Wiózł narkotyki warte fortunę. Wpadł, bo uderzył w radiowóz

28-letni Australijczyk uderzył furgonetką w zaparkowany radiowóz. W aucie mężczyzny znaleziono narkotyki warte ponad pół miliarda złotych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

438

28-letni Australijczyk uderzył furgonetką w zaparkowany radiowóz. W aucie mężczyzny znaleziono narkotyki warte ponad pół miliarda złotych.

Do zdarzenia doszło o 10.30 czasu lokalnego przed posterunkiem policji w Eastwood w Sydney. Na nagraniach z monitoringu widać, jak biała furgonetka uderza w zaparkowany wóz policyjny, po czym odjeżdża. Radiowóz został poważnie uszkodzony, nikt nie ucierpiał.

Funkcjonariusze szybko odszukali sprawcę kolizji. Po krótkiej rozmowie z kierowcą postanowili przeszukać furgonetkę. W środku znaleźli kartonowe pudła, a nich 273 kg metamfetaminy o rynkowej wartości ok. 200 mln dolarów (532 mln zł).

28-letni kierowca został aresztowany za handel narkotykami, nieostrożną jazdę oraz odmowę podania danych osobowych.

Mężczyzna nie dostał zgody na wyjście za kaucją.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Długo przygotowywałem się na nowe doświadczenie z jakimś środkiem. Często popijam alkohol, czy odpalam ziółko ale świat narkotyków nigdy mnie jakos nie fascynował. Przy pierwszym paleniu niezbyty podobał mi się ten stan, bałem się bardzo kwasu. Bałem się, że to doświadczenie mnie przerośnie. Mimo wszystko po 3 tygodniach przekładania tego nie było już odwrotu. Umówiłem się ze znajomymi... Było nas 5(dwie koleżanki, dwóch kolegów oraz ja).

Był piękny dzien, było strasznie ciepło(około 27 stopni). Obudziłem się dość wcześnie, żeby się umyć, ubrać, zjeść. Już godzinę przed budzikiem nie mogłem wstać, doszło do mnie wtedy najmocniej, że to może się źle skończyć. Mimo wszystko wiedziałem, że już nie zostawię znajomych. Niepewnie wstałem i zacząłem się ogarniać. Wziąłem głośnik, bluzę, w razie czego soczewki jak bym jakąś zgubił, i power banka w razie czego. Spotkaliśmy się wszyscy i poszliśmy jeszcze do sklepu.

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Pierwszy raz

Puste mieszkanie, słoneczne, jesienne popołudnie

 

Chciałbym Wam opowiedzieć o tripie, który zmienił moje życie.

 

Faza 1 - Desperackie poszukiwanie pomocy

 

Nie wchodząc w szczegóły, od około 15 roku życia miałem problemy z emocjami, a kilka lat później przestałem je czuć, co przekształciło mój umysł w stu procentowy racjonalizm, a następnie doprowadzając do głębokiej depresji i problemów z uzależnieniami. Poprzez pomoc mam na myśli pomoc w odstawieniu używek i podniesienie jakości mojego życia.

 

Faza 2 - Przygotowania i zdobywanie wiedzy

 

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie
  • Tabaka
  • Tytoń

Więc ogólnie dzień był słoneczny, moje nastawienie do świata zewnętrznego też było dobre. Zaczynając, przyszedłem do kolegi nazwijmy go G. (był tam jeszcze jeden - tego nazwiemy D.) Usiadłem w jego salonie, zarzuciłem spongeboba (dla mocniejszego efektu pogryzłem go [ jako iż smak był nie zbyt zachęcający zapiłem to piwem]) po odczekaniu 30 minut zażyłem kolejną pigułe ( w ten sam sposób jak poprzednią, z tym że ta to był własnie owy "smile")

T-15 minut (+ 30 minut od zarzycia poprzedniego Tabsa)

               [Na wstępie pragne dodać że koleszcy z którymi wtedy byłem (chodzi o G,D.) Byli na tym samym co ja]

a

  • JWH-210
  • Metoksetamina
  • Tripraport