Fentanyl ściąga San Francisco na dno

Jak jedno z najbogatszych miast USA zmieniło się w "narkotykowe targowisko".

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet Politico | Dustin Gardiner

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

206

Burmistrzyni San Francisco domaga się wprowadzenia testów narkotykowych dla osób korzystających z opieki społecznej. Propozycja ta odzwierciedla głębię frustracji związanej z kryzysem fentanylowym w tym mieście — narkotyk doprowadził do wzrostu zgonów w wyniku przedawkowań i przekształcił centrum miasta w "narkotykowe targowisko na świeżym powietrzu".

Zgodnie z propozycją ogłoszoną we wtorek przez burmistrzynię San Francisco London Breed odbiorcy pomocy publicznej muszą poddać się testom na zażywanie substancji. Krok przeczący dotychczasowej liberalnej polityce to odpowiedź na rosnącą presję, którą na władzach miasta wywiera epidemia fentanylu.

"Koniec z rozdawnictwem bez odpowiedzialności. Teraz nadszedł czas, aby upewnić się, że odcinamy zasoby, które nadal pozwalają na takie zachowanie (kupowanie za publiczne pieniądze narkotyku 50 razy silniejszego niż heroina — przyp. red.)" — powiedziała Breed na konferencji prasowej w ratuszu.

"W San Francisco nadeszły ciężkie czasy"

Zgodnie z propozycją Breed odbiorcy pomocy pieniężnej będą musieli uczestniczyć w programie leczenia uzależnień, jeśli badania przesiewowe wykażą u nich ślady zażywania narkotyków.

Podobne rozwiązania wprowadziły już miasta takie jak m.in. Nowy Jork i Portland. Władze amerykańskich metropolii coraz częściej naciskają na przymusowe leczenie chorych psychicznie mieszkańców i likwidowanie obozowisk bezdomnych.

Breed i burmistrzowie innych miast w USA podejmują bardziej drastyczne środki w kwestii zażywania narkotyków, bezdomności oraz zdrowia psychicznego, aby pokazać wyborcom, że poważnie podchodzą do kwestii bezpieczeństwa publicznego.

W ostatnich miesiącach Breed coraz bardziej skłaniała się ku twardej retoryce, aby stawić czoła politycznej presji i rosnącej liczbie kontrkandydatów na urząd burmistrza.

Wprowadzenie obowiązkowych testów dla beneficjentów opieki społecznej będzie dla niej jednak ciężkim zadaniem. Najpierw będzie musiała bowiem przekonać do siebie progresywną miejską radę nadzorczą, której kilkoro członków już nazwało jej plan nieludzkim i motywowanym politycznie.

Przewodniczący miejskiej rady nadzorczej Aaron Peskin, potencjalny rywal w wyścigu na burmistrza, stwierdził, że propozycja Breed jest wyrazem jej niezdolności do współdziałania z departamentem policji, aby skutecznie walczyć z targowiskami w centrum miasta, na których handluje się narkotykami i skradzionymi przedmiotami.

"W San Francisco nadeszły ciężkie czasy — i potrzebujemy poważnych pomysłów, a nie polityków desperacko chwytających się politycznej liny ratunkowej" — powiedział Peskin.

Walka z "bezprecedensową liczbą śmierci"

Breed ogłosiła swoją propozycję tego samego ranka, gdy Daniel Lurie, spadkobierca fortuny firmy Levi Strauss, formalnie ogłosił, że rzuci jej wyzwanie w przyszłorocznych wyborach.

Lurie powiedział tłumowi setek swoich zwolenników, że będzie dążył do radykalnego zwiększenia obecności policji w San Francisco, aby zareagować na kryzysy, które zawładnęły ulicami miasta.

"Moja administracja w końcu zamknie drzwi do ery otwartych rynków narkotykowych i położy kres przekonaniu, że bezprawie jest akceptowalną częścią życia w San Francisco" — powiedział podczas wiecu w dzielnicy Potrero Hill.

