Miejsce: klub FURIA, Poznań 31.VIII/1.IX 2001
Bułgarska policja we współpracy z amerykańską agencją antynarkotykową DEA rozbiła gang przemycający heroinę z Turcji przez Bułgarię do Stanów Zjednoczonych, poinformowali we wtorek w Sofii na konferencji prasowej przedstawiciele resortu spraw wewnętrznych i prokuratury.
Bułgarska policja we współpracy z amerykańską agencją antynarkotykową DEA rozbiła gang przemycający heroinę z Turcji przez Bułgarię do Stanów Zjednoczonych, poinformowali we wtorek w Sofii na konferencji prasowej przedstawiciele resortu spraw wewnętrznych i prokuratury.
Międzynarodowy kanał przemytu z Turcji, dokąd narkotyk prawdopodobnie trafia z Iranu, był obsługiwany przez sześć osób - trzech Bułgarów, dwóch Serbów i jedną osobę, która ma podwójne obywatelstwo Bułgarii i Republiki Macedonii Północnej. Wszyscy zostali zatrzymani.
Według prokurator Walentiny Madżarowej, jest to pierwszy przypadek bezpośredniego przemytu heroiny z tej części Bałkanów do Stanów Zjednoczonych.
Na czele gangu stał obywatel serbski, który od lat zajmował się przemytem narkotyków. Jest on od dawna znany bułgarskiej policji. "W 2007 r. przeprowadzono nieudany zamach na jego życie. Wówczas również chodziło o przemyt narkotyków" - przypomniała Madżarowa.
Inny członek rozbitej właśnie grupy, również jest dobrze znany policji. Ciąży na nim kilka wyroków, w tym za zorganizowanie gangu przemytników.
Podczas rewizji w mieszkaniach i w samochodach należących do zatrzymanych znaleziono dużą ilość heroiny, 40 tys. euro, dokumenty, telefony i wiele innych dowodów działalności przestępczej.
Za zarekwirowane przez bułgarską policję 20 kg heroiny przestępcy mieli otrzymać 250 tys. euro. Prokuratura nie podała szczegółów trasy przemytu narkotyku do USA.
Historia zaczęła się od momentu przepisania mi syropu z kodeiną (Pini) przez lekarza z powodu zapalenia oskrzeli. Znalazłem w internecie inne zastosowanie kodeiny niż medyczne. Z racji, że miałem i mam dużo problemów, zacząłem się nią fascynować i czytałem różne artykuły i trip raporty na jej temat. Kiedy uzbierałem trochę pieniędzy poszedłem do apteki i kupiłem za 12 zł opakowanie thiocodin 16 tab. Była wtedy jesień, więc szybko zaczęło robić się ciemno. Poszedłem do pobliskiego parku i około godziny 16:30 wziąłem pierwsze 10 tabletek.
Poranek, na wakacjach u brata, który był w pracy do 17 tego dnia. Przyjechałem do niego dnia poprzedniego i piliśmy piwa, paliliśmy też MJ a ja byłem dodatkowo wspomagany przez MXE na którym byłem w kilkudniowym ciągu. Kilka dni wcześniej szły różne fenylo, metkat, ur-144 i dużo DXMu więc już byłem w politoksykomańskim ciągu.
Mimo wielu faz jest to mój pierwszy trip raport. Wcześniej zdawałem tylko gdzieś po forach zdawkowe informacje. No ale lepiej napisać porządną powieść dla potomnych i dla siebie...
Substancja: Amfetamina
Doświadczenie: Jakiś 10. raz (ostatni raz na sylwestra)
Sposób zażycia: Doustnie, rano w poniedziałek o godz. 6.30 przed pracą po alkoholowym weekenddzie (w prezencie na koniec niedzielnego uspokajania sumienia piwem) w domu do soku
Dawka: Sporo zapełniony róg w folijce po fajkach?!
Reszta poniżej