Podczas interwencji próbował połknąć woreczek z narkotykami. Przeliczył swoje możliwości

Podczas wieczornego patrolu wrocławskiego Śródmieścia, policjanci zauważyli nerwowo zachowującego się mężczyznę. Postanowili sprawdzić powód tego zachowania.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KMP Wrocław
sierż. Krzysztof Marcjan

Komentarz [H]yperreala: 
Zwracamy uwagę na wyjątkową w materiałach służb prasowych policji wenę autora tekstu ;)

Odsłony

872

Podczas wieczornego patrolu wrocławskiego Śródmieścia, policjanci zauważyli nerwowo zachowującego się mężczyznę. Postanowili sprawdzić powód tego zachowania. Okazało się, że 23-latek ma przy sobie narkotyki. Mając nadzieję, że uchroni go to przed zatrzymaniem podjął bardzo niebezpieczną próbę połknięcia zawiniątka z marihuaną. Przeliczył się jednak ze swoimi umiejętnościami, dobrze że nic mu się nie stało. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów z komendy miejskiej.

Wywiadowcy patrolujący jedną z ulic dolnośląskiej stolicy zwrócili uwagę na nerwowo zachowującego się młodego mężczyznę. Ten, na widok policjantów zmienił nagle kierunek marszu i próbował się oddalić. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić, dlaczego ich widok wywołał taką reakcję.

Kiedy podchodzili do mężczyzny, ten w pewnym momencie włożył do ust zawiniątko z folii aluminiowej i próbował je połknąć. Być może powtarzał mickiewiczowskie wersy „Mierz siłę na zamiary, Nie zamiar podług sił”. Jednak nic z tego nie wyszło. „Ambitny” i bezsensowny plan uniknięcia zatrzymania spalił na panewce. Młody wrocławianin nie był w stanie połknąć zawiniątka, które zostało zabezpieczone przez policjantów.

Okazało się, że w środku znajdowała się marihuana w ilości kilku porcji handlowych. Mężczyzna został zatrzymany. W jego mieszkaniu funkcjonariusze ujawnili dodatkowo opakowanie, w którym również znajdował się susz roślinny oraz wagę, która prawdopodobnie służyła do odmierzania porcji narkotyków. Policjanci łącznie zabezpieczyli kilkanaście porcji środków odurzających, puste opakowania po narkotykach oraz znaczną sumę pieniędzy.

23-latek spędził noc w policyjnym areszcie. Zgodnie z zapisem ustawy sąd może wobec młodego wrocławianina zastosować karę nawet do trzech lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Piękne

Puk puk! Kto tam? Znowu ja!

Tylko nowe konto... ale to samo ego! Wymyślanie hasła wtedy na kwasie nie było dobrym pomysłem. No nic, konieczność to konieczność- zakładam nowe.

Specjalnie po to, by gdzieś wrzucić te uczucia... znaki... myśli... słowa.

Przed państwem moje stare zapiski o PH mniejszym niż 1. Poprawione i ułożone we względnie nielogiczną całość.

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Szałwia Wieszcza
  • Tripraport

wolna chata koleżanki, ciekawa efektów substancji, pozytywnie, ale minimalny dyskomfort psychiczny spowodowany koleżanką 'X'

Uradowana wbijam do wolnej chaty koleżanki. Jesteśmy tylko we dwie. Jest zajebiście, siedzimy, gadamy, myjemy sie i 
w końcu zabieramy sie do jarania. Wieczór, koło 20h - kompletnie zapominam, że nabijam lufe dopem a nie zielonym i zaczynam podpalać. Ściągam buch za buchem i wszystko w porządku chill prawie jak zwykle, aż w końcu zawartość szkła się wyzerowała, powoli uświadamiam sobie, że grubszy festyn sie zaczyna [hell yeah!].

  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA
  • Pierwszy raz

S&S dobry, trip zaczął być planowany już wiele dni wcześniej i zadbaliśmy o dobre otoczenie i parę dni wolnego, oczekiwania jak najbardziej dobre, chęć miłego spędzenia wspólnych urodzin oraz z mojej strony poznania działania LSD i MDMA

Dzień 1

Przyjechałem do pewnego miasta w sobotę wieczorem. Z peronu odebrała mnie XYZ. Zaczęliśmy od przygotowania do tripa. Zrobiliśmy zakupy na kolację i kupiliśmy słodycze na niedzielę. Wspólne sprzątanie było ważnym elementem dla mojego S&S, bo pomogło mi bardziej poczuć się jak w domu. Jak już wszystko było gotowe to XYZ poczęstowała mnie ziołem, walnąłem jedno wiadro i po chwili zrobiło mi się miękko. Miałem potrzebę się położyć, a następnie zaczęło się nasilać działanie.

 

  • Grzyby halucynogenne

Pod koniec kwietnia pojechałam na odludzie-niesamowicie piękna

okolica,las,jezioro,mała plaża.Nie wiedziałam za bardzo,czego się spodziewać,na

wszelki wypadek wzięłam kanapki i soczek Kubuś :).Nastawiłam się głównie na

pływanie i zjednoczenie z wodą,więc rozebrałam się do stroju kapielowego i

położyłam na kocu.Głowę miałam nabitą ostrzeżeniami,ze grzybki to duszki i jak

nie będę ich szanować,to mi wkręcą taką jazdę,że zwariuję.Wzięłam 30,zagryzając