Miałam zjeść je z przyjaciółką, ale nie było takiej możliwości, a ciekawość by mnie zjadła gdybym nie spróbowała tego dnia, kiedy dostały się w moje ręce.
21:30
Temperatura kampanii prezydenckiej w USA rośnie. We wtorek ma odbyć się pierwsza debata kandydatów na ten urząd. Urzędujący prezydent Donald Trump chce, by jego kontrkandydat został poddany testowi na obecność narkotyków.
Temperatura kampanii prezydenckiej w USA rośnie. We wtorek ma odbyć się pierwsza debata kandydatów na ten urząd. Urzędujący prezydent Donald Trump chce, by jego kontrkandydat został poddany testowi na obecność narkotyków.
"Będę stanowczo domagał się testu narkotykowego dla 'śpiącego Joe Bidena' przed lub po debacie we wtorek wieczorem. Oczywiście, sam też zgodzę się poddać takiemu testowi" - napisał w niedzielę na swoim profilu na Twitterze prezydent Donald Trump. Zasugerował też, że jego kontrkandydat Joe Biden mógł podczas niektórych wystąpień być pod wpływem substancji odurzających. To zdaniem Trumpa tłumaczyłoby ich "nierówność".
To nie pierwszy tego typu atak Trumpa. Podczas poprzednich wyborów prezydenckich także sugerował kontrkandydatowi, że wspomaga się narkotykami. Wówczas o zażywanie środków odurzających oskarżał Hillary Clinton i również proponował przeprowadzenie testów.
- Nie wiem, co się z nią dzieje. Na początku ostatniej debaty była bardzo nakręcona, a pod koniec zupełnie zabrakło jej sił. Ledwo weszła do samochodu. Jestem gotowy na taki test - mówił w 2016 roku Trump.
Joe Biden nie skomentował jak dotąd wpisu Trumpa. Dzień wcześniej jednak, pytany jak odpowie na stawiany mu przez Trumpa zarzut, że jest socjalistą, porównał prezydenta do nazistowskiego propagandysty Goebbelsa. Jego zdaniem Trump stosuję tę samą strategię, która głosi, że "powtarzane wielokrotnie kłamstwo staje powszechnym przekonaniem".
Lekka ekscytacja spowodowana pierwszym kontaktem z substancją. Mój pokój, ciemno za oknami.
Miałam zjeść je z przyjaciółką, ale nie było takiej możliwości, a ciekawość by mnie zjadła gdybym nie spróbowała tego dnia, kiedy dostały się w moje ręce.
21:30
Set: Jestem spokojny i trochę zmęczony. Chyba oczekuję od tripa wypoczynku mentalnego i fizycznego. Cieszę się też, że w końcu uda mi się doświadczyć czegoś, co zmienia percepcję. Jestem na czczo. Setting: Gałkę jem w domu i po ogarnięciu podstawowych spraw (wyprowadzenie psa, dopakowanie się, itp.) idę na pociąg, który zabierze mnie do pobliskiego lasu, gdzie odbędzie się trip.
Substancja: Gałka Muszkatołowa 13g. Kupiona w internecie, zmielona i zapakowana w worek strunowy, z datą ważności, więc traktuję ją jak gałkę wysokiej jakości. Jest to mój pierwszy raz.
Set: Jestem spokojny i trochę zmęczony. Chyba oczekuję od tripa wypoczynku mentalnego i fizycznego. Cieszę się też, że w końcu uda mi się doświadczyć czegoś, co zmienia percepcję. Jestem na czczo.
2012-08-03, Osiemnasty Przystanek Woodstock
Zacznę od tego, że mieszkam w dość małym mieście, jakieś 12 tysięcy mieszkańców. Oprócz trawy, alkoholu, amfetaminy, acodinu i mefedronu nie ma dostępu do żadnych innych narkotyków. Historia którą opiszę zdarzyła się na ostatnim Przystanku Woodstock w 2012 roku. Jako łepek niesamowicie zainteresowany nowymi doświadczeniami z substancjami zmieniającymi świadomość, jechałem na Woodstock w nastawieniu, że uda mi się tam spróbować jakiś mocniejszych dragów.
Postanowiłem spróbować na sobie jak działa podtlenek azotu
(N2O). Zastanawiałem się nad sensem próby, bo nie wiem do czego
porównywać (trawa, grzyby, kwas itd. - to nadal dla mnie
nieznane). Uzyskałem go z pojemnika z bitą śmietaną firmy
Oetker (ok. 4zł), która od południa stała w lodówce (trzeba
schłodzić).
Podtlenek azotu jest gazem, więc chcąc go uzyskać trzeba
postępować w pewien określony sposób. Do dużej szklanki z wodą
na dno włożyłem spinacz od prania (obciążony ciężarkami