Kolorowe naklejki w centrum miasta – nowa sztuczka dilerów narkotyków

Holenderscy dilerzy narkotyków znaleźli nowy sposób na sprzedaż nielegalnych substancji. Ostatnio, w Amsterdamie zaczęto używać naklejek do reklamowania swojego towaru. Wystarczy zeskanować kod QR a całe „menu” pojawi się w telefonie komórkowym.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

polskiobserwator.de | Dominika Słomska

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

349

Holenderscy dilerzy narkotyków znaleźli nowy sposób na sprzedaż nielegalnych substancji. Ostatnio, w Amsterdamie zaczęto używać naklejek do reklamowania swojego towaru. Wystarczy zeskanować kod QR a całe „menu” pojawi się w telefonie komórkowym.

Dilerzy w Amsterdamie znaleźli nowy sposób na sprzedaż narkotyków. Rozklejają kolorowe naklejki po centrum miasta. Najczęściej nalepki znajdują się w pobliżu barów, klubów i kawiarni. Pokryte są nimi latarnie, znaki drogowe i ogrodzenia budynków. Naklejki o jaskrawych kolorach często mają nadrukowaną twarz z kreskówki mocno wystawiającą język, a na nim znajduje się znaczek, uśmiechnięta buźka lub tabletka. Obok postaci znajduje się kod QR. Jeśli potencjalny klient go zeskanuje, zostanie przeniesiony na stronę internetową, na której znajdują się dokładne informacje dot. narkotyków.

„To nowa, bezczelna metoda marketingowa” – mówi Ton Nabben, kryminolog z Uniwersytetu Nauk Stosowanych w Amsterdamie. Nabben, ekspert od kultury młodzieżowej i narkomanii był zaskoczony nowym sposobem dilerów. „Poprzez te naklejki narkotyki są obecnie reklamowane publicznie„.

„Od pewnego czasu sprzedaż zakazanych substancji podąża za postępem technologicznym. Nadal istnieją uliczni dilerzy lub ci, którzy oferują narkotyki na festiwalach lub w klubach. Ale sprzedaż odbywa się również przez smartfony. Numery kontaktowe dilerów są przekazywane za pośrednictwem usług takich jak Signal lub Telegram, a całe „menu” można pobrać za pośrednictwem mediów społecznościowych”- mówi Nabben.

„To jak z pizzą i piwem. Klienci zamawiają, płacą online, sprzedawca dostarcza. W ten sposób reklamowane są nie tylko narkotyki syntaktyczne, ale również kokaina i marihuana. A dzięki naklejkom i kodom QR stanie się to jeszcze prostsze.” – tłumaczy kryminolog.

Naklejki z narkotykami pojawiły się również w innych holenderskich miastach, takich jak Nijmegen przy granicy z Niemcami oraz w studenckim Utrechcie.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Plansza: Las.map

Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.

 

Ja i mój kompan [GrzyboRoman] wybraliśmy się do lasu z grzybami, rzecz to dziwna ponieważ ludzie wszyscy zwykli z lasu z nimi wychodzić.

Wchodząc z Grzyboromanem do porowatozielonej kuźni umysłu prowadziliśmy bezgłośną konwersację o tym, czym zostaniemy obdarowani przez Psycho Psylokrólewnę.

Usiedliśmy pod twardymi, zmęczonymi próbą czasu pniakami, w odległości około 0.76m od siebie. Wyciągnąłem z psychoprzegrody Cylinki, błogoowoce mające zaspokoić nasz grzybogłód.

  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Pewnego dość nudnego, grudniowego popołudnia, po niedawnym zasłyszeniu pierwszych informacji o nadużywaniu gałki muszkatołowej, postanowiłem własnoręcznie poznać tę drugą stronę popularnej przyprawy.

O 16:07 zjadłem 6 świeżo zmielonych orzechów z jogurtem naturalnym i dżemem. Prawdopodobnie istnieją lepsze metody konsumpcji w tym przypadku, moja nie sprawdziła się. Nawet pół słoika dżemu malinowego nie zamaskowało intensywnie pachnącej gałki. Pomogło zapijanie colą. Ogólnie rzecz biorąc sama konsumpcja była najgorszą rzeczą w całym tym doświadczeniu.

  • LSD-25

substancja: LSD-25 pod postacią małej szarej tekturki z truskawką.

  • Dekstrometorfan
  • Odrzucone TR
  • Przeżycie mistyczne

Ciekawość z powodu zażycia całej paczki pierwszy raz.

Jest wieczór.Przyjechał do mnie mój kuzyn(S), który rózwnież tak jak ja lubi coś zarzucić. Nie mieliśmy zbyt wiele kasy,więc wpadliśmy na pomysł że zarzucimy po 450 mg DXM na głowę.
Udaliśmy się więc do apteki,następnie wróciliśmy i od razu spożyliśmy całą porcje naraz.
Efektu jak zwykle spodziewałam sie po ok.1,5 godz ale tym razem zaskoczyła nas ta faza , znienacka po pół godz.zaczęło działać. Trzymałam długopis, który momentalnie usunął mi się z rąk i totalnie mnie zamroczyło,już poczułam że to będzie coś konkretnego...