Narkoarmia w Kazuniu. Rozbrajali ładunki wybuchowe na haju?

Chcieli się odprężyć po niebezpiecznej pracy? Sześciu żołnierzy, w tym pięciu saperów wpadło w ręce żandarmerii wojskowej za posiadanie narkotyków. Sprawą zajęła się prokuratura.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Super Express

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

372

Chcieli się odprężyć po niebezpiecznej pracy? Sześciu żołnierzy, w tym pięciu saperów wpadło w ręce żandarmerii wojskowej za posiadanie narkotyków. Sprawą zajęła się prokuratura.

Skandal w wojsku. Kilka dni temu na terenie dwóch jednostek wojskowych doszło do zatrzymania 12 osób. Aż 11 wpadło za posiadanie substancji odurzających, jedna za handel nimi. To nie było jednak zwykłe zatrzymanie. Sprawa jest o tyle bulwersująca, że z narkotykami zostali namierzeni żołnierze! Na dodatek ci, od których dość często zależy bezpieczeństwo zwykłych mieszkańców. Pięciu z zatrzymanych to bowiem mundurowi z 2. Mazowieckiego Pułku Saperów w Kazuniu Nowym, jeden z 52. Batalionu Lekkiej Piechoty w Komorowie.

Czynności w sprawie prowadzi Mazowiecki Oddział Żandarmerii Wojskowej, co potwierdziła w rozmowie z portalem tvnwarszawa major Agnieszka Królak, oficer prasowa 2. Mazowieckiego Pułku Saperów. Podejrzanym przedstawiono zarzuty posiadania środków odurzających. Czterej mundurowi dostali policyjni dozór a diler, który sprzedawał im narkotyki trafił do aresztu.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • crack
  • crack
  • oxycodone
  • Tripraport

Jest jakoś jedenasta rano, wpadam do kumpla co by go wyciągnąć do lasu wspinaczkowego. Otwiera, nie chce wpuścić, ale i tak wchodzę. W środku syf, ubrania na podłodze, stolik zajebany nawet nie wiem czym.

Na szafce obok kanapy — tacka. A na niej BARDZO dużo kokainy.

- To nie moje — mówi T. Mógł się chociaż wysilić na jakieś lepsze kłamstwo.

- No hehe nie twoje, ale leży tutaj u ciebie.

- Chcesz, to bierz.

- A ile mogę?

- Bierz, ile chcesz.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Samotne wieczory w domu, jesienna zmuła.

Nie będzie to raport dotyczący konkretnie jednej podróży, a powyrywane z kontekstu różne przygody które dane mi było przeżyć podczas spotkań z kaszlakiem. Schemat był zawsze ten sam - tabletki zjeść, przepalić nikotyną i thc, położyć się na łóżku ze słuchawkami na uszach i odpłynąć słuchając muzyki, w 80% podróży (nie znudziło mi się!) był to album Infected Mushroom - Return to the Sauce - i jest to bardzo ważna, jeśli nie najważniejsza cecha podróży o których piszę. Posegreguję je w miarę co do dawek. 

  • Kodeina


Doświadczenie: MJ, Hash, Tussi, i parę innych...



Niedziela obfitowała w wiele negatywnych wydarzeń - wielka kłótnia z rodzicami (notabene o MJ :/), full nauki itp. Rodzice wyszli na imieninki do dziadka, a ja, przygnębiona, chciałam sobie jakoś urozmaicić resztę dnia. Nie wiedziałam za bardzo jak, bo nie miałam nic przy sobie, ale przeglądając szafkę z lekami natknęłam się na Thiocodin zawierający kodeinę. Poczytałam sobie o niej na neuro groov\'ie, po czym zaczęłam sobie aplikować po 3 tabletki co jakieś 15 - 20 min.


  • Marihuana

Nazwa substancji: Grzybki halucynogenne

Dawka: 75 świerzych

Doświadczenie: Mnóstwo jarania, amfetaminy, piguł, trochę kwasów

i niewiele opiatów. Różne mieszanki. Grzybki poraz chyba 7, ale

pierwszy raz w dwace powyżej 60.