Pies wskazał łapą kobietę, która ukryła narkotyki. Miś miał je w... brzuchu

Owczarek wskazał łapą na kobietę, która ukrywała narkotyki w bieliźnie. Zwierzę węszyło dalej...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

ms/hlk/ polsatnews.pl, PAP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

181

Owczarek wskazał łapą na kobietę, która ukrywała narkotyki w bieliźnie. Zwierzę węszyło dalej. Okazało się, że wypełniony substancjami odurzającymi był pluszowy miś. Policjanci rozpruli zabawkę na miejscu. To pozwoliło na postawienie zarzutów czterem osobom.

Ponad pół kilograma narkotyków zabezpieczyli podlascy funkcjonariusze policji. Wśród środków odurzających znalazło się 330 gramów amfetaminy oraz 250 gramów marihuany.

Akcja z udziałem czworonoga wyszkolonego do poszukiwania nielegalnych substancji doprowadziła do mieszkańców Białegostoku. We wtorek rano służby wkroczyły do jednego z mieszkań, gdzie podczas przeprowadzonej akcji główną rolę odegrał policyjny pies Armin we współpracy ze swoim przewodnikiem.

Pies wskazał łapą posiadaczkę narkotyków

- Po kolei wskazywał przedmioty, które zaciekawiły go zapachem. Były to między innymi szafki, komody, plecak oraz pluszowy miś, który jak się okazało, wypełniony był narkotykami - podał w piątek zespół prasowy podlaskiej policji.

Pies zdemaskował też jedną z kobiet. Armin podszedł do podejrzewanej i dotknął jej łapą. Okazało się, że 23-latka miała w bieliźnie ukryte narkotyki.

Zarzuty i areszt za nielegalny handel

Mieszkańcy Białegostoku usłyszeli już zarzuty wprowadzenia do obrotu znacznej ilości środków odurzających.

Zatrzymani to cztery osoby w wieku 19-36 lat, trzy z nich decyzją sądu trafiły do aresztu na okres trzech miesięcy. Z kolei wobec 20-latki zastosowano dozór policyjny.

Białostocka policja przypomina, że za wprowadzenie do obrotu znacznej ilości narkotyków, grozi kara do 12 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Mieszkanie znajomej kumpla, później trip do lasu nad staw i powrót do tego samego mieszkania, na końcu moje własne mieszkanie. Nastawienie jak najbardziej pozytywne, dobra ekipa, otwartość na ludzi, chęć przeżycia nowych doznań.

... czyli o tym jak poznałem gładki wszechświat muzyki latając na świetlnych wielorybach :D

Na początku trzeba dodać, iż tak na prawdę to przeżycie było moim pierwszym doświadczeniem z grzybkami. Za pierwszym razem mój mózg chyba nie był na to przygotowany, a dawka wynosiła około 20 suszonych łysiczek, przez co efektów nie było praktycznie wcale. Od tego czasu miałem styczność z paroma psychodelikami, które zadziałały, jednak żaden z nich nie dał tego co opisywany teraz trip...

Ale przejdźmy do rzeczy :)

  • 4-HO-MET
  • Bad trip

Pozytywne Brak jakichkolwiek problemów, szczerze mówiąc chciałem przeżyć coś miłego i ciekawego - niekoniecznie głębokiego Miejsce akcji to działka wokół domu jak i sam dom.

 

 

Od tamtych wydarzeń upłynęły 2 miesiące i zebrałem w końcu myśli na tyle, aby opisać najgorszy stan w całym życiu.

 

Akt I    Dobre złego początki

  • Bieluń dziędzierzawa (datura stramonium)
  • Bieluń dziędzierzawa (datura stramonium)

średnio, nie miałem na głowie większych problemów, trochę dołująca pogoda, bez specjalnych przygotowań (decyzję o zarzuceniu podjąłem ad hoc), psychicznie i fizycznie wszystko w porządku

Data: 1 listopada 2002 (heh, nie, wcale nie chciałem, aby stało się i moim świętem :))

 

  • Kodeina

humor jak zwykle, poranne lenistwo i nudy; dom, przed kompem

Wstałem, wrześniowy dzień. Słonecznie i ciepło. Budzę się, choć pospał bym jeszcze parę ładnych godzin, wstaję jednak, włączam TV. Oglądam powtórkę Pogromców Mitów jednocześnie jedząc przygotowany przez mamę śniadaniowy twaróg. Najedzony udaje się pod poranny prysznic. Wycieram się, ubieram i zastanawiam się co ze sobą zrobić.