Sejm na gazie. „Tu naprawdę można popaść w alkoholizm”

Zdarza się, że pod wpływem alkoholu uczestniczą w sejmowych posiedzeniach, a nawet udzielają wywiadu w mediach. O problemie alkoholizmu wśród polityków się nie mówi, ale to nie znaczy, że go nie ma.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wprost
Joanna Miziołek

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

180

Zaszywają się w pokoju hotelu poselskiego, wyłączają telefon i znikają dla świata na dzień, dwa, czasem kilka. Zdarza się, że pod wpływem alkoholu uczestniczą w sejmowych posiedzeniach, a nawet udzielają wywiadu w mediach. O problemie alkoholizmu wśród polityków się nie mówi, ale to nie znaczy, że go nie ma.

Tomasz Cimoszewicz, poseł Platformy Obywatelskiej, cztery rata temu został parlamentarzystą pierwszy raz. W rozmowie z „Wprost” przyznaje, że ku swojemu zaskoczeniu spotkał w Sejmie polityków, którzy wykonywali swoje obowiązki po wypiciu alkoholu. – Ci posłowie nie tylko oszukują siebie, ale i wyborców, bo jestem pewien, że nie ma takiego posła alkoholika czy posłanki alkoholiczki, którzy przyznaliby się swoim wyborcom w trakcie kampanii, że mieli problem z piciem – mówi Cimoszewicz.

„Wykonywanie tego zawodu sprzyja rozwojowi uzależnienia”

Jednym z nielicznych wyjątków jest Bolesław Piecha, były wiceminister zdrowia z PiS. On już kilka lat temu postanowił o swojej chorobie powiedzieć otwarcie. – Najtrudniejszy jest wstyd, infamia w życiu publicznym, strach, że zaczną cię traktować jak kogoś chorego – mówi polityk. – W polskich warunkach kulturowych abstynencja nie jest mile widziana. Trzeba mieć sporo odwagi, żeby odmówić picia w towarzystwie. Ja o swojej chorobie mówię od dawna wprost – tłumaczy. Jak wielu alkoholików jest wśród polityków? Zdaniem Piechy to taki sam odsetek jak w społeczeństwie, bo alkoholizm to najbardziej demokratyczna choroba świata. Dotyka nie tylko ludzi z marginesu, lecz także prezydentów, ministrów i posłów. Jest tylko jedna różnica. – Wykonywanie tego zawodu sprzyja rozwojowi uzależnienia. Towarzyszy mu spory poziom stresu, w dodatku politycy to często ludzie ambitni. Żeby rozładować napięcie, część z nas sięga po kieliszek – mówi polityk.

Koledzy ciągle zapraszają do siebie na wino czy na whisky”

W rozmowie z tygodnikiem „Wprost” posłowie mówią, że po tym, jak kierownictwo Sejmu zamknęło mediom dostęp do hotelu poselskiego, duża część zakrapianych imprez przeniosła się właśnie tam. – Hotel poselski to najbardziej chora rzecz, jaka istnieje. Dorośli ludzie nie powinni mieszkać jak w akademiku. Atmosfera w środku sprzyja piciu, szczególnie w przypadku posłów spoza Warszawy. Tu naprawdę można popaść w alkoholizm. Pije się codziennie, mając pewność, że na drugi dzień żona nie obudzi i nie zrobi wymówek – mówi polityk Platformy Obywatelskiej. I dodaje: – Koledzy ciągle zapraszają do siebie na wino czy na whisky. Piciu alkoholu sprzyjają też nocne posiedzenia Sejmu. A tych w tej mijającej kadencji było wyjątkowo dużo. – Tradycją stało się dolewanie wódeczki do coca-coli. Na koniec głosowań okazuje się, że na sali jest wyjątkowo dużo butelek po napojach gazowanych – mówi nasz rozmówca.

Cały artykuł opublikowany jest w najnowszym wydaniu tygodnika „Wprost”

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan


Substancja: DXM

Dawka: 750 mg (wg faq 3 plateau)

Metoda spożycia: doustnie

Doświadczenie: kodeina, morfina, LSD, grzybki, amfetamina, DXM, efedryna, opium, benzydamina, diacetylomorfina, LSA, alprazolam, amitryptylinum, klonazepam, wenlafaksyna, midazolam, medazepam, fluoksetyna, diazepam, fentanyl, halotan, tramadol

Set & setting: wieczór – dom – obecni starzy





Trip report:


  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

Miejsce: bezpieczny domek na uboczu Pierwszy mocniejszy samotny trip z lekką dozą niepewności.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że poniższy trip raport będzie raczej nieudolną próbą opisania czegoś czego nie da się opisać słowami. Zdecydowałem się na publikację ponieważ dokonałem pewnych spostrzeżeń które mogą okazać się pomocne niektórym użytkownikom.

  • Inne
  • Inne
  • Katastrofa
  • Mieszanki "ziołowe"

Słoneczny dzień, koniec lipca, boisko koło szkoły ok. 10 osób. Palących czworo.

  Cząstka boga to inaczej jeden z wielu rodzajów dopalaczy, popularny i taniy w miejscu w którym mieszkam.

  • Gałka muszkatołowa

Tak się zdażyło, że kilka dni przed opisywanymi wydarzeniami złamałem sobie nogę i z tego powodu siedziałem całymi dniami w domu. Codziennie wpadał do mnie kumpel, który pod pretekstem przynoszenia zeszytów zaopatrywał mnie również w inne ciekawe rzeczy :) Nasz poziom wtajemniczenia jest raczej niewielki, częste przygody z MJ, tabletki oraz fukanie ;]





piątek 25.02.2005