Witam. Obawiam się, że może być chaotycznie, bo dużo wszystkiego i pisane zaraz po wymyśleniu całej historii (to znaczy na następny dzień po czterech godzinach snu). Także tego... Zapraszam do lektury.
Mające się odbyć w tym tygodniu głosowanie może skutkować legalizacją marihuany medycznej i rekreacyjnej w indiańskim rezerwacie w Dakocie Południowej, co zdaniem przywódców plemienia byłoby gospodarczym dobrodziejstwem.
Mające się odbyć w tym tygodniu głosowanie może skutkować legalizacją marihuany medycznej i rekreacyjnej w indiańskim rezerwacie w Dakocie Południowej, co zdaniem przywódców plemienia byłoby gospodarczym dobrodziejstwem.
Członkowie plemienia Oglala Sioux przegłosują we wtorek sprawę tej regulacji; będą również głosować, czy zezwolić na alkohol w plemiennym kasynie. Gdyby propozycja przeszła, rezerwat Pine Ridge, położony w zachodniej Dakocie Południowej, plemię powoływałoby się następnie na swoją suwerenność. Marihuana pozostaje nielegalna na szczeblu federalnym, a Dakota Południowa nie dołączyła jeszcze do innych stanów w procesie legalizacji marihuany medycznej czy rekreacyjnej.
Według Associated Press sukces wniosku sprawi, że Siuksowie Oglala, znani również jako Lakoci Oglala, będą „jedynym plemieniem, które stworzy rynek konopi indyjskich w stanie, w którym jest to nielegalne”.
Wyborcy tego stanu zdecydują tymczasem w listopadzie o dwóch osobnych ustawach dotyczących ewentualnego zalegalizowania marihuany medycznej i rekreacyjnej.
Według Associated Press Julian Bear Runner, przewodniczący plemienia, scharakteryzował projekt dotyczący marihuany jako coś, co „napędziłoby” lokalną gospodarkę.
Pine Ridge jest najbiedniejszym powiatem w Stanach Zjednoczonych.
„Potrzebujemy rozwiązania wewnętrznego, regenerującego, samowystarczalnego”, powiedział AP Chase Iron Eyes, rzecznik lidera.
Ricky Gray Grass, inny przywódca plemienny, powiedział Associated Press, że zmiana przyciągnie gości do rezerwatu.
„Ludzie będą przyjeżdżać ze wszystkich stron, aby dostać swój leki” - powiedział.
„Myślę, że wygramy bez trudu” - dodał Gray Grass.
Inne społeczności rdzennych Amerykanów rozważające regulacje w sprawie marihuanę
Pod koniec ubiegłego roku Wschodni Szoszoni ogłosili, że stworzyli komitet do zbadania potencjalnego wpływu sprowadzenia konopi i marihuany do rezerwatu w Wyoming na jego ekonomię i perspektywy rozwojowe.
Zeszłej wiosny społeczność Indian z Bay Mills stała się pierwszym rezerwatem w Michigan, który zalegalizował rekreacyjną marihuanę, co nastąpiło sześć miesięcy po tym, jak wyborcy stanu zatwierdzili ustawę legalizującą rekreacyjną marihuanę.
Associated Press zauważyło, że inne plemię z Południowej Dakoty już wcześniej próbowało pójść tą drogą. W roku 2015 plemię Flandreau Santee Sioux próbowało stworzyć ośrodek oferujący marihuanę, chcąc w ten sposób zbudować bazę turystyczną w rezerwacie, ale skończyło się to spaleniem pierwszych plonów rpze zsamo plemię wo bawie rpzed nalotem federalnych.
[Aktualizacja od Red. H: Propozycja przeszła! Indianie pozwolili na marihuanę, odrzucili natomiast alkohol w kasynach.]
Powalczone dzień wcześniej. Mało energii, ale obiecałem bratu tripa, więc musiało być dobrze, bo z Orfeuszem mam najlepsze podróże. Gralnia.
Witam. Obawiam się, że może być chaotycznie, bo dużo wszystkiego i pisane zaraz po wymyśleniu całej historii (to znaczy na następny dzień po czterech godzinach snu). Także tego... Zapraszam do lektury.
Domowe Zacisze z przyjacielem, pusta chata na wsi, rodzina wyjechała. Nastawienie pozytywne.
Trip ten miał miejsce około 4 lata temu, skutki tego przeżycia odczuwam w małym stopniu do dziś. Jako, że było to dawno temu i działo się wtedy bardzo dużo, przy czym background też jest ważny, postaram się utrzymać fakty zwięźle i rzeczowo.
Background:
Dwór, później dom i wystawa (myślałem, że do tego momentu mi przejdzie już). Ogólnie raczej dobre, gdyby nie humorek kodeiny.
Pierwszy raz z kodeiną był taki, że zabrałem 150mg i było bardzo fajnie. Lecz drugi, nawet nie wiem jak to opisać, albo mała tolerancja, albo nieszczęsny sulfogwajakol (20 * 300mg = 6 gram).
3:30 PM
Autor: PrezesSkt, 02.05.2007
Set & settings Pazdziernik 2004, dokładnej daty nie pamietam. Wieczór , chata mojej panny, ja i czterej kolesie. Nastawienie jak zwykle pozytywne do grzybowych tripów, choć miałem lekkie obawy.
Dawkowanie 55 suszonych łysiczek.
Wiek i doświadczenie wiek wtedy 17 lat w tej chwili 20.