Jak kokaina w bananach trafiła do marketu w Olsztynie? Eksperci nie mają wątpliwości

We wtorek w jednym ze sklepów na olsztyńskich Nagórkach w bananach została odnaleziona kokaina. To wynik bałaganu w siatce przemytników – podkreśla Artur Malczewski, ekspert z Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii.

Podkomisarz Anna Balińska z komendy w Olsztynie informowała, że podejrzane paczki z białym proszkiem znaleźli pracownicy. Do podobnych sytuacji doszło w znanej sieci na Pomorzu i w Toruniu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Olsztyn

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

162

We wtorek w jednym ze sklepów na olsztyńskich Nagórkach w bananach została odnaleziona kokaina. To wynik bałaganu w siatce przemytników – podkreśla Artur Malczewski, ekspert z Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii.

Podkomisarz Anna Balińska z komendy w Olsztynie informowała, że podejrzane paczki z białym proszkiem znaleźli pracownicy. Do podobnych sytuacji doszło w znanej sieci na Pomorzu i w Toruniu.

Artur Malczewski wyjaśnia, że na skutek zamieszania, bałaganu czy błędnego oznaczenia, przemytnicy nie odbierają narkotyków z transportu. Wtedy trafiają one razem z legalnie importowanymi towarami do konsumentów. Jak dodał, kokaina najczęściej znajdowana jest w bananach.

Przemyt kokainy do Europy, to jak wynika z najnowszych danych około 200 ton rocznie, ale tylko ułamek z tego trafia do Polski.

Boliwia, Peru i Kolumbia to najwięksi światowi producenci kokainy, z Ameryki Południowej trafia też do Europy większość bananów. I narkotyki i owoce przypływają kontenerowcami, których są tysiące.

– podkreśla Artur Malczewski z Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii.

Przypadki, że woreczki z kokainą odnajdywane są w polskich, niemieckich, czy francuskich marketach są dość częste. Naiwnością byłoby sądzić, że wszystkie znalezione narkotyki zgłaszane są służbom. Ale niezależnie, czy chodzi o 100, czy 500 kg, dla przemytników jest to akceptowalna strata

– mówi Artur Malczewski.

Czasami partie kokainy wysyłane są do portów na polskim Wybrzeżu, ale jest to raczej rodzaj zmyłki, awaryjny szlak, by europejskie służby walczące z przemytem straciły trop. Większość narkotyku trafia na statkach do Belgii i Holandii. Kontenerów z bananami są tysiące, kokaina jest zaledwie w kilku lub kilkunastu. Służby mają małe szanse, by je wyłowić

– stwierdził ekspert.

Oceń treść:

Average: 2 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Mieszkanie, pokój. Oczekiwania pozytywne, ze względu na wcześniejsze kontakty z tym psychodelikiem. Nastrój neutralny.

Ok. 23 zarzuciłem pół blottera 220ug. Obawiałem się, że pełny może mnie za bardzo pozamiatać, a wcześniej brałem też tylko 110. Byłem sam w mieszkaniu. Na pierwsze efekty czekałem do około 24. Ogólna zmiana nastroju na bardziej pozytywny, chęć rozmowy. 

  • Grzyby halucynogenne
  • Szałwia Wieszcza
  • Tripraport

Spotkanie z przyjacielem w moim domu. Nastrój miałem przedni. Czułem lekki strach pre

Witam, opiszę tutaj dwa tripy. Jeden na Szałwii Wieszczej, a drugi na grzybkach.
Postaram się, aby opisy były w miarę wyczerpujące. Nie będzie to łatwe, ze względu na substancje
i ich dawki. W szczególności grzybków. Ekstrakt Szałwii x20, natomiast porcja kosmitów wyniosła dokładnie 6,35 gramów po zważeniu.

  • 2C-B
  • 3-CMC
  • Miks

Nastrój dobry, oczekiwałem ciężkiej loty, samotny wieczór

Godzina około 14:30 - na nowo założonego maila przychodzi mi kod odbioru paczki. Zajebiście, nie będę musiał zapierdalać spowrotem jak debil i marnować na to połowy dnia, więc z zajebistym humorem po lekcjach ogarniam jakąś border kicię i czując się zajebiście.Już nie jak zwykły ćpun z borderem, tylko prawdziwy artysta, gość co się zna i cool ziomek zmierzam z nią w moich designer jeans po moje designer drugs, próbując po drodze obliczyć łączną wartość mojego dopowego zadłużenia, co szło mi dość opornie bo chyba przesadzam ostatnio z dopami.

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie za granicą w pracy wśród osób używających psychodelików. lajcik

Gdzie ja jestem? Czy raczej -dokąd zmierzam i w jaki sposób? Nie posiadam żadnych wspomnień. Ogarnia mnie najsilniejsze w dotychczasowym życiu deja vu. Uczucie wyjścia z matrixa. Wpadłem w zagęszczenie rzeczywistości, jestem wtopiony w rozciągające się w nieskończoność kolorowe warstwy. Coś co uprzednio miało centymetr już po chwili stawało się metrem i nie przestawało się rozwijać. Nie mam kontroli nad swoim ciałem, czuję tylko jak się topi. Na niewiele zresztą przydałaby mi się nad nim kontrola - miejsce w którym się znajduję nie uznaje trójwymiarowości.