Była to spora dawka DXM.
Zacząłem około 15.00.
Straciłem rachubę caszu już na samym początku więc skupię się na samym tripie, który wywarł na mnie niesamowite wrażenie i pozostanie niezapomnianiym do końca życia.
Karę 6 lat i 6 miesięcy więzienia usłyszał przed krakowskim sądem Rafał K. ps. Zawodnik, który dostarczył kibolskiej bojówce Sharks ponad tonę amfetaminy wartej 10 mln zł. Pogrążyły go zeznania Pawła M. ps. Misiek, który był odbiorcą tych narkotyków.
Karę 6 lat i 6 miesięcy więzienia usłyszał przed krakowskim sądem Rafał K. ps. Zawodnik, który dostarczył kibolskiej bojówce Sharks ponad tonę amfetaminy wartej 10 mln zł. Pogrążyły go zeznania Pawła M. ps. Misiek, który był odbiorcą tych narkotyków.
44-letni Rafał K. ps. Zawodnik umykał sprawiedliwości 19 lat. W 2003 r. wpadł po raz pierwszy w ręce policji, gdy uruchomił w Pisarzowej pod Limanową profesjonalną linię produkcyjną amfetaminy. Działała w wynajmowanym domu i za jednym razem była w stanie wytworzyć 7-8 kg narkotyku bardzo dobrej jakości. Jego część, bo ponad 1,3 kg odkryto wynajmowanym przez Rafała K. mieszkaniu w Rabce przy ul. Orkana. Znaleziono też trzy zeszyty z zapiskami na temat produkcji i eksperymentów z różnymi odmianami amfetaminy.
Razem z mężczyzną zatrzymano jego wspólnika z Warszawy Marka W., który finansował tę produkcję, nadzorował ją i dostarczał „chemikowi” komponentów. Zgubiły ich podsłuchy, które policja założyła na ich telefony, w sumie nagrano 51 ich rozmów. Wtedy wpadł też ich wspólny znajomy ochroniarz z Zakopanego Maciej S. ps. Baxter, znany kibol Sharks. Powiązanego z gangiem wołomińskim Marka W. za produkcję narkotyków krakowski sąd dopiero w 2017 r. skazał na 3 lata odsiadki.
Zaprzeczał, by miał coś wspólnego z produkcją amfetaminy, a Rafała K. znał jedynie pod imieniem Artur i pożyczał mu pieniądze na procent. Przez telefon dużo rozmawiali o kupnie whisky, którą Rafał K. miał po okazyjnej cenie. Nie padały wtedy żadne fachowe nazwy związane z narkotykami. Biegły ds. slangu narkotykowego był jednak innego zdania i wskazał, że mężczyźni wymieniali informacje o amfetaminie, choć jej nazwa nie padała wprost.
Rafał K. „chemik” przesiedział 6 miesięcy za kratkami, a potem zniknął prawie na 19 lat.
Aresztowano go ponownie w grudniu 2020 r. Skutecznie się ukrywał, bo kibole Wisły dostarczali ma fałszywe dokumenty, by unikał wpadki. On w tym czasie dalej produkował narkotyki.
Po zeznaniach skruszonego Pawła M. ps. Misiek oraz Macieja S. ps. Baxter wyszło na jaw, że od 2007 r. ściśle z nimi współpracował, od chwili, gdy Maciej S. wyszedł z więzienia.
Rozpoczął się proces gangu kiboli, którym kierowali "Misiek" i "Zielak"
„Chemik” regularnie dostarczał „Miśkowi” i Grzegorzowi Z. ps. Zielak amfetaminę za którą dostawał 6-10 tys. zł od każdego kilograma. W sumie przez 8 lat do 2016 r. dostarczył gangowi kiboli ponad tonę czystej amfetaminy wartej ponad 10 mln zł. Misiek dodawał do niej kofeinę, by podwoić objętość „towaru” i taki sprzedawał z zyskiem.
Przed krakowskim sądem Rafał K. przyznał się do winy, także do udziału w gangu Sharks w latach 2007 -2018. Usłyszał za to wyrok łączny 6 lat i 6 miesięcy więzienia, ma oddać równowartość korzyści z przestępstwa, czyli 10 mln zł i zapłacić 10 tys. zł nawiązki na Monar.
Obrona wnosiła w apelacjo o mniejsze obciążenia finansowe dla oskarżonego, a prokuratura chciała wyższej kary, bo 8 lat i 6 miesięcy odsiadki, ale Sąd Apelacyjny w Krakowie wyroku I instancji nie zmienił. Jest prawomocny.
jest ok
Była to spora dawka DXM.
Zacząłem około 15.00.
Straciłem rachubę caszu już na samym początku więc skupię się na samym tripie, który wywarł na mnie niesamowite wrażenie i pozostanie niezapomnianiym do końca życia.
Za pierwszym razem dobre zaś pewna rzecz wprowadziła mnie w gorszą relacje Za drugim razem ataki paniki przez 20 minut wprowadziły mnie w bardzo zły stan Za trzecim najlepsze jakie mogłem mieć, jestem zadowolony z takiego chociaż efektu jaki był
Witam
Od razu przed rozpoczęciem czytania powiem, iż ecstasy które brałem za drugim i trzecim razem były od najlepszego możliwego źródła polecanego przez każdą osobę której się spytałem o ten towar. Zaś za pierwszym od znajomego, który sam również brał tą samą pigułę pierwszy raz w życiu 3 miesiące przede mną.
Jeżeli nie da rady nic ustalić, dlaczego taka sytuacja wystąpiła. To mam nadzieje, że chociaż dostanę jakąś poradę a propos przyjmowania właśnie tych związków organicznych, które są podane w wątku.
Dom, później dwór i dom kumpla. Grudzień 2013, za oknem pada sobie śnieg, jest sobota. Nastrój dobry, chęć przetestowania czegoś nowego dodawała mi tyko zachwytu i coraz większej ciekawości efektów.
Trip raport był pisany na bieżąco. W domu znalazłem lek o nazwie "Driptane" zawierający oksybutyninę 5mg w tabletce.
Szybka googlownica, okazało się że substancja nie jest zbyt popularna wiec trzeba ją sprawdzić. Postanowiłem, że przetestuję ją następnego dnia.
12.49: Zarzucenie 3 tabletek Driptane (3x5mg), popite herbatą, zaraz po tym zjadłem obiad.
13.14: Odczuwam lekko zmieniony wzrok, obraz nieco się rozmazuje. Patrząc na zieloną ścianę mam wrażenie, jakby falowała.