Pacjent, który dziennie zużywa 100g medycznej marihuany otrzymał zgodę na posiadanie kilograma

Sąd przyznał pacjentowi prawo do posiadania kilograma marihuany, jednocześnie orzekając, że 150-gramowy limit narusza jego konstytucyjne prawa.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

1158

Sąd Federalny w Kanadzie przyznał pacjentowi używającemu marihuany do celów medycznych prawo do posiadania kilograma marihuany, jednocześnie orzekając, że 150-gramowy limit narusza jego konstytucyjne prawa – czytamy w TheGrowthOp.

Allan Harris, który zgodnie z zaleceniem lekarza ma przyjmować 100 gramów dziennie, twierdził, że 150-gramowy limit ogranicza jego zdolność do podróżowania.

Wcześniej mężczyzna mógł posiadać jedynie 150g, co uniemożliwiało mu opuszczenie domu na dłużej niż półtora dnia. Problemem okazał się również koszt zakupu, który jest niższy przy zakupie kilograma, niż podczas kupowania 150g co kilka dni.

W wydanym w piątek orzeczeniu sędzia Henry Brown powiedział, że prawa Harrisa zostały naruszone.

„W efekcie Harris znajduje się w formie aresztu domowego spowodowanego wyłącznie zbyt niskim limitem posiadania” – powiedział.

Orzeczenie daje Harrisowi zwolnienie, dzięki któremu może on posiadać 10-dniowy zapas w dowolnym momencie, czyli jeden kilogram.

Sędzia Brown zauważył, że ilość, jaką Harris może spożywać, jest „wyjątkowo wysoka” i wynosi około trzech kilogramów miesięcznie. Harris nie określił charakteru swojej choroby ani tego, dlaczego potrzebuje tak dużo medycznej marihuany, ale Brown powiedział, że ilość potrzebna do zaspokojenia jego potrzeb zdrowotnych jest „kwestią lekarza przepisującego medyczną marihuanę, a nie sądu”.

Harris stwierdził, że poniósł „nieodwracalną krzywdę”, ponieważ jego mobilność i prawa do równości zostały naruszone w „bezprawnej dyskryminacji”.

„Obecnie przepisy prawa dotyczące konopi medycznych są bałaganem” – powiedział. „Ilość marihuany (w tym przypadku) wydaje się bardzo wysoka, ale poza tym, aby pozwolić na 10-dniowe zaopatrzenie w jakiekolwiek leki, nie stwarza to problemu. Będzie bardzo niewiele takich przypadków w Kanadzie, więc nie widzę problemu.” – dodał sędzia.

Oceń treść:

Average: 9.3 (3 votes)

Komentarze

Mój Mentor (niezweryfikowany)

Kurwa, 100 gietów na dzień? XDD
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Lekkie zmęczenie, ale i ekscytacja po okresie renowacji komórek mózgowych. Kilku domowników obecnych, ale nie wchodzili mi do pokoju.

DXM- Tak, czy nie?

  • Dekstrometorfan
  • Inne
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Miasto, przyroda, środki transportu, dom Nastawienie: podekscytowanie i brak strachu

Mały znaczek z wydrukowanymi wzorkami i 125ug LSD w sobie wysłał nas w podróż - podwójną - zewnętrzną i wewnętrzną.

W podróż, w której ważniejsza niż cel była droga. Rzeczywistość malowała się niczym impresjonistyczne obrazy ukazując nam całe piękno chwil, tak ulotnych i przypadkowych jak nasz los w którym mały krok decyduje o reszcie zdarzeń - chaotycznych i przypadkowych.

  • Grzyby halucynogenne

S&S: koniec października 2009r., las na przedmieściach, pogoda raczej pochmurna, nastawienie? Ciekawość i podekscytowanie

Wiek: ja 16 lat, towarzysz 17

Doświadczenie: Moje - mj nałogowo na chwilę obecną, haszysz, dxm, kodeina;

Towarzysza - mj również nałogowo, haszysz, lsd, szałwia.

Ilość: po 25 łysiczek, ja 65kg/180cm, towarzysz 75kg/188cm

Czas: 13:30 + 20:00

Był to pierwszy trip grzybowy, także bądźcie wyrozumiali.

PROLOGOS

  • Mefedron
  • Retrospekcja

Wyjaśnienie osób i zdarzeń w pierwszej części czyli tu: https://neurogroove.info/trip/moda-na-mefedron-vol1

Chciałabym mieć plik na dysku z zapisem tego wydarzenia, tak żeby móc je jak najprawdziwiej przedstawić. Ponieważ nie mam będę korzystać z zasobów mojej ułomnej pamięci, gdzieniegdzie luki uzupełniając fantazją pisarską.

 

Mijały dni, mijały noce. Zostaliśmy sami: ja i mefedron. Praktycznie nie wychodziłam przez ten czas z pokoju. Przemek mnie nie odwiedzał, musiał być zajęty ogarnianiem swoich spraw rodzinnych.