Narkotyki w szopce bożonarodzeniowej w Toruniu! Interweniowała Straż Miejska

W minioną sobotę (14 grudnia) strażnicy miejscy z Torunia musieli interweniować przy szopce bożonarodzeniowej na Rynku Nowomiejskim. Dwaj mężczyźni postanowili zapewnić sobie tam dodatkowe atrakcje i zapalić marihuanę!

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Super Express

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

288

W minioną sobotę (14 grudnia) strażnicy miejscy z Torunia musieli interweniować przy szopce bożonarodzeniowej na Rynku Nowomiejskim. Dwaj mężczyźni postanowili zapewnić sobie tam dodatkowe atrakcje i zapalić marihuanę!

Całe zamieszanie miało miejsce 14 grudnia, ok. godziny 23:00. W ciągu dnia szopka bożonarodzeniowa jest miejscem, do którego chętnie zaglądają rodziny z dziećmi, turyści i zwykli mieszkańcy Torunia. Tym razem patrol namierzył tam dwóch podejrzanych mężczyzn.

- Jeden z nich wyciągnął szklaną lufkę i podał drugiemu próbując zapalić jej zawartość. W związku z podejrzeniem, że osoby te są w posiadaniu substancji zabronionych funkcjonariusze przystąpili do interwencji. Jak się okazało w lufce znajduje się susz roślinny - marihuana - informuje Jarosław Paralusz, zastępca komendanta SM w Toruniu.

Obaj zostali rzecz jasna zatrzymani. Za posiadanie narkotyków grozi im nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)


Substancja: właściwie to gałka tyle, że w formie alkoholowej nalewki



Krótka receptura :

6 świeżych, całych gałek, litr spirytusu (85 %), parę łyżek miodu (?)

zetrzeć, ewentualnie rozpuścić miód (?), trzymać razem w słoju pół roku, potrząsać co czas jakiś

następnie zrobiłem nalew na skórkach (bez allebo) z 10 dużych cytryn i pół torebki rodzynek (24h) i zmieszałem z 0.3 -0.4 litra syropu (gorącego) złożonego pierwotnie z 1.5 szklanki cukru, litra wody i soku z tych cytryn.


  • 25B-NBOMe
  • Pierwszy raz

Ekscytacja,chęć spróbowania psychodelików,otwartość na nowe doznania,idealne otoczenie(piękny,słoneczny dzień wiosny i dwóch najbliższych znajomych obok siebie)

 Tego dnia wstałem nadzwyczaj chętnie.Od dwóch dni,kiedy w ręce wpadły mi dwa kartony z 25b-nbome,byłem mocno podekscytowany.Właściwie było to moje pierwsze doświadczenie z typowym psychodelikiem,a już od dłuższego czasu czułem potrzebę poszerzenia horyzontów narkotycznych o te substancje.Przez ten czas posiadłem sporo wiedzy teoretycznej i starałem się jak najlepiej poznać substancję.Skutkiem tego wiem,że niezwykle istotne są set&settings.Tak więc,zadbałem o nie bardzo dokładnie - wybrałem ładny,słoneczny,wiosenny piątek w domu przyjaciółki(N) oraz poprosiłem kumpla(K) o(trzeźwe)dotrzy

  • 25C-NBOMe
  • Przeżycie mistyczne

11:00 Spotkałem się z dwoma kumplami na klatce schodowej. Rozwinąłem sreberko z maluteńką szczyptą białego proszku i w miarę możliwości podzieliliśmy substancję na trzy równe części. Zostałem uprzedzony, że znajduje się tam łącznie ok. 3 mg 25-CNBOMe (chociaż proch był przy mnie sypany "na oko" dlatego nie mam żadnej pewności jaka masa została wsypana do sreberka. Przy takich małych jednostkach masy jest to zajebiście trudne do określenia).

  • 4-HO-MET
  • MDMA (Ecstasy)
  • Przeżycie mistyczne

prawie 3 tyg. po niemal bad tripie po fatalnym przedawkowaniu doc; własny pokój, łóżko, noc, różnorodna muzyka, tlące się kadzidło, półmisek ze świeżymi owocami, nastawienie na samotną podróż, autoeksploracja

+30min Pierwsze delikatne efekty, a po kolejnych 5min byłam już całkiem po drugiej stronie. Ho-met jest dość delikatny dla umysłu, dlatego też przez całą podróż bardziej świadomie musiałam ukierunkowywać się na psychodeliczne doświadczenie.