Boom na medyczną marihuanę w Niemczech: 70,000 nowych pacjentów od 1 kwietnia.

Mija miesiąc od wejścia w życie ustawy CanG w Niemczech, która zrewolucjonizowała podejście do konsumpcji i posiadania marihuany, ustanawiając ją na nowych, choć restrykcyjnych zasadach. Choć krok ten został przyjęty z entuzjazmem jako przełomowy moment dla reform dotyczących marihuany w Europie, to jednak nie obyło się bez rozczarowań.

deadmau5

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie Fakty Konopne! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

99

Mija miesiąc od wejścia w życie ustawy CanG w Niemczech, która zrewolucjonizowała podejście do konsumpcji i posiadania marihuany, ustanawiając ją na nowych, choć restrykcyjnych zasadach. Choć krok ten został przyjęty z entuzjazmem jako przełomowy moment dla reform dotyczących marihuany w Europie, to jednak nie obyło się bez rozczarowań.

Początkowe cele ustawy, mające na celu wprowadzenie komercyjnego rynku marihuany do użytku dorosłych, zostały wycofane w trakcie procesu legislacyjnego. Mimo to, deregulacja wprowadziła nowe perspektywy dla medyczno-rekreacyjnego rynku marihuany.

ZMIANY W PRZEPISACH I ICH WPŁYW NA PACJENTÓW

Kluczowym aspektem ustawy CanG jest usunięcie marihuany z listy narkotyków. Zmiana ta znacząco uprościła proces przepisywania marihuany medycznej, co jest porównywalne z przepisywaniem innych leków na receptę, takich jak silne ibuprofeny czy antydepresanty. Przed wprowadzeniem ustawy, lekarze musieli zmagać się z licznymi biurokratycznymi przeszkodami na każdym etapie łańcucha dostaw, co teraz zostało zredukowane do minimum.

Obecnie pacjenci, aby uzyskać dostęp do medycznej marihuany, muszą uczestniczyć tylko w krótkiej początkowej konsultacji, po której mogą otrzymać “certyfikat zakupu” umożliwiający zakup marihuany w lokalnej aptece.

Jednak nikt nie musi osobiście udawać się do lekarza rodzinnego, aby otrzymać receptę na konopie indyjskie. Na odpowiednich stronach internetowych pacjenci stosujący konopie indyjskie mogą otrzymać receptę na marihuanę medyczną za pomocą zaledwie kilku kliknięć i bez konieczności konsultacji z lekarzem. Wypełniając kwestionariusz online, wystarczy kliknąć na temat dotyczący bólu pleców lub bezsenności, a recepta zostanie wysłana e-mailem. Dzięki temu odbiorcy mogą wybierać spośród około 400 rodzajów kwiatów konopi w niektórych wyspecjalizowanych aptekach wysyłkowych, a nawet otrzymać przesyłkę kurierską do domu.

BOOM TELEMEDYCYNY I DOSTĘPNOŚĆ MARIHUANY

Od 1 kwietnia, po zmianie klasyfikacji marihuany, wiele firm zaczęło oferować konsultacje online, które mogą trwać nawet tylko 10 minut, a przepisywane leki dostarczane są do domu pacjenta lub do wybranej apteki. Takie zmiany wprowadziły gwałtowny wzrost liczby pacjentów – jak podaje Finn Age Hänsel, dyrektor zarządzający Sanity Group, od początku kwietnia przybyło 70,000 nowych pacjentów.

Zwiększony popyt stawia nowe wyzwania dla aptek i producentów farmaceutycznych. David Henn, CEO Cannamedical Pharma, zauważył, że firmy takie jak Algea Care obsłużyły około 100,000 pacjentów w pierwszych dwóch tygodniach od reklasyfikacji marihuany. Dynamiczna odpowiedź hurtowników farmaceutycznych, takich jak Krieger i Otto Geilenkirchen, którzy umożliwiają dostawy produktów do aptek w ciągu kilku godzin, jest odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie.

