Amfetamina ukryta w... szałasie

Wyjątkową pomysłowością wykazał się mieszkaniec Białej Podlaskiej. W lesie na terenie miasta zbudował szałas, w którym przechowywał narkotyki. Policjanci znaleźli tam "500 porcji dealerskich" amfetaminy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

slowopodlasia.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

199

Wyjątkową pomysłowością wykazał się mieszkaniec Białej Podlaskiej. W lesie na terenie miasta zbudował szałas, w którym... przechowywał narkotyki. Policjanci znaleźli tam 500 porcji dealerskich amfetaminy.

W piątkowe popołudnie, 14 maja, bialscy kryminalni uzyskali informacje z której wynikało, że mieszkaniec miasta może posiadać znaczne ilości narkotyków. Mężczyzna przebywać miał w stworzonym przez siebie namiocie, który znajdował się w kompleksie leśnym na terenie Białej Podlaskiej.

- Policjanci ustalili miejsce przygotowanego i zamaskowanego gałęziami namiotu. W środku przebywali dwaj mężczyźni. Przy 34-letnim mieszkańcu miasta funkcjonariusze ujawnili woreczek z białym proszkiem. Po przeprowadzeniu wstępnego badania potwierdzili, że zabezpieczona substancja to amfetamina. Wystarczyłaby do sporządzenia ponad 500 porcji dealerskich tego narkotyku. Policjanci ujawnili amfetaminę również w odzieży 34-latka. Nielegalna substancja została zabezpieczona, natomiast mężczyźni zatrzymani zostali do wyjaśnienia. Podczas wykonywanych w sprawie czynności w miejscu zamieszkania drugiego z nich, 39-letniego bialczanina mundurowi ujawnili marihuanę - informuje kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy KMP w Białej Podlaskiej.

Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej zastosował wobec 34-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. Za popełniony czyn grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Za posiadanie narkotyków odpowie też 39-latek. W tym przypadku kodeks karny przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie mężczyzn zadecyduje sąd.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

nazwa substancji: ecstasy, drops, piguła, zwał jak zwał.



poziom doświadczenia użytkownika: hmm, no będzie pod 20-30 razy w ciągu 3-4 lat. Inne doświadczone: marihuana, LSD, feta, grzyby, DXM; mniej ważne mieszaniny prochów.



  • Bad trip
  • Marihuana

set: Nastawienie bardzo pozytywne z dużą chęcią poznania nowych doświadczeń. setting: złe bodźce wprowadzające w nieprzyjemny stan - głównie nieprzyjemna muzyka i konieczność rozmawiana z ludźmi

Makumbę spożyłem pierwszy raz i mimo pozytywnego nastawienia psychicznego dałem się jej zaskoczyć, dobre nastawienie spotęgowało wypicie 3 piw które wypiłem półtora godziny przed spożyciem makumby co mogło mieć wpływ na przebieg tripu, ponieważ mieszanie marihuany z alkoholem kończyło się czasem przykro w moim przypadku, tak więc pijąc smaczne mleko z marihuaną (100ml) które wypiłem o godzinie 19:00 byłem odrobinę wstawiony, czekanie na pierwsze efekty mleka zaczęło mnie z grubsza nudzić - więc postanowiłem umilić sobie czas blantem.

  • 4-HO-DET
  • Przeżycie mistyczne

Własny pokój. Fizycznie byłem trochę zmęczony przed doświadczeniem ale mimo wszystko miałem na niego ochotę i pozytywne nastawienie.

Oglądając film dokumentalny o kulturze zażywania psychodelików dowiedziałem się, że Stanislav Grof podczas prowadzenia terapii z użyciem "magicznych substancji" zawiązywał oczy opaską pacjentom aby Ci mogli się zmierzyć ze swoją psychiką. Od kiedy tylko usłyszałem o tej metodzie zapragnąłem wypróbować ją na sobie. W końcu nadarzyła się okazja.

Zażyłem substancję i po 10 minutach przewiązałem sobie oczy szalikiem. Założyłem na uszy słuchawki i włączyłem jakiś losowy psyamb, który znalazłem na moim dysku.

  • Dekstrometorfan

Info: 23 lata, 80kg, 185 cm wzrostu.

Substancja: Dekstrometorfan - Acodin, tabletki 15mg.

Doświadczenie: MJ, pixy, Amfetamina, Mieszanki kolekcjonerskie.

Set&Settings:Pierwsze dwa razy nastawienie pozytywne. Za trzecim razem - Neutralne. Prawdę mówiąc nie byłem przekonany tym razem czy chcę brać i czy cokolwiek osiągnę z DXM. Ostatecznie jednak znalazłem się w aptece wypowiadając słowa: „Czy jest Acodin? Dwie paczki poproszę”.