Set & Setting - Nastrój? Takowy jak zwykle. Otoczenie? Lord A i mój obszerny pokój, pełen kolorów.
Dawkowanie - dziś dawkuję 10tabl. / 30 min. Bo tak.
Wiek i doświadczenie - lat 18. Doświadczenie: marihuana, dxm, clonazepam, alkohol.
Jedenastomiesięczny chłopczyk został kilkakrotnie raniony kulami, po tym jak ojciec zabrał go na transakcję narkotykową. Syn miał służyć jako „żywa tarcza”, która sprawiłaby, że kontrahenci wstrzymają się od stosowania przemocy.
Jedenastomiesięczny chłopczyk został kilkakrotnie raniony kulami, po tym jak ojciec zabrał go na transakcję narkotykową. Syn miał służyć jako „żywa tarcza”, która sprawiłaby, że kontrahenci wstrzymają się od stosowania przemocy.
Do incydentu doszło 19 października w Filadelfii. Policja aresztowała właśnie Nafesa Monroe w związku z udziałem w strzelaninie, do której doszło w największym mieście stanu Pensylwania. Anthony Voci Junior z lokalnej prokuratury poinformował, że Monroe już usłyszał zarzut lekkomyślnego narażenia życia innej osoby oraz zagrożenia dobra dziecka.
Śledczy ustalili, że 11-miesięczny chłopczyk znajdował się z mężczyzną i jego dziewczyną, gdy doszło do strzelaniny. Maluch został trafiony w głowę, klatkę piersiową oraz plecy. Lekarze uratowali mu życie, ale podejrzewają, że nie ma szans na pełny powrót do zdrowia i najpewniej już zawsze będzie całkowicie sparaliżowany.
Voci przekazał, że Monroe nie zabrał rannego synka do szpitala, tylko do domu. Przestępca dopiero później, gdy stan dziecka się pogarsza, zabrał je do szpitala, ale zostawił syna lekarzom i uciekł.
Monroe, znany w filadelfijskim półświatku pod pseudonimem Nafis, ma również usłyszeć zarzut próby obrotu fałszywymi pieniędzmi. Według śledczych chciał nimi zapłacić za narkotyki i właśnie to stało się przyczyną strzelaniny.
Set & Setting - Nastrój? Takowy jak zwykle. Otoczenie? Lord A i mój obszerny pokój, pełen kolorów.
Dawkowanie - dziś dawkuję 10tabl. / 30 min. Bo tak.
Wiek i doświadczenie - lat 18. Doświadczenie: marihuana, dxm, clonazepam, alkohol.
Domowe zacisze, gdzie czuję się najbezpieczniej. Chęć odkrycia nowej substancji, radosne podniecenie z możliwości tripowania, samotność, chęć tworzenia sztuki, chęć głębszych przemyśleń, ale też staranie się by nie nastawiać się na nic konkretnego - tak doradził mi przyjaciel.
Do psychodelicznych substancji już od dawna czułam wielkie pożądanie, ale nie było mi dane spróbować ich wcześniej. Gałka i marihuana chyba się nie liczą, prawda? Psychodelia fascynuje mnie już od dłuższego czasu, nie tylko ze względów czysto-narkotycznych, ale także ze względów kulturowych, historycznych, filozoficznych. Obecnie piszę pracę licencjacką dotyczącą sztuki psychodelicznej - więc aż grzechem by było nie spróbować jakiegokolwiek psychodelika. ;) Tak naprawdę to marzyły mi się od dwóch lat grzybki, ale niestety nie mam ani dostępu do nich, ani też nie jestem dobrą grzybiarką.
Spokojny dzień, ochota na zamulenie. Własne łóżko.
Złożyłem zamówienie na African Dream Root w pewnym polskim sklepie zielarskim. Jako rekompensatę za problemy z przesyłką dostałem 2g „Kompozycji z natury (wersja 2)” i do tego gratis, czyli 0,5g kompozycji w wersji 1. Dwójkę testowałem i jestem mile zaskoczony. Jedynkę kiedyś tam sprawdzę, na razie nie mam ochoty.
okres poświąteczny, pre-sylwestrowy nastrój euforyczy związany ze zbliżającym się dniem fajnej imprezki. pobyt w hotelu, późna noc, wróciliśmy z chłopakiem trochę zabujani alkoholem i wrzuceniem na pół MDMA na mieście
Akcja dzieje się w pokoju w hotelu, zmęczona po imprezie w stanie upojenia alkoholowego kładę się do łóżka. Dobrze wiem, co mnie czeka - wiele razy rozmawiałam o tym z chłopakiem, który kokainy kosztował z 5 razy w zyciu i chciał zapoznać mnie z działaniem białej królowej. Lekko bełkocząca próbujac pokonac senność podnoszę się do pozycji siedzącej, czuję niepokój - w końcu to twardy narkotyk, a ja jestem narkolaikiem. Ale okej, ufam mu, opisałam mu, czego się spodziewam - mówię - nie lubię, jak mnie "popierdala". Lubię się po prostu dobrze czuć. K. odpowiada, że to idealne oczekiwania.