Kilka szczegółów propozycji Breed dotyczących testów narkotykowych wciąż jest niejasnych. Przykładowo wciąż nie wiadomo, na ślady obecności których konkretnych narkotyków mieliby być testowani mieszkańcy San Francisco. Biuro burmistrzyni zapowiedziało, że zaprezentuje tekst ustawy w nadchodzących tygodniach.

Za kampanię Breed odpowiedzialny jest m.in. Matt Dorsey, były rzecznik departamentu policji i człowiek, który sam wychodzi obecnie z uzależnienia od narkotyków. Uważa, że aby zatrzymać wywołaną przedawkowaniem narkotyków "bezprecedensową liczbę śmierci w San Francisco" potrzebne są bardziej zdecydowane kroki, ponieważ tylko przymus będzie w stanie zmusić uzależnionych do leczenia.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne

S&S - Wbrew pozorom tworzonym przez tytuł, miejscem jest jedno z polskich miast. Rok bodajże 2002, jesienny wieczór, godz. może ok 17..? Występują: Ja,Lv,A,Ls,K.. grupka dobrze znających się ludzi, o pozytywnym nastawieniu, gotowych (czy aby na pewno?)do swojej pierwszej grzybowej podróży :D

Ilość - Każdy zarzucił po 40 sztuk suszonych łysic z nóżkami, waga uczestników mniej więcej podobna, ok 60-70kg., do tego każdy po dwa, trzy, może cztery piwka.

Na wstępie pragnę poinformować, że jest to mój pierwszy TR, który napisałem wspólnymi siłami z 'jak napisać trip raport' także proszę o wyrozumiałość

Do rzeczy:

...

SET & SETTING: Dobrze znany park, pobliskie osiedle, towarzyszem był kolega

(w dalszym tekście oznaczany jako K.) na końcówce tripu, czerwcowe popołudnie, całość wynikła na spontanie, w planach miałem po prostu spotkanie ze starym kolegą, nastrój raczej dobry,

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Miasteczko na mazurach, około 20 tysięcy mieszkańców. Nudy że klękaj Stefan, brak słów. Dostęp do substancji psychoaktywnych prawie zerowy, postanowiłem więc spróbować czegoś dostępnego w najbliższej aptece. Padło na kodeinę. Trochę poczytałem o odczuciach, dawkowaniu, sposobach itd. i jako że to miał być mój pierwszy raz jeśli chodzi o kodę wybrałem najprostszą z opcji: Thiocodin do gęby, rozgryźć, zapić. Od rana byłem jakoś dziwnie na to podkręcony a że miałem wolne - postanowiłem to zrobić. Ugadałem się z ziomeczkiem, na potrzeby TR będzie nazywany DDK. Spotkaliśmy się wieczorem, po drodze zaopatrzyłem się w Thio po czym udaliśmy się na poszukiwania jakiegoś buszka. Misja wykonana, siedzimy, czekamy na miejsce żeby móc w spokoju skręcić jointa.

19:30 : wychodzę z domu, idę spotkać się z DDK, po drodze zaopatrzam się w Thiocodin. 10 tabletek, myślę że na początek wystarczy nawet mniej

 

20:15 : siedzimy i czekając na bucha wrzucam do gęby 9 tabletek, rozgryzam je i popijam wodą, smak jest niemiły ale dzięki temu woda smakuje wręcz słodko

20:40 : czekam na efekty, dla zabicia czasu kopiemy piłkę pod blokiem, spalam papierosa.

  • Benzydamina


nazwa substancji : Tantum Rosa (bez recepty)



poziom doświadczenia użytkownika : nieco grzybow, marji i alkoholu

nadal szukam uzywki ktora dawala by mi to czego konretnie oczekuje :>



dawka, metoda zażycia : 1 saszetka rozpuszczona w szklance wody

popita 2 szklankami koli dla zabicia ohydnego smaku - radze wypic to jednym gora dwoma lykami



stan umysłu : norma