Kokaina w Białym Domu. Opublikowano zdjęcia znalezionych narkotyków

Po raz pierwszy ujawniono zdjęcia kokainy znalezionej w Białym Domu. Na jednym ze zdjęć widać torebkę z białym proszkiem leżącą w otwartej szafce. Policja nie była w stanie ustalić właściciela saszetki z kokainą, znalezionej w Białym Domu, i zamknęła dochodzenie – poinformowała telewizja ABC.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

i.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

132

Po raz pierwszy ujawniono zdjęcia kokainy znalezionej w Białym Domu. Na jednym ze zdjęć widać torebkę z białym proszkiem leżącą w otwartej szafce. Policja nie była w stanie ustalić właściciela saszetki z kokainą, znalezionej w Białym Domu, i zamknęła dochodzenie – poinformowała telewizja ABC.

Kokainę znaleziono w szafce przy wejściu do Zachodniego Skrzydła Białego Domu, w której indywidualnie zapraszani goście pozostawiają telefony i inne drobiazgi, nim rozpoczną zwiedzanie budynku.

Śledztwo wykazało jednak, że do szafki dostęp miały „setki osób”, a żadna kamera przemysłowa nie obejmowała tego punktu. Kiedy w lipcu, gdy zarówno prezydent Joe Biden i wiceprezydent Kamala Harris przebywali poza Waszyngtonem wykryto kokainę, Biały Dom został na krótko zamknięty.

Przejętą przez FBI paczuszkę badało laboratorium FBI w Quanitco w Wirginii. Jak podano, powołując się na komunikat FBI, opakowanie zostało „poddane zaawansowanej analizie odcisków palców i DNA”.

Jednak Biuro nie znalazło odcisków palców na analizowanym obiekcie, natomiast śladów biologicznych było za mało, by ustalić właściciela w drodze analizy DNA.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"

Zły humor po kłótni w domu. Dom kolegi. Kompletny brak oczekiwań, po prostu chciałem sobie ulżyć.

Historia ta miała miejsce we wrześniu tego roku. Szedłem właśnie do kolegi z siatką browarów. Byłem właśnie po dosyć nieprzyjemnej kłótni w domu, chciałem odreagować. Ziomek powiedział mi, że ma palenie. "Zajebiście!" — pomyślałem. Zrozumiałem to, będąc zatwardziałym marihuanistą, jako zaproszenie do konsumpcji marihuany. Jednakże, gdy byłem już na miejscu, okazało się, że byłem w błędzie.
Wchodzę do pokoju, rozstawiam browary na stole. Zdziwiłem się trochę tym, że w ogóle nie czuć zielska  wewnątrz. Byłem jednak zbyt zdesperowany i ogólnie podkurwiony, by się tym przejmować.

  • Grzyby halucynogenne


Hm.


To bylo moje pierwsze spotkanie z grzybami na powaznie - od poczatku do

konca.


Wlasnorecznie zrywane i spozywane swieze. [hm...skad na niektorych tyle

larw..

takich bialych skurczybykow,dobrze ,ze mi sie nie wkrecila zadna paranoja

przed

podroza...well hehe ,ale byly zaczatki...imho autosugestia w przypadku

grzybow

dziala lepiej niz po kwasie...ale moze to tylko taki przypadek akurat :) ]

  • 4-HO-MET
  • Klonazepam
  • Tripraport

Daleko od domu, tak jakbym po prostu wyszedł na spacer... Nastawienie psychiczne przed zażyciem bardzo pozytywne, ale chyba nie miało to wielkiego znaczenia.

To była bardzo nieodpowiedzialna akcja, która zaowocowała trudnym, aczkolwiek ostatecznie owocnym doświadczeniem...

T+???? : Noc, siedzę na przystanku autobusowym. "Co się, kurwa, stało?", mniejsza z tym. "Która godzina?", mniejsza z tym. Dookoła pusto, nic się nie dzieje. Wstaję, jestem w stanie chodzić. Przez chwilę, bo potem zauważam dziwne przyciąganie od strony wiaty przystanku. To grawitacja, ale wówczas o tym nie wiedziałem. Dziwne uczucie wywoływało poruszanie się dookoła wiaty będąc non stop do niej przyklejonym.

  • 3-MMC
  • Pierwszy raz

Nastrój kiepski. Nastawienie co do zabaweczki - bardzo pozytywne. Zero lęku, obaw. Raczej ciekawość.

Szczerze mówiąc opisuję swoje przeżycia poraz pierwszy, ale postaram się Wam odwzorować to, co czułam, jak najlepiej.

Piątek: Tego dnia byłam w kiepskim nastroju, sama nie wiedząc czemu. Chodziłam mocno zdenerwowana i każdy dostawał rykoszetem. Powinno być zupełnie inaczej, gdyż tego dnia szłam z chłopakiem i znajomymi do klubu, żeby trochę się rozerwać i pobawić.

Zaczynajmy..

randomness