Nazwa: Benzydamina (Tantum Rosa)
Poziom doświadczenia: Pierwszy raz
Dawka, metoda zażycia : 4 saszetki (po dwie na łebka); doustnie
“Set & setting” : dom, kolo 16:30
Osoby: 1. 95 kg 195 cm wzrostu (autor)
2. 70 kg 187 cm wzrostu (kumpel)
Władze Stanów Zjednoczonych odkryły w pobliżu przejścia granicznego w kalifornijskim San Diego tunel liczący ponad 530 metrów, który służył gangom do przemytu narkotyków. Skonfiskowano między innymi blisko 900 kilogramów kokainy – podały we wtorek media.
Władze Stanów Zjednoczonych odkryły w pobliżu przejścia granicznego w kalifornijskim San Diego tunel liczący ponad 530 metrów, który służył gangom do przemytu narkotyków. Skonfiskowano między innymi blisko 900 kilogramów kokainy – podały we wtorek media.
W tunelu z Tijuany do San Diego, który odkryto w piątek, działała specjalna kolejka. Wyposażony jest w system wentylacyjny, elektryczność i ma wzmocnione ściany. Jego średnica wynosi ponad 1,2 metra i znajduje się na głębokości około sześciu pięter.
- Na końcu tego tunelu narkotykowego nie ma już światła – powiedział prokurator USA Randy Grossman. Amerykańskie władze nie potrafiły jeszcze oszacować, jak długo podziemne przejście było czynne i ile przemycono narkotyków.
Skonfiskowano blisko 900 kilogramów kokainy, ponad 80 kilogramów metamfetaminy i ponad 1,5 kilograma heroiny. Aresztowano sześciu Kalifornijczyków. Usłyszeli zarzut spisku w celu rozprowadzania kokainy.
"Tunel mieści się w jednym z najbardziej ufortyfikowanych odcinków granicy, co ilustruje niedoskonałość murów granicznych. Choć są skuteczne w walce z małymi, prymitywnie zbudowanymi tunelami zwanymi 'świstakami', nie są w stanie łatwo wykryć bardziej wyrafinowanych przejść, biegnących głębiej pod ziemią" – zauważyła NBC News.
Od 2006 roku amerykańskie władze natrafiły na około 15 zaawansowanych tuneli na granicy Kalifornii z Meksykiem. Były też zlokalizowane między innymi w Arizonie i powiązane z meksykańskim kartelem Sinaloa.
Nazwa: Benzydamina (Tantum Rosa)
Poziom doświadczenia: Pierwszy raz
Dawka, metoda zażycia : 4 saszetki (po dwie na łebka); doustnie
“Set & setting” : dom, kolo 16:30
Osoby: 1. 95 kg 195 cm wzrostu (autor)
2. 70 kg 187 cm wzrostu (kumpel)
---
Witam serdecznie. Jakiś czas temu miałem do czynienia z afrykańskim korzeniem snów i byłem zachwycony jego możliwościami, a nawet bardziej samym faktem śnienia i tego, jak ciekawy jest to stan. Postanowiłem wypróbować kilka specyfików mających za zadanie wzmocnić moc kreacji marzeń sennych. Zdaję sobie sprawę, że są ciekawsze, toteż, gdy nadejdzie okazja, skosztuję również ich. Na razie jednak mam za sobą próbę z czterema "umilaczami" zupełnie legalnymi i chcę zdać recenzję. Trochę w tym raporcie będzie rozczarowań i trochę bardzo miłych niespodzianek.
Lipiec, od dawna planowany wyjazd do Amsterdamu. Nastawienie psychiczne baardzo dobre, gdyż udało się zgrać w terminie 21 osób, z których prawie każda dojeżdżała z innej części Europy. Samo powodzenie takiej misji dawało mnóstwo pozytywnej energii. A uliczki, ludzie i coffeshopy tylko wzmocniły efekt ;)
Raport spisany na świeżo w formie dziennika-wspomnień, zaraz po powrocie do domu. Jest bardzo szczegółowy, zawiera dużo nieistotnych informacji. Pierwotnie był to opis jedynie tego co sam zapamiętałem. Później uzupełniony w oparciu o relacje innych uczestników wyprawy oraz zdjęcia, dzięki którym odtworzyłem przebieg około 50% sytuacji, których nie pamiętałem.
CZWARTEK
Wstaję o godzinie 9:45. Rozciągam się po czym idę do salonu pogadać z kumplem P. Nie jem nic.
10:10
Wrzucam pół białego, bezsmakowego blottera.
10:17
Chyba czuję pierwsze efekty, idę się wykąpać. Podczas kąpieli wydaje mi się, że mam podwyższony nastrój ale to może placebo, podnieta. Bo w sumie dawno nic nie ładowałem. Czuję specyficzny ucisk w czole i delikatną ciężkość ciała.
10:30
Widoczna poprawa humoru. Śmieję się z pokruszonej, wymagającej operacji kostki znajomego.
10:35