Witam. Opowiem wam o mojej randce. O spotkaniu, które zmieniło mój światopogląd. O randce z cudowną Changą. Zaczynamy.
Z uchylonego okna samochodu wydobywał się gęsty dym, co zwróciło uwagę patrolu Inspekcji Transportu Drogowego przejeżdżającego krajową „szóstką” w Wejherowie. Okazało się, że kierowca i pasażer umilali sobie podróż paląc fajkę wodną z marihuaną.
Z uchylonego okna samochodu wydobywał się gęsty dym, co zwróciło uwagę patrolu Inspekcji Transportu Drogowego przejeżdżającego krajową „szóstką” w Wejherowie. Okazało się, że kierowca i pasażer umilali sobie podróż paląc fajkę wodną z marihuaną.
Obok samochodu, którego wnętrze spowite było gęstym, białym dymem nie mogły obojętnie przejechać służby z Inspekcji Transportu Drogowego. Funkcjonariusze zajmujący się kontrolą prawidłowego poboru opłaty elektronicznej na krajowej „szóstce” w Wejherowie zwrócili uwagę na jeden z przejeżdżających samochodów osobowych i udali się za nim.
– Kierowca po chwili zorientował się, że jedzie za nim patrol ITD. Zaczął wykonywać nerwowe ruchy, próbował bezskutecznie zapiąć pas bezpieczeństwa, a jego pasażer opróżnił przez okno fajkę i schował ją na tylne siedzenie – czytamy w notatce prasowej Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
Pojazd został zatrzymany do kontroli drogowej. Po otwarciu drzwi nie dało się nie wyczuć charakterystycznego zapachu dymu marihuany. Na miejsce wezwano patrol z wejherowskiej komendy.
Badanie wykazało, że zarówno kierowca jak i pasażer byli pod wpływem środka odurzającego. Obu zatrzymano za posiadanie narkotyków, a kierujący dodatkowo odpowie za prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków i bez wymaganych uprawnień.
Do zdarzenia, jak informuje ITD w komunikacie z 24 maja, doszło w piątek (21 maja).
Samotnie na gralni. Spontaniczna decyzja. Samopoczucie bardzo dobre, zluzowany piwkiem i buszkami z przepału po Gandzi.
Witam. Opowiem wam o mojej randce. O spotkaniu, które zmieniło mój światopogląd. O randce z cudowną Changą. Zaczynamy.
Bardzo dobry set & settings: sam na stancji, zaliczona sesja letnia, piwo i szama w lodówce. Znakomity humor i wielka ochota na bombę.
To mój drugi w życiu bad trip z MJ, chociaż wydawało mi sie, że jest to niemożliwe w warunkach w jakich zapodałem inhalację. W skrócie - nie lubię palić w towarzystwie, bo właśnie w taki sposób doznałem naprawdę nieprzyjemnego bad tripa i od tamtej pory wolę robić to gdy jestem sam. Kiedy jestem sam faza jest znakomita, bądź po prostu łapie mnie zwykła zamułka. Tym razem było inaczej...
Set & Setting:
* ciepły i przytulny pokój,
* święty spokój i dużo czasu wolnego,
* spora nuda i raczej brak zmartwień
Substancje:
* około 250 mg MDMC w postaci pudru, przyjęte doustnie w soku,
* dwie tabaki od Polscha - Gawith Apricot i Ozona Cherry,
* ekstrakt z 32 tabletek Antka,
* nieopalona lufa po małej paczce Pineapple Expressa (0,25 g)