11 kg kokainy przejęte na Okęciu

Największa od kilku lat próba przemytu narkotyków udaremniona na lotnisku w Warszawie. W ręce celników wpadło 11 kilogramów kokainy.

Koka

Kategorie

Źródło

wp.pl

Odsłony

1305
Największa od kilku lat próba przemytu narkotyków udaremniona na lotnisku w Warszawie. W ręce celników wpadło 11 kilogramów kokainy. Celnicy złapali dwóch kurierów-Polaków. Próbowali przemycić narkotyki z Ameryki Południowej. Lecieli przez Paryż. Na lotnisku w Warszawie chcieli przejść przez bramkę dla osób, które nie mają nic do oclenia. Narkotyki mieli w bagażu podręcznym. Były owinięte w branie. Narkotyki mogą być warte w hurcie około 2,5 mln złotych, w detalu ponad 4 mln złotych. Zrobione z zatrzymanej kokainy kilkadziesiąt tysięcy porcji miało trafić na polski rynek. Zatrzymani usłyszeli już zarzuty przemytu narkotyków. O ich aresztowaniu zdecyduje sąd.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

kim jest "branie" ?
Anonim (niezweryfikowany)

ubranie baranie
Anonim (niezweryfikowany)

poćpane :F
Anonim (niezweryfikowany)

branie na ćpanie
Anonim (niezweryfikowany)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_w_Branie Zamek w Branie, chyba o to chodziło
Anonim (niezweryfikowany)

Brany to obiekty używane w M-teorii oraz jej pochodnej, kosmologii bran. W M-teorii p-brany (nazwa pochodząca od uogólnienia membrany) to obiekty istniejące w hiperprzestrzeni o p wymiarach. Na przykład przy p=0 są to obiekty punktowe, przy p=1 - struny, a przy p=2 - membrany. Nazywają się odpowiednio: 0-brana, 1-brana oraz 2-brana itd. W kosmologii brany to obiekty podobne do naszego czterowymiarowego wszechświata, które poruszają się w przestrzeni o większej liczbie wymiarów.
DMT (niezweryfikowany)

teraz wszystko jasne - chcieli przechytrzyć policję owijając kokę w obiekt o liczbie wymiarów większej niż 4. Całkiem sprytne, ale policja okazała się sprytniejsza
b (niezweryfikowany)

byly owiniete w baranie jaja
Anonim (niezweryfikowany)

nic tylko Blow jeszcze raz... chyba trzeba jakiś nowy nagrać, albo znaleźć dobry obiekt do oparcia scenariusza... może Baranina? bo teraz to smerfiaki widzę wszystkie lektury opanowali na piątkę, a wiadomo, że nic nowego się nie wymyśli, co??
Anonim (niezweryfikowany)

co wy tu pieprzycie o jakisch braniach ktos poprostu nie dopisal -u i wyszlo wam branie a wy juz kminicie... owineli narkotyki w ubranie :)
Anonim (niezweryfikowany)

a psy i tak pchną to gangowi mokotowskiemu i wszystko trafi na ulice :P
Ja sam (niezweryfikowany)

Dobrze że nam napisałeś że autor nie dopisał u bo byśmy się za nic nie domyślili!
Veto (niezweryfikowany)

Autorowi chodziło właśnie o "branie".
Anonim (niezweryfikowany)

Musi chodzić o branie. To nie może być po prostu literówka, bo byłoby to zbyt proste. Trza sprawdzić teorie o ukryciu towaru, w materiale czterowymiarowym. Jak dobrze pójdzie dokopiemy się do tajnych informacji o 4-wymiarowych systemach maskujących stosowanych przez armie USA. Google w dłoń i szukamy informacji o „branie″ Kto wie co znajdziemy...
Anonim (niezweryfikowany)

chodzi o pranie
Anonim (niezweryfikowany)

ukryli to w braunie
Anonim (niezweryfikowany)

Spryciarze z tych psów, znalezli koks nawet w obiekcie znajdujacym sie w wiecej niz 4 wymiarach...
Anonim (niezweryfikowany)

oni mają swoich ludzi nawet w 5 wymiarze
hmmm (niezweryfikowany)

to co miało do nas dostrzec, i tak trafiło! pomyśl ilu ich nie wyłapali :)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

    • Katastrofa
    • Kodeina

    Przypadkiem, w piątek, po pracy.

    Witam,

    Piątek. Z pracy mam do domu około 1800 metrów. Muszę to przejść bo nie mam czym dojechać. Wlokę noga za nogą zmęczony głupotą ludzi, palę papierosa i zastanawiam się co dziś mam ze sobą zrobić. Wpada mi do głowy DXM. DXM? Eeee, nie za bardzo. Ostatnio nie było dobrze. może koda? Fajnie sie po niej śpi następnego dnia. Ponieważ miałem ostatnio problemy ze snem, wybrałem kodę. W aptece kupiłem Thiocodin. Ku mojemu zdziwieniu sprzedają to tylko po 10 tabletek (po 15 mg + jakieś gówno co rozwala żołądek). Mało. Ale ok, może mi wystarczy.

    Set & Setting: Mała ciemna piwnica. Pokój w mieszkaniu na 2 pietrze. Ciemna, chlodna pazdziernikowa noc.

    Substancja/ilość: 178 cm / 65 kg:

    25 g Mirystycyny + 0.5 l zimnej wody.

    0.5 g Mirystycyny spalone z odrobina tytoniu, sposobem przez wiadro.

    Exp: To i owo.

    Godzina 9:00:

    Sobotni poranek. Za oknem zimno, w glowie mysl co by tu dzisiaj zrobic. . .

    Leze spogladam na sufit i mowie mam! "Mirystycyna" hy hy hy.

    • Marihuana


    Substancja:

    Marihuana bliżej nieokreślonego pochodzenia.



    Doświadczenia:


    mj i hasz wiele razy, amf i meth spróbowałem, xtc, grzyby cubensis, san pedro, salvia, trochę aptecznych specyfików i ronson swojego czasu (ech, ta młodość...), CLONAZEPAM parę razy (zaznaczam, bo może mieć to wpływ na opisywane doświadczenie). Do wszystkiego podejście eksperymentalne (poza mj ofkoz:). Ostatnimi czasy przystopowałem i staram sie żyć w trzeźwości (po pewnym grzybowym bad-tripie, ale to już inna historia...)