Palikot obiecuje z aresztu, że odda pieniądze. Ma zarobić je tak, jak je stracił

Janusz Palikot ustami swojego pełnomocnika poinformował wierzycieli, że spłaci wszystkie długi. Pieniądze na ten cel ma zarobić rozwijając alkoholowy biznes, czyli dokładnie tak samo jak je stracił. Były polityk trafił do aresztu na początku października i w tę sobotę obchodził tam swoje 60. urodziny.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Bankier.pl | MM

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

65

Janusz Palikot ustami swojego pełnomocnika poinformował wierzycieli, że spłaci wszystkie długi. Pieniądze na ten cel ma zarobić rozwijając alkoholowy biznes, czyli dokładnie tak samo jak je stracił. Były polityk trafił do aresztu na początku października i w tę sobotę obchodził tam swoje 60. urodziny.

"On jest przekonany, że jest niewinny. Chciałby spłacić zobowiązania. Deklaruje, że zrobi to w czasie 3-5 lat. Wiadomo, że organy procesowe nie zawsze przyjmują taką postawę, jakiej oczekiwałby podejrzany i wątpią w to. Palikot uważa, że po prostu nie wyszedł mu interes” - przekazał "Super Expressowi" pełnomocnik Janusza Palikota, mec. Andrzej Malicki. Jak uzupełnia, były poseł tłumaczy się, że produkcja załamała się niezależne od niego czynniki, takie jak wybuch wojny na Ukrainie oraz podwyżki cen butelek, etykiet i urządzeń.

Gdy Janusz Palikot przebywał jeszcze na wolności i tłumaczył się swoim wierzycielom, do wymienionych wcześniej powodów fiaska jego biznesu, dołączał również "3 lata Covidu", "medialną nagonkę" i spadającą konsumpcję piwa. Na nagraniu z 4 października 2023 roku były polityk wyjaśniał, że wspomniana nagonka sprawiła, że wokół jego biznesów zaczęły narastać wątpliwości i zaczęły mieć one trudność z pozyskiwaniem środków.

Niemal dokładnie rok po wypuszczeniu tego nagrania, 3 października 2024 roku Janusz Palikot został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. CBA działało na polecenie Prokuratury Krajowej, która od czerwca 2023 prowadzi śledztwo z zawiadomienia Komisji Nadzoru Finansowego. Sprawa ma dotyczyć oszustwa na kwotę 70 mln złotych na szkodę ponad 5 tysięcy osób.

Zdaniem prokuratury Palikot okłamywał inwestorów, próbując przekonać ich do przekazaniu mu swoich pieniędzy w ramach akcji crowdfundingowych. Później zebrane środki miały być przeznaczane na zupełnie inne cele niż mówiono inwestorom - np. na spłatę długów innych spółek z alkoholowego holdingu.

W sierpniu 2024 roku UOKiK ukarał przedsiębiorcę grzywną w wysokości 950 tys. zł. Jak stwierdzono w postępowaniu urzędu, Palikot przekazał inwestorom nieprawdziwe informacje o pozycji rynkowej i osiągnięciach jego spółki Polskie Destylarnie, wmawiając im, że jest ona "czołowym polskim producentem alkoholu etylowego", który kupują od niej podmioty z branży farmaceutycznej, koncerny paliwowe, chemiczne oraz kosmetyczne.

Żeby namówić inwestorów do wsparcia akcji "Skarbiec Palikota", były polityk okłamywał ich również co do wyników finansowych Polskich Destylarni. Podczas jednego z webinarów Palikot mówił, że jego firma osiągnęła 56 mln zł obrotu w 2022 roku. UOKiK stwierdził tymczasem, że obrót spółki wynosił wtedy okrągłe 0 zł. Na długiej liście nieprawidłowości znalazł się też fikcyjny konkurs dla uczestników zbiórki, w którym nikt nie wygrał zapowiadanych nagród.

