Godzina 14:00, T: zarzucam blotter, za chwilę powinna być Kuratorka.
T+0:03 Kuratorka dzwoni do drzwi, połykam blotter i otwieram jej. Zaczyna się oczekiwanie.
Przed białostockim sądem zakończył się proces apelacyjny trzech mężczyzn oskarżonych m.in. o produkcję amfetaminy i marihuany na dużą skalę. Mieli się tym zajmować na jednej z posesji w Jedwabnem koło Łomży.
Przed białostockim sądem zakończył się proces apelacyjny trzech mężczyzn oskarżonych m.in. o produkcję amfetaminy i marihuany na dużą skalę. Mieli się tym zajmować na jednej z posesji w Jedwabnem koło Łomży.
W pierwszej instancji zapadły nieprawomocne wyroki 7,5 roku oraz 6 lat więzienia. Wobec trzeciego z oskarżonych, który organom ścigania ujawnił informacje, które pomogły w śledztwie, sąd zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary i skazał go na 2 lata więzienia w zawieszeniu. Wobec całej trójki sąd orzekł też od 10 do 25 tys. zł grzywny i przepadek równowartości zysków z przestępczej działalności.
Wyrok zaskarżyli obrońcy. W przypadku dwóch głównych oskarżonych chcą uniewinnienia, ewentualnie złagodzenia kar orzeczonych przez Sąd Okręgowy w Łomży. Kwestionują m.in. sam fakt istnienia zorganizowanej grupy przestępczej, bo taki jest jeden z zarzutów. Obrońca oskarżonego, wobec którego zapadł wyrok w zawieszeniu, chce zaliczenia okresu tymczasowego aresztowania na poczet orzeczonej wobec niego grzywny.
Zarzuty w tej sprawie dotyczą lat 2016-2017. Według prokuratury oskarżeni działali w zorganizowanej grupie przestępczej (jeden z nich ma zarzut kierowania tą grupą), zajmującej się na terenie powiatu łomżyńskiego produkcją narkotyków na dużą skalę i obrotem nimi. W zarzutach jest mowa o udziale w obrocie co najmniej 9 kg amfetaminy i dwóch dużych plantacjach konopi, gdzie funkcjonariusze CBŚP zabezpieczyli łącznie 850 krzewów tych roślin. Oskarżeni wytworzyć mieli co najmniej kilka kilogramów marihuany.
Na początku kwietnia przed białostockim sądem apelacyjnym zapadł wyrok powiązany z tą sprawą. Tam sąd utrzymał kary 3 i 5 lat więzienia i grzywny. W opisie czynu sąd przyjął, że - w ramach objętej zarzutami przestępczej działalności od listopada 2015 r. do lipca 2016 r. - udało się wyprodukować ponad 30 kg siarczanu amfetaminy. Produkcja tego narkotyku odbywała się w budynku należącym do jednego z oskarżonych. Według aktu oskarżenia, zainstalowano tam dwie linie technologiczne do produkcji amfetaminy. Oskarżonym przypisano też nielegalną uprawę konopi.
Wyrok w tamtej sprawie, na który powoływał się też w swojej mowie końcowej obrońca jednego z oskarżonych, wnioskując nawet wcześniej o odroczenie w oczekiwaniu na pisemne uzasadnienie tamtego orzeczenia, sąd apelacyjny włączył do akt sprawy, którą zajmował się w poniedziałek. Wniosek o odroczenie oddalił.
Orzeczenie odwoławcze ma być ogłoszone w najbliższą środę (14.04).
Set : Wszystko na czczo, nie jadłem cały dzień. Dawka dekstometorfanu przyjęta z rana, blotter LSD przyjęty dosłownie chwilę przed spotkaniem z Kuratorką, które miało trwać godzinę. Wielkie podekscytowanie nową substancją oraz lekka adrenalina związana z niepewnością, czy czasem kartonik nie wejdzie za wcześnie przez co Kuratorka zauważy, że jestem naćpany. Setting : Moje puste mieszkanie, przygotowany wygodny fotel, muzyka oraz jedzenie, które powinno być ciekawym doświadczeniem na kwasie.
Godzina 14:00, T: zarzucam blotter, za chwilę powinna być Kuratorka.
T+0:03 Kuratorka dzwoni do drzwi, połykam blotter i otwieram jej. Zaczyna się oczekiwanie.
Nieco pośpiech, oczekiwania na rozwiązanie problemów osobistych, spokój, muzyka do podróży, położyłam się w opasce na oczy, grzyby wychodowane przeze mnie
Początek to było niezwykle silne emocjonujące dla mnie doświadcznie. Ja leżałam na łóżku, ciemno, z racji że to początki i nie miałam opiekuna, zdecydowałam że będzie to mała dawka ok 0.5g. Grzyb przyszedł do mnie, czułam go jako męską energię, usiadł koło mnie i poczułam jego ogrom, niesamowicie potężna postać/siłę, taka moc z niego biła, wziął mnie za rękę i tylko usiadł, jakby sie przyszedł przywitać, ja się strasznie rozkleiłam, w tym że wziął mnie za rękę było tyle miłości, opieki, czułości, spokoju, uczucia tak silne dotykające nagłębiej. Jestem w najpiękniejszej podróży.
Spokó i cisza. Ogólnie spoko.
Dziś ciąg dalszy raportu ze strony: https://neurogroove.info/trip/zrozumia-em-przes-anie-thc
Obudziłem sięprzed 11:00. Zapodałem 2 kapsułki Citroseptu. To jest grejfrut w tabletkach. Wersja forte :)
Około 11:30 - pierwszy skręt z maryśki zmieszanej z tytoniem. Standardowo, 1/3 paapierosa.
11:40 - poszedłem do dilera po 2 gramy. Ciepło jak diabli. Mokra koszula od tego gorąca. W ogóle nie czuję działania THC.
Nastawienie pozytywne, wieczorne zamulanie przy komputerze.
Witam, pierwszy raporcik więc trochę wyrozumiałości jeśli można prosić ;).
Trochę chory więc było trzeba wybrać się do apteki, zafundowałem sobie paczkę boxagrippalu ( nie wiem czy w Polsce jest dostępny ). Jedna sztuka zawiera 200 mg ibuprofenu i 30 mg chlorowodorku pseudoefedryny.
21:30 - Biorę 10 tabsów i popijam mocną kawką.
Siedzę, skroluje facebooka, na słuchawkach grają rapsy i kończę palić fajkę.
22:30 - No coś tam niby się dzieję lekkie pobudzenie, serducho zaczęło szybciej pikać pozatym nic ciekawego.