RYNEK PRYWATNYCH RECEPT I JEGO PRZYSZŁOŚĆ

Zdecydowana większość nowych pacjentów wybiera pokrycie kosztów leczenia z własnej kieszeni, co świadczy o atrakcyjności cenowej ofert telemedycznych w porównaniu do tradycyjnego rynku czarnego. Alex Khourdaji, starszy analityk z Prohibition Partners, podkreśla, że łatwość dostępu do medycznej marihuany w Niemczech jest teraz podobna do tej, którą obserwowano w stanach takich jak Kalifornia, gdzie użytkownicy rekreacyjni mogli legalnie uzyskać marihuanę poprzez ścieżkę medyczną.

Ustawa CanG wyraźnie zrewolucjonizowała rynek medycznej marihuany w Niemczech, otwierając nowe możliwości dla pacjentów i rynku. Choć początkowe założenia ustawy nie zostały w pełni zrealizowane, jej wprowadzenie znacząco przyczyniło się do redukcji biurokratycznych barier, co przekłada się na wzrost liczby pacjentów korzystających z medycznej marihuany. Rozwój rynku prywatnych recept pokazuje, że zmiany te mogą mieć długofalowe implikacje zarówno dla pacjentów, jak i dla całego sektora zdrowia.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie bardzo pozytywne, gralnia i dużo więcej ludzi (praktycznie sami artyści) niż się spodziewałem.

Witam. Przedstawiam krótką relację z pewnego hipotetycznego wydarzenia. Zapraszam wszystkich ciekawskich, ale nie wścibskich do lektury.

 

   Zakupione 100 świeżutkich grzybków od pewnego podróżnika czekało 2 dni na weekend, bym wyruszył na spotkanie z kosmicznym duchem zaklętym w tych szczuplutkich, wysokich, ale jakże malutkich istotach rodzaju nijakiego, bądź takowego. Plan był na 50 Łysiczek, jednak podróżnik ów powiedział, że 20 już robi magię. Ok, - pomyślałem - więc wrzucę 30. W końcu to pierwsze spotkanie z naszym polskim dobrem psychodelicznym. 

 

  • Marihuana



Substancja: DXM, 450 mg, przed i w trakcie MJ




Przedmowa: Wszyscy ktorzy brali DXM wiedzą, że zaniki pamięci krótkotrwałej praktycznie uniemożliwiają szczegółowe opisanie tripu. Opisałem więc to, co z niego pamiętam izawęziłem to tak, by wyglądało jak spójna historia.



  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Nie wiem czego oczekiwać, pozytywne nastawienie na dobre przeżycie(?), załatwiony kumpel do tripsitu. Pogoda średnia - zachmurzone i mokre, ale nie pada.

Był to mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychotropami i tak zlansował mi mózg, że nie mam słów.

 

Zacznijmy od początku, godzina koło 13. Wyjeżdżamy z kumplem spod centrum handlowego gdzie kupiliśmy sobie ulubioną potrawę na później - gdybym zgłodniał. Kurczak w specyficznym, dość kwaśnym sosie. Kolega prowadzi. Jedziemy gdzieś nad pobliskie jezioro. Wkładam karton pod język.

T: 0:00 - godz. 13

Jedziemy nad jezioro. Nic szczególnego. Trzymam karton bez smaku pod językiem. Czekam aż coś się wydarzy.

T: 0:10

  • 6-APB
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Przed kwasem trochę strachu (jak za pierwszym razem), przed 6-abp wielka chęć spróbowania. Ludzie bardzo w porządku, milutko, prawie cieplutko w domu ;)

Tamtej nocy braliśmy nie to, co wpisałam jako substancję wiodącą. Ale ona jest ważniejsza (choć to może wydawać się nieco dziwne).
Ogólnie tamta noc miała być kwasowym tripem, ale niestety mnie się nie udało. I nie, nie dlatego, że nie wzięłam… tylko to nie było to. Ale o tym zaraz.
               

Godzina 18, zarzucamy LSD. Ja z kolegą na pół – reszta po całym kartonie. Chłopaki mówią, że trzeba czekać na pierwsze akcje jakieś 40 minut, więc siedzimy i czekamy.