Co więcej UOKiK stwierdził, że środki klientów nie poszły na finansowanie działalności operacyjnej i inwestycji w Polskich Destylarniach, tylko na rolowanie długów w innych spółkach Janusza Palikota. Sądząc po komunikatach prokuratury, możemy przypuszczać, że zastrzeżenia śledczych dotyczą również pozostałych akcji crowdfundingowych byłego polityka, a także jego akcji "Beczki Palikota", w której pozyskał 7 mln zł za tokenizowany alkohol, który nigdy nie trafił do inwestorów.

Obrońcy Janusza Palikota twierdzą, że ich klient jest niewinny i prowadził tylko biznes, który nie wyszedł. Na nagraniu sprzed roku były poseł oceniał swoje błędy stwierdzając, że być może próbował zrealizować zbyt wiele planów jednocześnie, zamiast zawęzić zakres inwestycji. Jak tłumaczył, spółka pozyskała od inwestorów dużo pieniędzy, ale było to rozciągnięte w czasie, a bieżące straty uszczuplały te środki i Manufaktura nie miała możliwości dokonania skoku sprzedażowego i produkcyjnego, który pozwoliłby wyrwać się z długów.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne


impreza ze snu freda...


fred spi.


bob wrzuca pigule



rozkrusza srubokretem wsrod obcych sobie ludzi,


zapytanie


`chcesz pigule?`


na 3 czesci


maszek maszek maszek


kto je ta pigule


podzielona juz



bob szybko przeciaga palcem po swojej kresce i z lubosica oblizuje



jakies szkilste te oczy wokolo...



  • Kodeina
  • Oxazepam
  • Pozytywne przeżycie
  • Temazepam

Strych szeregowca, rodzice i starszy brat na dole. Dobry humor, trochę zestresowany.

Chodzę do pierwszej klasy liceum. Interesuję się światem. W przyszłości chciałbym reżyserować filmy fabularne. Substancje ,,psychoaktywne,, traktuję po części jako środek poszerzający moje poznanie a po części jako zwyczajną rozrywkę. Po prostu to lubię.

W zeszłym tygodniu w piątek poszedłem na przysługujący mi urlop olimpijski (przygotowuję się do rejonowego etapu olimpiady z wiedzy o filmie i komunikacji społecznej). Już gdy oddawałem wniosek o urlop wiedziałem, że chcę coś wtedy chlupnąć. Myślałem, że jak zazwyczaj w piątek walne z kumplem po 300mg kody i na tym się skończy...

  • Temazepam

Substancja: Temazepam, 100mg (10 tabletek)

Poziom doświadczenia: głównie lekarstwa zakupione w aptece, spora tolerancja na bdz.

S&S: godzina 15, siedzimy z kumplem na ławce niedaleko parku, nastawienie pozytywne (żarty etc.)

Pewnego pogodnego dnia postanowiliśmy spróbować leku Signopam, który jest jedną z mniej znanych benzodiazepin. W ulotce jest napisane, że działa nasennie, uspokajająco oraz przeciwlękowo.

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Nie wiem czego oczekiwać, pozytywne nastawienie na dobre przeżycie(?), załatwiony kumpel do tripsitu. Pogoda średnia - zachmurzone i mokre, ale nie pada.

Był to mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychotropami i tak zlansował mi mózg, że nie mam słów.

 

Zacznijmy od początku, godzina koło 13. Wyjeżdżamy z kumplem spod centrum handlowego gdzie kupiliśmy sobie ulubioną potrawę na później - gdybym zgłodniał. Kurczak w specyficznym, dość kwaśnym sosie. Kolega prowadzi. Jedziemy gdzieś nad pobliskie jezioro. Wkładam karton pod język.

T: 0:00 - godz. 13

Jedziemy nad jezioro. Nic szczególnego. Trzymam karton bez smaku pod językiem. Czekam aż coś się wydarzy.

T: 0:10