Na lotnisku w Brukseli przejęto 1,5 tony narkotyków

'To jedna z największych konfiskat w Unii Europejskiej w ostatnich latach' – podała Federalna Agencja ds. Leków i Produktów Zdrowotnych (FAMHP).

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

londynek.net

Odsłony

45

W połowie lipca w dziale cargo na brukselskim lotnisku skonfiskowano 1 500 kilogramów narkotyków. 'To jedna z największych konfiskat w Unii Europejskiej w ostatnich latach' – podała Federalna Agencja ds. Leków i Produktów Zdrowotnych (FAMHP).

Narkotyki wykryto w dostawie siemienia lnianego podczas kontroli celnej i FAMHP. Należą do nich Careforce-100, Cobra-120, Pregacare-300 i Artvigil-150, które zawierają takie składniki aktywne, jak sildenafil, pregabalina i armodafinil.

Sildenafil to środek pobudzający erekcję, a pregabalina to lek przeciwpadaczkowy, ale używany jest także do wzmacniania działania opioidów. Armodafinil jest środkiem pobudzającym.

FAMHP zwraca uwagę, że zażywanie nielegalnych narkotyków stwarza poważne zagrożenie dla zdrowia i utrudnia leczenie. Specjalna jednostka agencji wszczęła dochodzenie w tej sprawie.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

Waga - 50 kg

Po 3 latach MDM–owej abstynencji było mi dane spróbować kryształów MDMA.

Wraz ze znajomymi spotkaliśmy się o 18.30 podekscytowani, że to już dziś będzie nam dane znowu poczuć to wszechogarniające szczęście i tę lekkość. Jemy kilka tabletek witaminy C (jako przeciwutleniacz). Pijemy po 1 heinekenie na początek.

  • Narkoza

doświadczenie: zero


set und setting: jasne, sterylne pomieszczenie








no ja w sumie pierwszy raz mialem kontakt z dragami konkretnymi jakimis

wlasnie na stole operacyjnym. jak mialem 7 lat zlamalem sobie reke, a

tydzien wczesniej pies ugryzl mnie pod lewym okiem i jakby mnie dziabnal z

0.5 cm wyzej to bym byj jednookim bandytom :> bo na wsi bylem wtedy a tam

rozne rzeczy sie dzieja. i wlasnie ta reke sobie zlamalem, w trzecim czy

  • Ruta stepowa

Peganum harmala (Esphand; Haoma; Ruta stepowa)


ver.1.0.0








Peganum harmala - rysunek


  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Świeżo po przeprowadzce na drugi koniec kraju. W trakcie nieco trudnej aklimatyzacji do nowego miejsca, w obcym mieście, z dala od praktycznie wszystkich bliskich mi osób. Po trzech tygodniach nieskutecznych prób zapoznania się z ludźmi z nowych studiów, nareszcie koleżanka z roku zorganizowała dużą domówkę, w trakcie której miał miejsce cały trip. To, że znalazłem się na imprezie będąc na grzybowej fazie, było spontaniczne i niezaplanowane. Tego samego dnia z Bieszczad wracał kumpel - D, z którym wcześniej miałem okazję jeść grzyby. Chcąc upiec dwie pieczenie na jednym ogniu (spotkać się z D a jednocześnie nie ominąć imprezy) zgarnąłem go na domówkę do niejakiej M. Z D był również jego kolega, którego znałem z widzenia - W. Pod wpływem namowy D, zjedliśmy grzyby, które w założeniu miały nas puścić zanim pójdziemy do M. Stało się jednak inaczej.

Wprowadzenie: Niniejszy raport jest retrospekcją sięgającą ok. 3 lat wstecz. Po złotym okresie z psychodelikami trwającym dobrze ponad pół roku, podczas którego zaliczałem praktycznie same bardzo udane i zapadające w pamięć tripy, przyszedł czas na serię nieco gorszych podróży. TR opisuje pierwszy z serii już-nie-złotych psychodelicznych wypraw. Żadna z nich nie skończyła się bad tripem. Nie wspominam ich jako złych. Zwyczajnie nie były one najlepsze (w nie-eufemistycznym znaczeniu tego słowa).