Kanada: 10 mg THC w cukierkach zebranych przez dziecko w Halloween

Do domu w Nowej Szkocji (Kanada) została w czwartek wezwana policja. gdy rodzic sprawdzający słodycze zebrane przez dziecko podczas Halloween znalazł wśród nich paczkę żelków z napisem „Sweed Factory”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

cbc.ca

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst nie stanowi tłumaczenia z podanego źródła, a jedynie skrót.

Odsłony

531

Do domu w Coldbrook w Nowej Szkocji (Kanada) została w czwartek wezwana policja po tym, jak rodzic sprawdzający słodycze zebrane przez dziecko podczas Halloween znalazł wśród nich paczkę żelków z napisem „Sweed Factory”. Naklejka na opakowaniu informowała, że każdy cukierek zawierał 10 miligramów THC.

Rodzic powiedział policji, że jego dziecko zbierało słodycze w grupie ośmiorga dzieci w Cambridge, Kentville i Coldbrook, toteż nie wiedział, nie wiedział, skąd pochodziły te akurat cukierki. Żadne z pozostałych dzieci nie miało ich wśród swoich zdobyczy.

Rzecznik lokalnej policji powiedziała, że ​​policja przejęła słodycze, wysłała je do laboratorium w celu przetestowania i próbuje teraz ustalić ich pochodzenie. Zazznaczyła, że możliwe jest, że pomimo etykietki cukierki w rzeczywistości nie zawierają THC.

„Wydaje mi się, że takie jest niebezpieczeństwo smakołyków z konopi indyjskich.… Z przodu etykiety naprawdę trudno było dostrzec coś, co wzbudziłoby u mnie jako rodzica podejrzenia, poza faktem, że etykietka wygląda na zużytą. Opakowanie sprawiało wrażenie, jakby przez jakiś czas było w czyjejś kieszeni, torbie lub torebce” - powiedziała rzecznik.

„Gdyby nie ta etykieta nie była z tyłu - nie wiem, jak ktoś by coś zauważył”.

Był to pierwszy odnotowany taki incydent w Nowej Szkocji.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 25B-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Ciemny pokój, do którego wpada trochę światła przez okno od latarni z ulicy. Nastawienie bardziej na "nic ciekawego", przez co kop był naprawdę miły ;)

Witam.Nie dawno postanowiłem zacząć przygode z RC. Chciałem doświadczyć nowych doznań, padło na 25-NBOMe. Zamówiłem więc 0,25g, nie miałem zielonego pojęcia jak podzielić to na chociaż by 1mg (boltterów nie potrafię zrobić), więc  po tygodniu szperania po hypku, i innych forach postanowiłem nasączyć tabake, rozpuszczonym 25B w spirytusie. Tabake wybrałem winogronową (słodka, nie ścieka szybko). Po całej szopce i przygotowaniem i nasączaniem, postanowiłem na następny dzień spróbować 1mg przed spaniem. Wieczorem byłem ze znajomymi więc poszły 4 piwka.

  • LSD-25
  • Użycie medyczne

W sumie na żywioł, noc, pokój i podwórko

Tytułem wstępu:

Nie mam pewności czy zażyta przeze mnie substancja to LSD-25, ponieważ przebieg tripu był nietypowy.

Był to drugi znaczek zakupiony od tego samego dostawcy z marketu na TORze. Za pierwszym razem miesiąc wcześniej nie zadziałało w ogóle.

Celem zażycia była terapia szokowa - pobudzenie niedziałających prawidłowo obszarów mózgu - oraz w miarę możliwości osiagnięcie tych wszystkich rzeczy, które zabrała mi choroba.

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Taki jak zwykle: pusto w domu, głęboka noc, zero oczekiwań i dobry nastrój.

Przyszedł czas by się pożegnać z ostatnimi kosmitami w pudełku. Ze dwa lata wcześniej wyhodowałem z kita kilkadziesiąt gramów suszu, w międzyczasie kilkanaście rozdałem i w ten oto sposób doszliśmy w naszej wspólnej podróży do chwili, gdy gramatura pozwalała na jeden konkretny trip, albo dwa na poziomie podstawowym (a muszę tutaj nadmienić, że odrobinę mocy już straciły). Zdecydowałem się na opcję "raz, a dobrze", ze względu na pełne zaufanie do Grzybów, a także chęć nieco donioślejszego uczczenia zdarzenia. Wszak przez ten czas przeszliśmy razem wiele.

 

  • Pierwszy raz
  • Szałwia Wieszcza

Setting: Mój pokój, wiosenny słoneczny dzień. Ale przy szałwii nie ma to znaczenia. Set: Nastrój podekscytowany i nieco niepewny.

 

Czytałem kiedyś opis działania szałwii, zaczynał się słowami „it was not long after my first time with acid, and I felt like I did LSD, so I can do everything”. Byłem w podobnej sytuacji, co autor tripraportu; to, że szałwia go zaskoczyła mocą, ostatecznie przekonało mnie do spróbowania boskiej rośliny.