić zielone
gówno. Wybór padł na plac zabaw otoczony metalowym ogrodzeniem
(zabezpieczenie przed psami).
Mieszkanie. Godzina około południa.
Zażycie 25B-nbome, było moim drugim spotkaniem z psychodelikami. Pierwszym był 2C-D, które bardzo mi się podobało, ponieważ dawało piękne efekty wizualne (trip raport do przeczytania w moich raportach), dlatego też zdecydowałem się na następne przygody z tymi pięknymi substancjami.
Rzecz działa się trochę ponad miesiąc temu, na spokojnie można było chodzić po dworze w krótkiej koszulce. W tym dniu świeciło słońce, było bezwietrznie oraz bardzo ciepło. Idealny dzień, do tego sobota; wolne.
Piękna pogoda za oknem godzina 16:00 pusty dom, komputer, przygotowana ulubiona muzyka, wygodne łóżko. Humor pozytywny, całkiem spora ekscytacja i odrobina strachu. Ochota na przygodę, zaciekawienie i trochę zniecierpliwienia. Podniecony, pozytywnie nastawiony.
-T+0 – godzina 16:00, Nalewam wody do pakietu, rozmasowuje go, wstrząsam i wypijam. Po wypiciu zawartości wlewam jeszcze trochę wody, powtarzam czynność i wypijam. Czekam na to, co się stanie, jestem podniecony. Słyszałem opowieści kolegów o mega przeżyciach, ale słuchałem ich z dystansem, nie nastawiam się na nic. Co będzie to będzie. Idę do pokoju, kładę się na łóżku i odpalam papierosa. Czekam i słucham muzyki… -T+20 godzina 16:20
Leżę na łóżku i wpatruje się w pokój, pojawiają się pierwsze efekty.
Komentarze