Zakaz sprzedaży alkoholu w trakcie pandemii koronawirusa jest możliwy

... i (według autora) nie jest całkowicie bezsensowny.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Bezprawnik
Paweł Mering

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.Pozdrawiamy!

Odsłony

219

Zakaz sprzedaży alkoholu podczas epidemii koronawirusa nie jest wcale tak niemożliwy i absurdalny, jak by się mogło wydawać. Zakaz, który bywa przedstawiany jako coś niemożliwego i gorszego, niż jakiekolwiek inne represje, w kilku miejscach na świecie już funkcjonuje.

Zakaz sprzedaży alkoholu i papierosów podczas epidemii

Zakaz sprzedaży alkoholu wprowadzono w jednym z regionów we Francji, a także na obszarze całej Republiki Południowej Afryki, Tajlandii, Grenlandii i części Meksyku – jak podaje „Wyborcza”. Podobne regulacje – wprowadzone z innej strony – funkcjonowały w wielu krajach w tym w pewnym sensie w Polsce, poprzez uznawanie, że wyjście do sklepu jedynie po alkohol nie wypełnia przesłanki niezbędnej potrzeby życia codziennego, za co groził mandat do 500 złotych, grzywna do 5000 złotych, bądź kara administracyjna do 30 000 złotych. Podobnie jak – w odniesieniu do zakazów związanych z tytoniem – nakaz zakrywania nosa i ust, to de facto całkowity zakaz palenia w przestrzeni publicznej – nie jesteśmy więc wolni od tego typu ograniczeń.

Zakaz sprzedaży alkoholu w dalszym ciągu w RPA działa, a władze są zadowolone z efektów. Mniej jest morderstw, zgwałceń, a szpitalnych łóżek nie zajmują osoby, które ponoszą konsekwencję nadużywania alkoholu. Szybkie i zauważalne korzyści przysłaniają jednak niepożądane skutki tak szerokiej prohibicji. Władze RPA wskazują, że dostępność alkoholu bezpośrednio przyczynia się do łamania zakazu utrzymywania dystansu, czy pogorszenia standardów higieny osobistej.

Dostępność alkoholu w trakcie epidemii i ogólnego lock down’u wzmaga ponadto przemoc (przede wszystkim domową), a ludzie bardzo często w poszukiwaniu alkoholu uciekają z kwarantanny, co zresztą wielokrotnie miało miejsce również w Polsce.

Plusy i minusy

Zakaz sprzedaży alkoholu w RPA mocno uderzył w sytuację wielu przedsiębiorstw, zajmujących się handlem (w tym zagranicznym eksportem) alkoholem. Serwis „fin24.com” informuje ponadto, że miało miejsce wiele włamań do sklepów monopolowych, a także do pojazdów przewożących alkohol, bo jego transport nie jest zakazany.

O ile całkowity zakaz sprzedaży alkoholu jest faktycznie bezsensowny i zabójczy dla gospodarki, tyle pewne ograniczenia i restrykcje mają wiele sensu. Władze RPA słusznie zauważają, że dostępność alkoholu zdecydowanie negatywnie wpływa na dystans społeczny.

Wyraźnie widać to dzisiaj – w Polsce. W momencie, gdy od początku epidemii w sposób szczególny podkreśla się konieczność utrzymywania dystansu, Biedronka wprowadziła promocję 12+12 piw, a sklepy portugalskiej sieci niemalże pękały w szwach. Ułańska fantazja spędzenia majówki w tradycyjny sposób popchnęła wczoraj Naród do sklepów, a mimo niesprzyjającej aury, ogródki działkowe czy tereny rekreacyjne są dzisiaj wypełnione po brzegi.

Sytuacja ma się również nieciekawie w kontekście przemocy w rodzinie, która podczas epidemii koronawirusa staje się coraz istotniejszym problemem, niestety bagatelizowanym. Alkohol ma duży wpływ na rzeczone zjawisko, a jego dostępność wprost negatywnie wpływa na bezpieczeństwo, w których zjawisko to dopiero się pojawia i ściśle związane jest z nadużywaniem alkoholu.

Nie chodzi o to, by arbitralnie zakazywać sprzedaży alkoholu. Pewne działania powinny być jednak podejmowane, szczególnie w dobie epidemii koronawirusa. Poluzowanie obostrzeń, coraz lepsza pogoda, pełne półki w sklepach – wszystko to jedynie popycha społeczeństwo do „powrotu do normalności”, integrowania się, spotkań. Alkohol jako narkotyk z dziedziny depresantów ma również wpływ na potęgowanie negatywnych emocji i napięć, które w dzisiejszych czasach są poważnym problemem nie tylko indywidualnym, ale również – w sumie – społecznym.

koniec wspomnieć, że zakaz sprzedaży alkoholu podczas epidemii koronawirusa nie jest zapowiadany, czy oficjalnie rozważany przez rządzących. Nie da się jednak ukryć, że taki pomysł jest podnoszony przez coraz więcej środowisk, więc rządzący będą musieli się mu przyjrzeć.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)

Komentarze

Mordarg00 (niezweryfikowany)

Pis nigdy by tego zrobił bo tłumy by wtedy ruszyły na SEJM. Jedyny argument który do mnie przemawia za delegalizacją Alkoholu to tylko dlatego że weed nie jest legalny co jest kuriozalne.
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Jak najbardziej pozytywne nastawienie, własny pokój

Jako że to jest mój pierwszy trip raport proszę o wyrozumiałość :)

T -1

Ciekawość zwyciężyła :).Jako że pogoda nie dopisywała a akurat miałem wolna chatę, postanowiłem zakosztować tych jakże magicznych grzybów.Ostatnie przygotowania ustawienie playlisty w winampie,
ewentualnie jakiś film, ogólnie nie wiedziałem czego mam się spodziewać.

T 0

  • Grzyby halucynogenne

Grzyby



Spośród ponad pół miliona znanych roślin, badacze opisali ok. 5000 odmian

grzybów wyróżniających się tym ze świata roślinnego, że są pozbawione chlorofilu.

Z tej liczby ok. 80-90 odmian ma właściwości psychodelityczne i jest spotykane

(oprócz dalekiej północy) na każdej szerokości geograficznej. Z tego w

Europie Środkowej opisano ok. 150 odmian.


  • DOC
  • Pozytywne przeżycie

12.30 – parny, letni dzień, ogród botaniczny, w tym oranżeria z roślinami tropikalnymi i figurami bóstw hinduskich; 15.00-16.00 – obiad, kuchnia fusion; 16.30-18.00 – Muzeum Narodowe, wystawa Zofii Stryjeńskiej. Czas działania: 38 godzin (sic!)

Wstęp

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

napięcie i trochę stresu i smutku, wieczór, dom, śpiący rodzice, więc samotnie

To był mój drugi raz z kodeiną, słyszałam o tym wiele i bardzo mnie to interesowało, więc w końcu postanowiłam spróbować. Za pierwszym razem wziełam tylko 10 tabletek  - rozgryzłam, ten gorzki okropny smak, popiłam wodą i zjadłam po tym jogurt, ponoć pomaga to na ból żołądka, który powoduje zawarty w thiocodinie sugwajakol.   powodu mojej małej masy ciała (44kg) obawiałam się wraz  z kumplem, czy te 150mg to nie będzie na mnie za dużo. Po ok 30 minutach poczułam pierwsze efekty, było tak wspaniale, że już na drugi dzień chciałam spróbować większej dawki.